Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2071 miejsce

Mój Boże! Mam zapalenie prostaty

Problem prostaty to dla mężczyzn bardzo wstydliwa sprawa, temat tabu. Często zrównują go z istotą męskości, panikują jak małe dzieci. A przecież to taka sama choroba jak wiele innych, którą można wyleczyć.

Fot. ilustracyjna, Dawid-rzeźba Michała Anioła przedstawiająca nagiego mężczyznę / Fot. Rico Heil, lic. GNU 1.2, http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:David_von_Michelangelo.jpgWrócił właśnie od urologa. Nic nie powiedział swojej żonie, ale był dla niej bardzo nieprzyjemny. Na własnej skórze odczuła, że jest zły. Była bardzo atrakcyjną kobietą, zastanawiał się dlaczego wybrała właśnie jego, przecież nigdy nie narzekała na brak zainteresowania. Teraz przestraszył się, że ten dar, którym obdarzył go los może utracić. Jak to zapalenie prostaty w takim wieku? Na miły Bóg przecież mam dopiero 35 lat - myślał sobie skrycie przeżuwając kawałek kotleta. Nie odezwał się podczas obiadu.

Problem prostaty to dla mężczyzn bardzo wstydliwa sprawa, temat tabu. Często zrównują go z istotą męskości, panikują jak małe dzieci. A przecież to taka sama choroba jak wiele innych, którą można wyleczyć.

Człowiek to brzmi dumnie! To najbardziej skomplikowany mechanizm jaki stworzyła natura. Stan naszego zdrowia zależy od mnóstwa czynników, a lekarze, którzy jak mało kto, powinni zdawać sobie z tego sprawę są po części sprawcami naszego zdrowotnego nieszczęścia. Masz problem z sercem - wysyłają ciebie do kardiologa, bóli brzuch - idziesz do gastrologa, choruje prostata - biegniesz do urologa. Twój umysł przyswaja nieprawdziwą informację, że każdy organ należy traktować oraz leczyć oddzielnie, że nie stanowią one jednej całości. Kiedyś przyszedłem do lekarza i powiedziałem, że mam problem z sercem. Zapytałem czy to przypadkiem nie do kręgosłupa? Lekarz mnie wyśmiał. Nie przyszło mu do głowy, że zwichnięcie kręgów odcinka piersiowego mogą utrudniać pracę sercu!

Nasz bohater dostał antybiotyk i myślał, że niebawem wróci do gry. Okazało się, że kiedy zaczął przyjmować lek poczuł się jeszcze gorzej. Pojawiły się wzdęcia, zaczęło niepokojąco walić serce. Lekarz ostrzegał go, że to silny lek. Kiedy zrobiło mu się słabo odstawił go, nie dokończył kuracji. Okazało się, że nerki oraz wątroba miały z nim ogromny problem. Chciał iść zrobić awanturę lekarzowi, ale przecież to nie jego wina, że tak strasznie zaniedbał swoje zdrowie. Powinien się cieszyć, że przez przypadek dowiedział się o chorobach innych organów. Przecież choruje cały jego organizm! Cóż mu po lekach skoro przyczyna jego choroby leży zupełnie gdzie indziej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Gratuluję odwagi i szczerości

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.