Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

122838 miejsce

Mój krzyżyk cmentarny

Krzyże i wiejskie kapliczki fascynowały mnie od zawsze. Fascynowały mnie do do tego stopnia, że przed laty postanowiłam zaprojektować mój własny, niejako osobisty krzyżyk cmentarny...

Kapliczka polna (pastel) / Fot. Ewa ŁazowskaKrzyże, te z rozstajnych, wiejskich dróg i wiejskie kapliczki skupiały moją uwagę bodajże od dzieciństwa. Te relikty sztuki ludowej fascynowały mnie do tego stopnia, że przed laty postanowiłam zaprojektować mój własny, niejako osobisty krzyżyk cmentarny. Wykonania krzyżyka podjęła się stolarnia pewnej formacji policyjnej, ale ze względu na obowiązującą mnie w tym względzie tajemnicę - bliższych szczegółów owego zlecenia ujawnić nie mogę.

Fakt faktem, że krzyżyk został wykonany bardzo solidnie i zgodnie z moim zamysłem twórczym. Co prawda - miałam pewne problemy z wydostaniem go z pilnie strzeżonej stolarni, ale i na to znalazła się rada. Krzyżyk powędrował zatem tam gdzie jego miejsce - czyli na grób moich "Mój" krzyżyk cmentarny / Fot. Ewa Łazowskarodziców. Mimo, że od czasu, gdy został wykonany, minęło już wiele, wiele lat - stoi sobie na Starym Cmentarzu w Łodzi i ma się całkiem dobrze. Nie wytrzymał jedynie próby czasu świątek frasobliwy, stanowiący centralny punkt krzyżyka. Po prostu ukradli go złodzieje cmentarni.

Wczoraj przy okazji robienia porządków na grobie moich rodziców - "mój" krzyżyk cmentarny, a właściwie nagrobny, uwieczniłam tą oto fotografią. Na pierwszym planie widnieje polny głazik. Ma za zadanie strzec jak oka w głowie "mojego" krzyżyka. Wczoraj uświadomiłam sobie, że kiedyś pod tym "moim" krzyżykiem spocznę na wieki.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Myślę sobie, moja Basiu, że to co zauważyłaś w poniedziałkowym wydaniu serwisu W24 - jest dość charakterystyczne dla naszych czasów. Tradycja tradycją, Dzień Wszystkich Świętych - dniem Wszystkich Świętych, ale na wszelki wypadek lepiej nie myśleć, że my, wszyscy żyjący, także znajdziemy się kiedyś po drugiej stronie i mamy prawdopodobnie także szansę zostać świętymi. :) Co do "mojego" krzyżyka - faktycznie zaczynam oswajać się z myślą, że kiedyś pod jego ramionami spocznę. Przynajmniej nie trapi mnie lęk przed nieznanym :)
Pozdrawiam Cię - Basiu i dziękuję...

Leszku! Specyfika i charakter tego tekstu nie pozwoliły mi na próżne i zbędne oplatanie. Napisałam - co czuję i to właśnie wychwyciłeś. Wielkie dzięki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, macham kapeluszem. Jestem wzruszona do głębi. WŁAŚNIE DZIŚ !
PS.W dzień Wszystkich Świętych nie było ani jednego arta o nich właśnie tzn. o Świętych. Jest o psach co odchodzą, o dołach, nostalgii i takie tam, nawet o kotach.
A o świętych NIC. Owszem coś znalazłam o kandydacie na świętego Piusie XII .

Komentarz został ukrytyrozwiń

No co Ty, Beatko... Nie posiadanie doła nie jest powodem do wstydu, a raczej wręcz przeciwnie!. I tak programowo jesteśmy jako społeczeństwo ponurzy jak noc listopadowa. Ostatnio zdarza mi się przyglądać się ludzkim twarzom - przypadkowo spotkanym. Prawie na każdym obliczu widzę smutną podkówkę. )-:
A przecież, jak głosi Księga Koheleta - "Nic dla człowieka lepszego pod słońcem, niż żeby jadł, pił i doznawał radości".
Telewizorni też nie oglądam. Szkoda czasu i atłasu.
Pozdrowionka - ma Beato!
W Twoim sercu zawsze lato!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzato! Dziękuję za Poświatowską... Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poświatowska jest dobra.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ostatni wers ma być "odkupić", przepraszam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

xxx

"Za trzy dni poblednie dzień
zniknie ślad

czemu mówię o tym
dlaczego przypominam
o kruchości mojego ciała
o upływie czasu
o przenikaniu ziarenek piasku
o nabrzmiewaniu stóp

tyle razy
obchodziłam zarosłe trawą groby
ja byłam na zewnątrz
oni - tam
nie mogłam z nimi mówić
inaczej
jak poprzez napis
byłam wdzięczna
spłowiałym fotografiom

i nie mogłam nie mogłam sobie wyobrazić

ten pierworodny błąd
każdy z nas musi okupić sam"

HALINA POŚWIATOWSKA

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapraszam - Tadeuszku. Siadaj i częstuj się - czym chata bogata, bo na smutki i zmartwienia kopa placków z jabłuszkami i imbirem, oraz cynamonem to antidotum na takie stany ducha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jaki śliczny wierszyk Ewuniu !!!

... mogę przysiąść się obok Ciebie i razem z tobą pochłaniać te tony racuchów????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomirze! Wielkie dzięki za źródłowe uzupełnienie mojego tekściku. Bardzo interesujące. Także mam wrażenie, że wpływ pogańskich obiektów kultu zmarłych jest dość istotny. Przecież nic nie bierze się z powietrza, ale ma swoje praprzyczyny. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.