Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7406 miejsce

Modna Moskwa, czyli wszystko złoto co się świeci

W Moskwie trzeba uzbroić się w poczucie humoru i sporą dawkę pokory. Otwartość, uprzejmość w stosunku do klienta, uśmiech i pomoc, jeżeli jej potrzebuje... Owszem, ale nie dla wszystkich.

 / Fot. Małgorzata KubikNigdzie gruzy sowieckiego imperium nie dają tak o sobie znać, jak w sposobie witania i traktowania klienta. Jeżeli zdążyliśmy zapomnieć, jak kiedyś było u nas, podróż do Moskwy może również okazać się dla nas nie tylko przejażdżką do innej strefy czasowej, ale także podróżą w czasie.

Nie należy się zniechęcać gburowatą (według europejskich standardów) obsługą ani dziwić, że odbywa się ona bez słów. Bowiem kiedy ekspedient czy kelner w końcu się do nas odezwie, możemy być pewni, że nie po to, by życzyć smacznego, ale by poprawić nasz akcent.

Na ulicach tabuny dziewcząt o figurze modelek


Mój pobyt w Moskwie miał być walką ze stereotypami, nie do końca jednak się to udało. Na ulicach faktycznie uderza przysłowiowa uroda Rosjanek. Wciąż mija się tabuny bardzo modnych dziewcząt o figurach modelek, ubranych wcale nie ze wschodnią przesadą i „wschodnim poczuciem estetyki”, choć i takie przypadki, rzecz jasna, nie należą do rzadkości. Widok białych kozaków i platynowych włosów przytulonych do niewysokiego faceta o kaukaskiej urodzie nie powinien nikogo dziwić.

Ulica diametralnie różni się od wystaw renomowanych domów mody, ale takiej dawki fantazji i odwagi nie widuje się w stolicach europejskich. Tak wielkiej dozy kobiecości w natarciu nie można zaobserwować w dążącej do unifikacji i politycznej poprawności modzie z ulic Berlina czy nawet Paryża. Dodajmy do tego szczebiocące usposobienie naszych wschodnich sąsiadek - i oto marzenie każdego Europejczyka gotowe!Ulica Twierskaja, Moskwa / Fot. Małgorzata Kubik

Oczywiście koloryt moskiewskich ulic tego 10-milionowego molocha (ponoć liczbę przyjezdnych szacuje się na drugie tyle) jest znacznie bardziej zróżnicowany niż w Europie. Brak klasy średniej robi swoje. Obok ekskluzywnych samochodów (tu kolejny mijający cię jaguar już nie robi żadnego wrażeni) toczy się zwyczajne życie, przypominające bardziej targ trzeciego świata niż europejską stolicę. Sprzedawcy cytryn z Gruzji, wielu przybyszy z południowych republik, zdarza się w metrze przysiąść koło posiadacza złotych zębów albo babuszki z kolekcją medali, której nie powstydziłby się i generał wojny ojczyźnianej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Ja tam lubię Rosję. Wieści stamtąd zawsze interesujące.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jaka tam wnikliwa analiza! Raczej wspomnienia galerianki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawie napisane. I dokladnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wnikliwa analiza nowobogackiej Moskwy, z którą wiążą się moje cipłe wspomnienia+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ehhh:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za skondensowaną Moskwę dla niezorientowanych- czyli np. mnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

należy się +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.