Facebook Google+ Twitter

Mój stosunek do obecnej rzeczywistości

Czasem i zwykły człowiek odczuwa potrzebę odreagowania. Czynię to z ochotą. Mnie przynosi ulgę pisanie. Traktuję to, jakbym się wypowiadał przed gronem, przychylnych mi słuchaczy. Trafiła się okazja, że może ktoś to przeczyta.

Długo wojowałem z tym – jakby to powiedział Herbert - swoim Cogito, zanim zwyciężyło przekonanie, aby napisać. (Nie wiem tylko, kto kogo zwyciężył. Ja jego, czy On mnie. Zrezygnuję z dociekania i pozostawię to bez odpowiedzi. Co za różnica, przecież On jest we mnie a Ja w nim. Zresztą. Tak by to już nic nie zmieniło.)

Wiele racji przeciwnych temu postanowieniu tkwiło w tym gdy stawiałem pytanie: o czym chcę napisać? Co poruszyć? Co piętnować? Z kim i z czym wojować? – Tych „Wiatraków” w naszych czasach namnożyła się przeogromna ilość. Nie wiadomo który zaatakować. A może nie atakować? – To atakowanie to przecież jeden z „Wiatraków”. Ja nie mogę być do nich podobny. Ja mam z nimi wojować. I znów to wojowanie wdarło się do moich poczynań. Co zrobić, żeby się pozbyć wszelkiego rodzaju wojowania, ataków, napadów itp.? – Dla uzmysłowienia wszem i wobec, krzyknę i to głośno: Nienawidzę Wszelkiej Przemocy!

Ja chcę tylko podzielić się swoimi spostrzeżeniami i nie będę, jakby się wydawało – wojował z „Wiatrakami”.

Moje pierwsze spostrzeżenie: - te „Wiatraki” to wcale nie wyimaginowani przeciwnicy wytworzeni przez chorą wyobraźnię błędnego rycerza. Ja bym ,nieśmiało trochę inaczej zinterpretował a może odsłonił prawdziwe obiekty, którym wielki Cervantes nadał miano wiatraków. Co by tak szanowni Państwo powiedzieli, gdybym powiedział, że te wiatraki to nasze ludzkie wady, słabości, przywary. Choćby takie, jak zwyczajna podłość, zarozumiałość, pycha, pogarda, przemoc, nienawiść, agresja, chciwość, pazerność, żądza władzy, niesprawiedliwość i wiele innych cech nie wspominając głupoty, za przyczyną których nabrzmiewają wrzody krzywd, poniżenia, cierpienia. Aby rozlać się buntem, powstaniem czy rewolucją. W następstwie których stworzony zostanie totalitarny system, jedynie sprawiedliwy, jedynie słuszny. Po to tylko, aby ludzie ponownie przeciwko niemu się buntowali.

W konsekwencji wychodzi na to, że jedno i drugie jest nie dobre. Ale oto spod horyzontu wyłania się nowa konstelacja: Demokracja. Niby- znów – najdoskonalsza. Gdy jednak pogrzebiemy w przeszłości to dowiemy się o tym, że w demokratycznych Atenach cztery wieki przed n.e. demokratycznie skazano na śmierć niewinnego człowieka i to jakiego – wielkiego filozofa, którego nauka przetrwała do dzisiaj. Czy dzisiejsza demokracja jest lepsza? O ile wyżej podskoczyła w swojej doskonałości? Czytałem kiedyś, że zdaje się w Babilonie archeolodzy odkryli 25 tys. tabliczek glinianych stanowiących ówczesną bibliotekę. Co było na nich napisane dowiedziano się dopiero po rozszyfrowaniu pisma klinowego. Okazało się, że już wtedy- blisko pięć tysięcy lat temu- piętnowano te same wady, które my dzisiaj piętnujemy.

Co w związku z tym możemy powiedzieć o naszej moralności, sprawiedliwości, uczciwości, w ogóle o naszej etyce? Czy zelżała w nas żądza władzy, zawładnięcia innym człowiekiem. inną grupą ludzi, innym krajem?

Historia podaje, że jeden z władców - zdaję mi się - mongolskich, po zdobyciu któregoś z miast azjatyckich, które stawiało silny opór, wybił wszystkich obrońców, nie oszczędzając nikogo. Trupami zaś wysłał trakt po którym zdobywcy jeździli swoimi wozami. Można by powiedzieć, że takich scen w obecnym świecie się nie spotyka. Co jednak mamy sądzić o komorach gazowych w Oświęcimiu, gdzie niemieccy oprawcy masowo zagazowywali ludzi na śmierć? Co sądzić o łagrach rosyjskich, o zsyłkach na Syberię?

Nie będę wykazywał więcej przykładów pastwienia się jednego człowieka nad drugim. Zrobiono to już tysiące razy i nadal się robi. Można śmiało powiedzieć, że ludzkość zna i jest świadoma swoich wad. A ileż ludzi podejmowało próby aby ograniczyć wpływ tych wad na stosunki międzyludzkie? Czy zauważa się spadek aktywności wad ludzkich na co dzień?

Skoro przetrwały one tyle tysiącleci, to można stwierdzić, że w dziedzinie stosunków, czy relacji międzyludzkich zrobiono postęp niewielki. Jeśli nawet ktoś znalazłby się taki i powiedział, że wcale nie zrobiono postępu to nie wiem czy starczyłoby mi argumentów, które zachęciłyby go do zmiany zdania.

Wychodzi na to, że wszystkie teorie filozoficzne dotyczące stosunków międzyludzkich, ustanawianie zakazów, nakazów, straszenie pośmiertnym potępieniem, czasowym czy nawet wiecznym cierpieniem nie obniżyły trwale aktywności ludzkich wad.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Przede wszystkim dziękuję za uwagi i wskazówki. Jestem bardzo przejęty Waszymi wypowiedziami. Może mi wybaczycie mój styl, jeśli powiem, że ja wcale nie usiłuję być fachowcem w pisarskiej dziedzinie. Mam wykształcenie techniczne i ponownie zaznaczam, że nie usiłuję być pisarzem. No - i gdybyście (tylko proszę się nie obrażać) zauważyli co napisane jest we wstępie, to może by się czytało Wam lżej i chętnej. Przypomnę: to jest moje odreagowywanie, "upuszczenie krwi". No.... i wg mnie pisanie tego typu powinno być ubarwione obrazami wyobraźni,nastroju chwili, skojarzeniami, no i swojego stosunku do poruszanej sprawy. Proszę Was usilnie: nie doszukujcie się w artykułach swoich współtowarzyszy z Wiadomości24 błędów w rzemiośle pisarskim. Praszę abyście doszukiwali się czegoś, co chciał innym przekazać autor. Czym się z innymi ludźmi podzielić. Na co zwrócić uwagę. Nad czym się zastanowić. Tego typu materiały w moim wykonaniu nigdy nie będą suchą wypowiedzią w formie relacji. Ja np: czytając czyjś materiał chcę również dowiedzieć się: kto zacz go pisał. To jest forma uzewnętrznienia się przed innymi, otwarcia. A Wy mnie prosto w łepetynę. Chcę być - po prostu jestem przyjacielem rodzju ludzkiego i nie tylko. Bądźcie bardziej wyrozymiali i pobłażliwi. Nasza działalność powinna przynosić, nie tylko wymierny pożytek, ale powinna przynosić zaspokojenie potrzeb wyższego rzędu. Podobnie, jak pójście do kina czy teatru.
Bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich działających w Wiadomościach24. Śledź

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.01.2009 20:22

O proszę... "Czy leci z nami pilot?" jest dużo lepsze od "dziwnego świata"...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.01.2009 23:49

Tak, w tym kontekście - przyznaję Ci rację. Tekst przeczytałem już po raz trzeci i dokonałbym "kondensacji" wywodu. Tytuł, masz rację, odstrasza. "Dziwny jest ten świat" - od wieków, ale teraz nastąpiło jakieś apogeum, które wciąż narasta. Gdyby nie było to takie tragiczne w swej wymowie - dałbym w tytule pytanie: "Czy z nami leci pilot, czy tylko sam prezydent?...." Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja dobrnęłam do drugiej..mimo, że lubię czytać..zwłaszcza jak coś jest interesująco napisane....

A po co jest to dodatkowe numerowanie stron na górze?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.01.2009 22:14

"Niestronicowane" teksty odstraszały ich również, jeśli były zbyt długie.

Marku, czytelnika nie interesuje to, czyja stylistyka wykorzystał autor. Niezależnie od tego, ze wykorzystany był pretendentem do Nagrody Nobla... :)

Tekst Tadeusza mógłby być wspaniałym materiałem do dyskusji. Mógłby, gdyby jego rozwlekłość nie zniechęcała do czytania...

Przykład: dwa pierwsze akapity trzeba wyrzucić. Odbiorców nie interesuje, "dlaczego" autor pisze artykuł... Mozna zacząć od "wiatraków", jednak nie w formie: "Ja chcę tylko podzielić się swoimi spostrzeżeniami i nie będę, jakby się wydawało, wojował z Wiatrakami"

"Ja" jest zupełnie zbędne... Język polski nie wymaga tej formy, jak robią to angielski lub niemiecki. Ponadto zwrot "ja" zniechęca czytelnika... Dlaczego nie zlikwidować dwóch pierwszych akapitów i zacząć np. tak: "Czy to walka z wiatrakami"?.

Również tytul wymaga korekty... Co powiedziałbyś na "Dziwny jest ten świat"? :))) Intryguje, zaciekawia i zmusza do czytania tekstu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.01.2009 21:50

Oczywiście, można pisać aforystycznie, ale Pan Tadeusz - wykorzystał stylistykę emocjonalnej "Spowiedzi dziecięcia wieku", to jest również styl pamiętnikarski - "zapiśnika", stosowany na przykład u Tadeusza Nowaka. Oczywiście, Tadeusz Nowak był pretendentem do Nobla. W krytyce nazywało się to kiedyś: "strumień świadomości". Na marginesie tylko powiem, że stronicowanie tekstów nie jest dobrym zabiegiem. Odstrasza potencjalnych Czytelników tekstów. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.01.2009 20:36

Nie zgadzam się z przedmówcą. To mógłby być "traktat"! Mógłby, gdyby autor skrócił tekst o 2/3, wypowiadał się konkretnie, jasno i krotko oraz nie używał zbędnych ozdobników.

Zakładam, ze autor chce dotrzeć do możliwie dużej rzeszy czytelników. Jestem przekonany, ze większość z nich zakończyło czytanie już na drugiej stronie.

Jeśli chcemy zainteresować przeciętnego czytelnika, nie wolno nam używać zbyt wiele przyimków, przysłówków i przymiotników. Proste, krótkie zdania, jasność wypowiedzi (by nie obraził sie profesor a zrozumiała sprzątaczka) i krótkie teksty - oto recepta na poczytność...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 02.01.2009 19:58

+) To jest taki traktat o naszej rzeczywistości, który powinni przeczytać wszyscy, a szczególnie ci, którzy jeszcze mają "łuski na oczach"!!! Dziękuję Panie Tadeuszu za ten ważny zapis - nie tylko Pana odczuć. Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.