Do tej pory w sezonie 2011/2012 ekipa trenera Pawła Pajewskiego idzie jak burza i wygrywa mecz za meczem. Jej wyższość musiały uznać już drużyny, kolejno z Wiskitek, Łomianek, Józefowa i Mszczonowa. Zatem nie ma mocnych na solidny zespół z Mogielnicy i nic nie wskazuje na to, że nagle coś się nie uda i Mogielanka polegnie. Ma ona na swoim koncie już 12 punktów i z pewnością apetyty na kolejne "oczka" są ogromne.
W piątek, 2 grudnia mogielniczanie rozprawili się z Olimpijczykiem Mszczonów, wygrywając po raz pierwszy w tym sezonie 3:0. Na pozycji rozgrywającego wystąpił wspomniany Pajewski, który zastąpił w dobrym stylu Dominika Trawczyńskiego. Podczas meczu niestety szkoleniowiec miał powody do nadmiernej nerwowości, bowiem nie zgadzał się z niektórymi decyzjami głównego sędziego. - Nie potrafię się opanować, ale mi to dodaje troszeczkę animuszu, a innych deprymuje, co w ogóle dla mnie jest zaskoczeniem - mówił Pajewski na łamach strony www.mogielankamogielnica.futbolowo.pl. - Nerwowość mi się udziela, bo grasz u siebie, jesteś liderem i nie masz podstawowego zawodnika - dodał.
Już w najbliższy piątek Mogielanka zagra na wyjeździe z Ósemką Pruszków i będzie zdecydowanym faworytem do zwycięstwa. Zajmuje ona przecież pozycję lidera tabeli, a ten argument bardzo przemawia na jej korzyść. Ekipa Pajewskiego będzie starała się pójść za ciosem i powiększyć swoje konto punktowe.
Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.