Pozycja materiału w rankingach:
Rezerwat Modrzewina to jeden z większych tego typu obiektów na Mazowszu. Przedmiotem ochrony są modrzewie (Larix decidua) słynące urodą od wieków. Nawet niemiecki okupant zorientował się w porę i nie zniszczył tych majestatycznych olbrzymów. Najstarszy 400-letni modrzew "padł" dopiero po wojnie.
Zobacz także:
Artykuły
(152)
Galerie
(90)
Średnia ocen
(4.38)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Popatruję na rzeczywistość własnym okiem ... Na przyrodę i naturę szczególnie - i wiem, że jest dla człowieka. Nigdy nie było i nie będzie odwrotnie. Pokojowa koegzystencja jest możliwa. Jest konieczna. Im szersze obejmuje kręgi tym jest... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Grzeszczyk 12.12.2011 20:50
Ryszardzie, zostaliśmy szczodrze obdarowani i musimy czynić wszytko co w naszej mocy, by nasze dzieci mogły doświadczać tego samego, czuć radości z nieskrępowanego kontaktu z naturą. Jesteśmy za to odpowiedzialni. Musimy mieć świadomość, że zależy od nas, i że od nas zależy utrzymywanie jej bogactwa. Nie możemy wierzyć w bzdury, że sama sobie poradzi. Z pewnością nie w Polsce, i nie w Europie. To piękno się zachowało dzięki człowiekowi. Czy dalej będzie trwało dzięki niemu? Matecznik modrzewiowy, który jest na zdjęciach prawdopodobnie ulegnie niebawem nieodwracalnemu procesowi rozpadu. Pod spodem nie ma już modrzewi. I pewnie nie będzie. Całe szczęście, że to "tylko" ok. 60 hektarów. Na pozostałym obszarze są widoczne modrzewie w innym wieku, dorosną do podobnych rozmiarów gdy się nad tym ulituje Dyrektor RDOŚ Warszawa. A jak się nie ulituje, to nie urosną i cudowne pochodzenie Modrzewia spod Grójca zniknie z powierzchni Polski. Zamieni się z czasem w zagajnik leszczynowy lub grabowy. Dla ekologistów nie ma to żadnego znaczenia. Może być i suchy piach - to przecież też natura.
Ryszard Jan Zagórski 11.12.2011 23:41
Robercie, znowu pokazałeś, w sposób wciągający, piękny kawałek natury.
Celowo to robisz i podróżujesz z takim zamysłem?
Robert Grzeszczyk 27.11.2011 19:23
Przyjmuje się, że najładniejsze modrzewie rosną na Świniej Gorze w Świętokrzyskim. Gwarantuję, że te z Belską są równie mocarne.
Przy okazji warto napomknąć, że tzw ekologiści podjęli w ubiegłym oraz tym roku próbę dezawuowania tego gatunku wskazując wszem i wobec, że to gatunek obcy na znacznym obszarze Polski. Bez żadnych naukowych przesłanek, bez podstaw prawnych wymuszano wstrzymanie nowych nasadzeń.
Do takie zakazy jeszcze gdzieniegdzie obowiązują. Na przykład na terenie niektórych Parków Narodowych, choć są tam namacalne dowody istnienia naturalnych i autochtonicznych drzew tego gatunku, obowiązuje zakaz ich sadzenia. To niewielki tylko przykład działań ekoidiotów, na których wielu wciąż patrzy jak w obrazek.
Czyste lasy modrzewiowe są niebywałą rzadkością. Również Rezerwat Modrzewina nie jest lasem jednogatunkowym. Modrzew jest gatunkiem wybitnie światłożądnym, o bardzo ażurowej koronie, przepuszczającej dużo światła. Dlatego w jego cieniu dobrze się czują inne drzewa, szczególnie buk oraz wielość gatunków krzewów, ziół, etc. To stanowi też o bogactwie fauny.
Małgorzata Najda 27.11.2011 19:04
Piękne okazy. W takim lesie jest pewnie czym oddychać.
Krystyna Nita 27.11.2011 17:16
Nigdy nie widziałam lasu modrzewiowego. Pewnie jest piękny:)
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)