Facebook Google+ Twitter

Mój 1 Maja w latach osiemdziesiątych

Od czasu powstania Solidarności w Szczecinie formowały się dwa pochody. jeden organizowany przez władze drugi organizowany przez Solidarność

 / Fot. Ela S Jak co roku obóz wolnościowy organizował swój pochód . Umawialiśmy się pod bramą Stoczni Warskiego ( tak się wówczas nazywała).
Zaopatrzeni w transparenty, flagi narodowe, gadżety związkowe ruszamy w kierunku centrum. Śpiewy, okrzyki, radość, nadzieja. Po przejściu ul Dubois napotkaliśmy pierwsze oddziały milicji. Tzw "pokaz sił". Sznurem stało kilkanaście" dyskotek "i (na każdym rogu)samochody zapatrzone w armatki wodne.

O zomowcach i ormowcach nie wspomnę. Już wtedy zaczął się szturm i rozpędzanie pochodu. Rozbiegliśmy się w kilku kierunkach. Naszym celem było przejście (wkręcenie) w pochodzie oficjalnym przed trybuną.

Flaga Polski / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Flag_of_Poland.jpgSpora nasz grupa z flagami Solidarności i narodowymi dotarła między budynkami ul Gontyny w okolice Zakładów "Dana". Około 300 m dalej stała trybuna, a na niej włodarze miasta i przedstawiciele komitetu wojewódzkiego PZPR.


Przedarliśmy się przez kordony milicji. Siły porządkowe były bezradne. Każda interwencja zagrażała uczestnikom pochodu oficjalnego. Wmieszaliśmy się w pochód ... I tak ....z okrzykami Solidarność, Solidarność , nie ma wolności bez Solidarności, palce uniesione w kształcie litery V, przeszliśmy przed nosem oficjeli na trybunie.

Miny mieli nieziemskie, konsternacja. Pochód kończył się w okolicach Kaskady. Musieliśmy zwijać sztandary. Od milicji się roiło. To był 1 Maj, który zapadł mi w pamięci na całe życie. Towarzyszył mi synek Arek, to była dla niego lekcja historii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (27):

Sortuj komentarze:

Czy dobrze się rozumiemy ? Wczoraj był tekst sprzed 4 lat . Ja do swoich nie wracam a Pan ...?
Lansuje teksty rodziny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cosik stary ten tekścik. Nie jest Pani na bieżąco :) Proszę przeczytać moje ostatnie teksty:
link
link link

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Panie Sławku , Ojczyzna jest jak Matka a o Matce nie mówi się źle :)
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W latach 80-tych, maszerując w pochodzie, nikt o saksach nie rozmawiał...bardziej interesowaliśmy się pracą ale we własnym kraju, swoim zakładzie pracy, bo to dla nas było najważniejsze. O zarobkach się nie mówiło, wiadomo, bo nie były najlepsze, ale każdy "w duszy serca" liczył na zmiany, bo dawno ich nie było. Ale nie krytykowało się naszego kraju, Rządu, bo nie o to tu chodziło...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziś 2 MAJA Święto Flagi .
Zakładam chorągiewkę na samochód i jadę podziwiać piękno MAJOWEJ POLSKIEJ ZIEMI .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z obchodów 1-majowych lat 80-tych zboczyliśmy na emigrację i inne tematy teraźniejsze .
Sąsiad wyjechał do Anglii .Będąc na urlopie w święta mówił : wracam . Jest mitem " jak to się w Anglii wspaniale żyje . Nie jest łatwo.
Polki rodzą dzieci ...i oddają do adopcji . Brakuje polskich rodzin do ich adopcji .Dzieci adoptują rodziny angielskie .
Duża liczba emigrantów żyje z zasiłków . Niemniej żyje " na ulicy "
Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma .
Druga sąsiadka wyjechała do Niemiec , zarabia 1000 euro , dużo ? Znając życie w Niemczech [czynsz , żywność ] to niewiele .
Czy doprawdy globalny kryzys nie ma wpływu na emigrację ?
Porównując Hiszpanię , Grecję , Cypr , Włochy ,Portugalię ...to u nas jest nie najgorzej.
Brakuje rządowi determinacji na reformę KRUS , przywileje niektórych grup zawodowych , dotowanie wielu zakładów państwowych .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam za "krzaki" - miało być "W najbliższych 5 latach dołączy do nich kolejne 500 - 800 tys."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo bym chciała, żeby sytuację w naszym kraju dało się usprawiedliwić globalnym kryzysem. Oczywiście, jest on faktem i wpływa na stan naszej gospodarki, ale mimo kryzysu polscy emigranci znajdują pracę za granicą i decydują się pozostać tam na stałe, podczas gdy w Polsce bezrobocie rośnie. Za "Gazetą Prawną" przytoczę opinię demografa, prof. Iglickiej:
"Osoby, które są za granicą ponad rok, zakładają rodziny lub ściągają je z Polski. Wysyłają dzieci do szkoły, biorą kredyty na mieszkanie lub dom, mają pracę albo rozkręcili własny biznes. Słowem zapuścili korzenie."
"W ubiegłym roku wyjechało za granicę ok. 100 tys. osób. W najbliższych 5 latach dołączy do nich kolejne 500–800 tys. Z badań wynika, że aż 64 proc. młodych Polaków uważa, że tylko praca i życie za granicą stwarzają dla nich jakąkolwiek szansę na przyszłość."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sprawdziłam. Całość jest tu:
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Polowa-Polakow-nie-wyjedzie-na-wakacje-2563663.html
Proszę zwrócić uwagę na to:
"Tylko co drugi Polak planuje w tym roku wyjechać na wakacje - wynika z raportu Mondial Assistance. Niemal 70 proc. badanych spędzi urlop w kraju, pozostali wyjadą za granicę."
"Z raportu wynika, że co czwarty ankietowany nie był na wakacjach w ciągu ostatnich pięciu lat, a 11 proc. deklaruje, że na wakacjach nie było nigdy."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paszporty w szufladach , emigracja , praca na obczyźnie to problem ostatnich lat . Globalnego kryzysu niezawinionego przez Polskę .
Proszę sprawdzić ilu Polaków wyjeżdża rocznie na zagraniczne wakacje . Czy to było możliwe przed 1989 rokiem ?
Owszem , wyjeżdżali członkowie partii do Bułgarii i na Węgry .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.