Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6552 miejsce

Modny konsumpcjonizm

Konsumenci chcą dzisiaj być modni, jednak czy era konsumpcjonizmu nie czyni z nas przedmiotów wykorzystywanych w wielkiej maszynerii ekonomii?

Konsumpcja jest nieodzownym procesem zaspokajania ludzkich potrzeb w dzisiejszym nowoczesnym świecie. Jest ona zależna od poziomu życia, dochodów, ale także od systemu społecznego w którym występuje. Żyjemy w dobie ery konsumpcji, która rozrasta się w coraz większe potrzeby liberalnego środowiska społecznego.

W państwach demokratycznych, szczególnie na przykładzie liberalnych krajów Unii Europejskiej, zauważamy że konsumpcja wyznacza pewne trendy bądź modę wśród potencjalnych konsumentów. Prostym przykładem jest branża sprzętu RTV i komputerów. Aby użytkownik komputera mógł nadążyć za „modą konsumpcjonizmu”, co kilka miesięcy musiałby wymieniać podzespoły komputerów na coraz nowsze i wydajniejsze. Podobnie jest dziś na rynku RTV. Mając do wyboru kilkadziesiąt modeli telewizorów, konsument nie tylko bierze pod uwagę parametry techniczne modelu, ale także modny nowoczesny design - czyli styl wykonania. Konsumpcja opiera się właśnie na wyznaczaniu nowych trendów i mody. Konsumenci z reguły chcą być modni, stąd też to zjawisko jest charakterystyczne w dobie konsumpcjonizmu.

Wyznaczanie trendów i mody w sferze konsumenta napędza ogromne pieniądze. Według angielskiego ekonomisty E. Begga „nowe trendy i innowacyjne rozwiązania w gałęziach przemysłowych stwarzają dogodne warunki w permanentnej rotacji pieniądza ”. A więc z punktu widzenia ekonomicznego, nowe trendy, moda i innowacyjne rozwiązania pozwalają na uwalnianie się pieniądza do ciągłego obiegu. Z drugiej zaś strony te zabiegi marketingowe mają charakter manipulacyjny. Psycholog E. Krajewska twierdzi że „moda jest manipulacją behawioralną ”. Te czynniki powodują że człowiek chce podobnie wyglądać, czy też posiadać „modne rzeczy”. Marketing manipuluje dzisiejszym konsumentem używając skutecznych narzędzi jakimi są dzisiaj moda, trend i innowacyjność. Konsument staje się przedmiotem wyrabianym przy pomocy ów narzędzi marketingowych. Wiadomo że te narzędzia bardzo szybko zmieniają się i ciężko jest za nimi nadążyć. Dlatego też łatwo idzie się pogubić w tym marketingowym chaosie. Łatwo można „zgubić” nie tylko pieniądze ale także w tym całym pędzie można utracić ważne ludzkie wartości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Kalibracja
  • Kalibracja
  • 14.02.2011 13:45

Konsumpcjonizm, jako postawa polegająca na konsumpcji dóbr materialnych i usług w sposób nieusprawiedliwiony rzeczywistymi potrzebami, na stałe wpisał się w obraz współczesnego społeczeństwa. Jego zauważalne początki, to okres po zakończeniu II wojny światowej, czyli czas wzrostu szybkości rozwoju gospodarki kapitalistycznej. W latach powojennych najbardziej był uwidoczniony w Stanach Zjednoczonych. Podstawowa zasada jego działania towarzyszy jednak ludzkości niemal od początku, ponieważ wywieranie wpływu na innych w celu podporządkowania ich sobie jest nieodzownym elementem władzy. A czymże jest marketingowe działanie przedsiębiorstw jeśli nie próbą zawładnięcia umysłami konsumentów w taki sposób aby podporządkować sobie ich decyzje o tym na co przeznaczą zawartość swoich portfeli?
-----------
http://kalibracjatelewizora.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń
Konsument
  • Konsument
  • 06.10.2010 07:38

Lepiej być, nie mieć. Wiedzieć, czego nam potrzeba, a nie złapać się w sidła kreowanych przez innych potrzeb.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Konsumpcjonizm to coś więcej niż konsumpcja. To styl życia, w którym konsumpcja staje się jego sensem i celem, a nie tylko zaspokojeniem potrzeb życia. Myślę, że warto bardzo dokładnie to podkreślić.

Samo egzystowanie w systemie wolnorynkowym nie jest jeszcze konsumpcjonizmem. Podobnie jak materialne zaspokajanie potrzeb nie sprawia, że człowiek staje się przedmiotem - przecież jest to zwykła konieczność życia.

Myślę, że nie należy demonizować środowiska, w którym żyjemy, gdyż patrząc z perspektywy historii i cywilizacji ludzkiej, naprawdę nie jest tak źle, jak bywało w przeszłości ;-)

Natomiast nic nie zastąpi osobistego, wewnętrznego, duchowego rozwoju człowieka, który ma prowadzić, jakbyśmy wszyscy chcieli, do szczęścia. I tutaj jest haczyk, bo gdyby wziąć na poważnie np. reklamy, które atakują nas zawsze i wszędzie, zwłaszcza w przestrzeni publicznej, to można by dojść do wniosku, że sam zakup nowej pralki, samochodu, wyjazd na Karaiby itd. sprawi, że będziemy ludźmi szczęśliwymi. A to nieprawda. Pozdrawiam serdecznie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.