Facebook Google+ Twitter

Moderacja w nowej odsłonie! Wspieramy najlepszych, dołącz do tego grona

„Zależy nam na jakości serwisu, moderacja nie była taka zła, status gazety internetowej nobilitował, chcemy więcej autorskich materiałów informacyjnych” – to najczęściej powtarzające się uwagi autorów W24, którzy wzięli udział w kolejnym etapie dyskusji na temat zmian w serwisie, zainicjowanej przez Pawła Nowackiego. Dziękujemy wszystkim za komentarze. Uważnie je czytamy i w miarę możliwości staramy się podejmować decyzje, które będą spełniać Wasze oczekiwania.

 / Fot. .

1. Moderacja powraca! Ale nie dla wszystkich…


Jak się okazuje, znienawidzona przez niektórych moderacja nie była taka zła… „Wolałem, gdy tekst ukazał się z pewnym opóźnieniem, ale był przejrzany przez redaktorów dyżurnych. Teraz jest mi czasami wstyd, gdy moje (i paru innych świetnie piszących osób) dopracowane pod względem stylistycznym, interpunkcyjnym i ortograficznym (w większości) teksty znajdują się obok wypocin przynoszących wstyd nie tylko ich autorom, ale i całemu serwisowi” – czytamy w jednym z komentarzy. Trudno się z nim nie zgodzić…

Dlatego podjęliśmy decyzję: wracamy do moderacji. Ponieważ jednak nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, wracamy do niej na nieco innych zasadach niż obowiązywały przed 10 stycznia. Redakcji materiału poddawane będą teksty wartościowe, mające potencjał, informacyjne. W Uwagach do materiału będziemy informować o naniesionych zmianach, podawać sugestie, które mogą być przydatne na przyszłość.

2. Zanim wkroczy redaktor, sam zadbaj o swój materiał


„Teksty dopracowane pod względem stylistycznym, interpunkcyjnym i ortograficznym znajdują się obok wypocin przynoszących wstyd nie tylko ich autorom, ale i całemu serwisowi”. To niestety smutna prawda…

Skoro wszystkim nam zależy na jakości serwisu, to pierwsze kroki w tej materii należą właśnie do Was, drodzy autorzy. Zadbanie o wygląd tekstu to podstawa, jeszcze na etapie jego powstawania. Niestety, do serwisu trafiają często materiały przypominające jakąś bardzo wczesną wersję roboczą, a nie dopracowany tekst. Błędy ortograficzne, błędy stylistyczne, zbędne wersaliki (wielkie litery), błędnie wstawiane spacje (np. przed kropką, a nie po niej), kropki w tytułach (choć wiele osób oburzało się, że publikowaliśmy materiał na temat wydawałoby się tak oczywisty), zapis tekstów niezgodny z naszym stylebookiem (najczęściej widoczne jest to w przypadku zapisu wywiadów), ogólne wrażenie niestaranności, lekceważenia odbiorcy przez niechlujny materiał – to tylko wybrane przykłady.

Z ręką na sercu, drodzy autorzy, korzystacie z poradników na W24, by pisać dobrze, lepiej, bezbłędnie? Niestety, redakcja nie może poświęcić czasu na pisanie tekstu od nowa, zamiast autora, jak to bywało przed 10 stycznia… Natomiast może i chce pomagać tam, gdzie widać starania autora, choć usterki też się trafiły.

http://pomoc.wiadomosci24.pl/

3. Daj szansę swojemu tekstowi już w momencie wysłania go do serwisu


Ktoś pisze tekst, by ktoś inny go przeczytał. To chyba podstawowy powód; chęć podzielenia się informacją. Niestety, czasem mamy wrażenie, że autorzy robią wszystko, by tekst zniknął w masie innych. Brak tagów, tytuły, które kompletnie nie zachęcają, by w nie kliknąć, nic nie mówią o zawartości tekstu, lead, z którego nic nie wynika… Czy nam się to podoba, czy nie, w Wasze teksty, większość czytelników wejdzie dzięki wyszukiwarce. Dajcie im szansę, zanim tekstem zajmie się redaktor. Problem leży nie w tym, że dobrych, specjalistycznych tekstów „nikt nie czyta”, ale w tym, że często ich nie widać.

4. Kwiatek na polanie i wiewiórki czy informacja?


„Sporo, w mojej ocenie, jest materiałów typu "zrobiłem zdjęcie kwiatka na polanie albo wiewiórki na drzewie". Ok, nie odmawiam nikomu prawa publikacji takich materiałów, ale co to ma wspólnego z dziennikarstwem? Kiedyś takie treści pojawiały się w M3G” – to kolejny wpis z grupy dyskusyjnej. Tak, to prawda… M3G w zasadzie przestało istnieć. A może niesłusznie? Może rację ma autor tej wypowiedzi i materiałów stricte społecznościowych, a nie informacyjnych, nie powinniśmy mieszać? Może to pora, by reaktywować M3G?

5. Teksty autorskie i omówienia


Sporo uwag dotyczy zamieszczania w serwisie tzw. omówień, czyli de facto przeglądu prasy. Ich zdecydowanych przeciwników rozczarujemy. Nie zrezygnujemy z nich, ponieważ czytelnik W24 ma prawo dowiedzieć się o sprawach bieżących, nie wychodząc z W24. Skoro wybrał ten serwis, ma prawo dostać w nim komplet informacji.
Inną kwestią jest, że nieustannie promujemy i promować będziemy wartościowe teksty autorskie! Zachęcamy także tych, którzy krytykują omówienia, do pisania tekstów autorskich. Im więcej ich będzie, tym lepiej dla serwisu.

6. „Nie ma legitymacji, nie ma akredytacji, nie ma materiału…”. Na szczęście to nie jest prawda


Mamy bardzo wielu autorów, którzy mimo braku legitymacji otrzymują akredytacje. Jeśli napotykają na trudności, piszą w tej sprawie do nas i problem zostaje rozwiązany. Wysłanie do nas e-maila nie jest skomplikowaną czynnością. Zachęcamy; sprawdźcie!

7. Zmiany w przyszłości. Będą, ale to wymaga czasu


Tak jak zapowiadaliśmy, zmiany są przygotowywane. Nie wdając się w szczegóły, będziemy chcieli zaproponować "wydzieloną" sekcję dla najlepszych autorów, w której będzie obowiązywało Prawo prasowe. Ale, jak zapowiedział już Paweł Nowacki, w zamian za pewne zobowiązania użytkowników. Dla najlepszych poprzeczka zostanie podniesiona. W odpowiednim momencie opowiemy o szczegółach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (31):

Sortuj komentarze:

Moja babcia o takiej "dyskusji" mówiła: dziad swoje, a baba swoje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

I to jest Pani Kasiu moim subiektywnym zdaniem porządkowanie serwisu. Podnoszenie poprzeczki dla wytrwałych autorów nie zaszkodzi a nowych nauczy rzetelności i obiektywizmu. Te cechy w wyścigu szczurów nie pomagają a wręcz przeszkadzają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

My nie odżegnujemy się przecież od legitymacji i zapowiadaliśmy, że wrócą, ale w nowej odsłonie. I tak, trzeba będzie na nie zapracować :-)

W tym momencie wydawanie ich jest niemożliwe, ponieważ w serwisie nie obowiązuje prawo prasowe. Zamierzamy jednak stworzyć miejsce dla najlepszych. Tam będą panowały inne zasady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie problem legitymacji widzę tak.
Autor występuje do redakcji o jej przyznanie jednocześnie deklarując, przybliżoną liczbę relacji z jej wykorzystaniem.
W moim przypadku relacje z targów Kielce, instytucji podległych Muzeum wisi kieleckiej, KCK oraz innych lokalnych wydarzeń.
Legitymacja jest przyznawana, powiedzmy na pół roku. Jeśli autor się nie wywiąże ze swojego zobowiązania nie otrzymuje przedłużenia ważności.
Tym autorom co wykonują relacje reporterskie na pewno te rozwiązanie pozwoli swobodnie działać a redakcji da niewątpliwie ciekawe świeże materiały. Odzyska wartościowych, utraconych autorów i na pewno pozyska nowych a tym samym ustabilizuje serwis. Wróci do elity dziennikarstwa obywatelskiego co na dzisiejszym rynku medialnym jest bardzo trudne.
Większość wydawców poszło na ilość ale te rozwiązanie szybko się przeje i wielu z nich się samoczynnie wyeliminuje.
Czy moje uwagi są do przyjęcia dla wydawcy zobaczymy. Może choć nastąpi jakaś wymiana argumentów.
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, wypadek można opisać bez legitymacji. Jeśli Dawid Serafin poleciał do Watykanu na abdykację papieża Benedykta i udało mu się to zrobić bez legitymacji prasowej, to naprawdę - da się :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Katarzyna Olczak: Owszem, osuwiska - na szczęście - nie zdarzają się często. Ale inne przypadki mają miejsce trochę częściej. Ale Pani Dorota Michalczak pisze o wypadku drogowym, którego nie opisała, bo nie miała legitymacji. Do uzyskiwania informacji od policji (a kilka takich tekstów sam popełniłem) legitymacja jest niestety konieczna (oni lubią sprawdzać dokumenty, nie tylko prawo jazdy). Rozumiem, że temat legitymacji dla redakcji nie istnieje. Nie będę więc niepokoił w tym temacie, jak mawiał klasyk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Krzysztofie, ale takie sytuacje nie zdarzają się często. Nie oszukujmy się - ile razy w serwisie mieliśmy takie relacje? A ilu autorów miało legitymacje i teoretycznie mogło je robić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to jeszcze raz:
@Lidia Raś pisze: "Jeszcze raz napiszę: jeśli ktoś potrzebuje akredytacji, proszę o kontakt z nami; nikomu nie odmawiamy pomocy". A co jeśli wydarzenie nie jest planowane? Na przykład obsunie się gdzieś ziemia jak w grudniu w Ostrowcu. Mogłem wejść w asyście policjanta na teren osuwiska, tylko dlatego, ze miałem przy sobie legitymację!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co wolno wojewodzie... To powiedzonko znam, ale kilka razy zastanawiałem się, jak przekroczyć limit 260 znaków w zajawce o 2 - 3 znaki, chociażby na znaki interpunkcyjne.

W tym tekście jest ich 505! Ciśnie się pytanie na klawiaturę, dlaczego wielu nie-wojewodów też przekracza ilość ustalonych znaków w zajawce?

Kiedy jest dopuszczalne przekroczenie ustalonej ilości znaków? Zaznaczam, że absolutnie nie domagam się ich zwiększenia, wręcz przeciwnie - jestem za bezlitosnym trenowaniem umysłu. Ale zbyt często widać odstępstwa od ustalonych reguł, jak w życiu poza W24...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To, gdzie jest ta moderacja? Tekst jest ciekawy i wartościowy, niestety z błędem w tytule.

link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.