Pozycja materiału w rankingach:
Konsumenci chcą dzisiaj być modni, jednak czy era konsumpcjonizmu nie czyni z nas przedmiotów wykorzystywanych w wielkiej maszynerii ekonomii?
Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.78)
Wiek: 26 | Miejscowość: Racibórz | Kraj: Polska
O mnie: dobry chłopak:) http://www.wiadomosci24.pl/autor/artykuly/341406.html www.myspace.com/ultimastimulus www.myspace.com/daveprojectclub Reklama w internecie
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kalibracja 14.02.2011 13:45
Konsumpcjonizm, jako postawa polegająca na konsumpcji dóbr materialnych i usług w sposób nieusprawiedliwiony rzeczywistymi potrzebami, na stałe wpisał się w obraz współczesnego społeczeństwa. Jego zauważalne początki, to okres po zakończeniu II wojny światowej, czyli czas wzrostu szybkości rozwoju gospodarki kapitalistycznej. W latach powojennych najbardziej był uwidoczniony w Stanach Zjednoczonych. Podstawowa zasada jego działania towarzyszy jednak ludzkości niemal od początku, ponieważ wywieranie wpływu na innych w celu podporządkowania ich sobie jest nieodzownym elementem władzy. A czymże jest marketingowe działanie przedsiębiorstw jeśli nie próbą zawładnięcia umysłami konsumentów w taki sposób aby podporządkować sobie ich decyzje o tym na co przeznaczą zawartość swoich portfeli?
-----------
http://kalibracjatelewizora.pl
Konsument 06.10.2010 07:38
Lepiej być, nie mieć. Wiedzieć, czego nam potrzeba, a nie złapać się w sidła kreowanych przez innych potrzeb.
Piotr Kubic 05.10.2010 08:57
Konsumpcjonizm to coś więcej niż konsumpcja. To styl życia, w którym konsumpcja staje się jego sensem i celem, a nie tylko zaspokojeniem potrzeb życia. Myślę, że warto bardzo dokładnie to podkreślić.
Samo egzystowanie w systemie wolnorynkowym nie jest jeszcze konsumpcjonizmem. Podobnie jak materialne zaspokajanie potrzeb nie sprawia, że człowiek staje się przedmiotem - przecież jest to zwykła konieczność życia.
Myślę, że nie należy demonizować środowiska, w którym żyjemy, gdyż patrząc z perspektywy historii i cywilizacji ludzkiej, naprawdę nie jest tak źle, jak bywało w przeszłości ;-)
Natomiast nic nie zastąpi osobistego, wewnętrznego, duchowego rozwoju człowieka, który ma prowadzić, jakbyśmy wszyscy chcieli, do szczęścia. I tutaj jest haczyk, bo gdyby wziąć na poważnie np. reklamy, które atakują nas zawsze i wszędzie, zwłaszcza w przestrzeni publicznej, to można by dojść do wniosku, że sam zakup nowej pralki, samochodu, wyjazd na Karaiby itd. sprawi, że będziemy ludźmi szczęśliwymi. A to nieprawda. Pozdrawiam serdecznie!
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)