Facebook Google+ Twitter

"Moherowe berety" też palą

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-06-05 15:07

PiS kontynuuje swoją politykę zakazów. I straci na tym bardzo wiele - z dymem pójdzie część elektoratu. O ile dla moherowych beretów seks nie jest już istotny, o tyle wśród palaczy znajdują się i "moherowe berety", i "wykształciuchy".

Zakaz palenia w kształcie, który proponuje Prawo i Sprawiedliwość, to zupełna groteska. Powód? Nikt z dnia na dzień nie rzuci palenia dla braci Kaczyńskich, tym bardziej dla posła Cymańskiego. Nikt też nie będzie przechadzał się do szpitala psychiatrycznego, by oddać się nałogowi. Będzie więc to kolejny martwy przepis, inaczej mówiąc gniot.

Posłowie nie są tacy święci, na jakich się kreują. W ekskluzywnej sejmowej palarni jest nawet telewizor... / Fot. Tomek PiekarskiO ile trudno dyskutować o szkodliwości palenia, o tyle zakaz używania tytoniu we własnym samochodzie, w prywatnych pubach i barach, w których już dziś istnieją dwie strefy (palących i niepalących), czy na świeżym powietrzu - czyli także na prywatnych posesjach, to absurd. Ciekawe, kto będzie ścigał tego rodzaju przewinienia? Policja? CBŚ? ABW?

Ale polską tradycją staje się już to, że przepisy są po to, by je łamać. Bo po co państwo wypuszcza na rynek papierosy i pobiera z nich skandaliczną akcyzę, skoro zakazuje ich palenia?

Częściowe zakazy palenia istnieją w innych krajach zachodnich, ale tam, na przykład w Wielkiej Brytanii, refunduje się leki dla palaczy. W Polsce kosztują one krocie, na dodatek nie zawsze skutkują, a edukacja prozdrowotna nadal jest na etapie "palenie szkodzi".

Ograniczenie swobód wolności i prawa do wyboru to bardzo widoczny schemat działania obecnej koalicji. Zaczęło się od nieudanych prób zakazu handlu w niedzielę, ale zakaz luźnego ubierania się w szkołach Giertych zdołał już przeforsować i od września dzieci będą musiały nosić na sobie "worki". Jesteśmy też świadkami zakazu czytania Gombrowicza, Kafki, Goethego i Dostojewskiego w formie lektur szkolnych. Wygląda więc na to, że zakaz palenia to, jakby powiedział Lepper, pikuś dla skrajnie prawicowych polityków. W kolejce czeka przecież kolejny projekt, zatytułowany "pornografia", którą będzie można nazwać nawet lekki "CKM", a może nawet "Bravo"? Część posłów chętnie zakazałaby też uprawiania seksu, ale jak się to ma do becikowego?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobre przepisy! Zakaz palenia w samochodzie zwiększy bezpieczeństwo na naszych drogach. Palącym w samochodach powinno się dawać punkty karne! To samo dotyczy barów i pubów, nie cierpię tego smrodu na ubraniu po powrocie z knajpki. Pisanie o zakazie czytania Gombrowicza to totalna bzdura. Jaki zakaz, ludzie?! Mam na półce "Dzienniki", sięgam po nie i nie wpada mi przez okno ABW. A jeśli chodzi o mundurki - wcale nie jest to pomysł autorski Giertycha, choć tak to było czasem podawane i on sam tak to przedstawiał i jest to równocześnie jeden z lepszych projektów przeforsowanych w tej kadencji. Jak ktoś jest miłośnikiem pornografii, to ma internet i sztukę (vide świetny artykuł Marty Czyż teraz na stronie głównej), nie ma takiej możliwości, żeby ograniczyć dostęp do niej, ale np. pornograficzne ulotki na ulicach Warszawy to prawdziwy wstyd! Czas z tym skończyć!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie podoba mi się to, co napisałeś. Zaczynając od tytułu, kończąc na becikowym (z tego, co pamiętam projekt poparty także przez opozycję). Ja nie palę, też mam swoje prawa, i nie chcę, by ktoś zasmradzał powietrze, gdy stoję od niego w odległości jednego metra, (co innego, gdy jest to strefa dla palących). Nie sądzę też, by państwo miało palenia zakazać (chodzi raczej o wyznaczenie gdzie palić można, a gdzie nie). Co do pisowskiego elektoratu, jak widzimy w sondażach, mimo, jak to nazwałeś "polityki zakazów", poparcie dla tej partii nie spada. Nie ma czegoś takiego jak "zakaz czytania danych pozycji w formie lektur szkolnych" - poloniści mają pewną swobodę, a lista wyznacza te książki, których opuścić nie można. Co do projektów dotyczących ustawy o pornografii, nie dziwi mnie fakt, że państwo chce się zająć uregulowaniem tej kwestii. A Ciebie tak? Myślę, że w Twoim tekście zabrakło pewnej ważnej rzeczy - pytania, czy wszelkie koalicyjne projekty nie są przypadkiem przykrywką, by nie dyskutować o istotnych sprawach, choćby zawartych w obietnicach wyborczych? Nie daję minusa, bo to M3G - masz prawo do swojego zdania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nasze państwo jest ZA (wpływami z akcyzy) a nawet PRZECIW.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.