Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

5437 miejsce

Dział: Kobieta i mężczyzna

Ocena: 34pkt

Oceń:

Moja ciąża


Wbrew tytułowi nie będę opisywać swojej ciąży. Uznałam, że wspomnienia innych kobiet będą bardziej interesujące.

Ciąża, to nie choroba. Helena, lat 73, mieszkanka małej wioski w woj. mazowieckim.

Nowe życie. / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Embryo_at_5_weeks.JPG&filetimestamp=20060605193059Co pamiętam z czasu, kiedy byłam brzemienna? Chyba niewiele, bo pamięć już nie ta, co dawniej. Utkwiło mi jednak takie zdarzenie. Byłam wtedy w siódmym miesiącu. Naszła mnie ochota na jabłko. Zobaczyłam takie ładne na drzewie, ale z ziemi nie mogłam dosięgnąć. Jabłonki były wysokopienne. Drabina gdzieś schowana w komórce, trzeba by wyciągać, ale to dużo zachodu. Wdrapałam się na jabłonkę i już miałam zerwać jabłko, a tu naglę słyszę jak mamusia woła: "Bój się Boga... gdzieś Ty weszła. Schodż natychmiast z tego drzewa, bo jeszcze spadniesz!". Więc zeszłam czym prędzej. Jakoś człowiek nie myślał, że gałąź się może złamać i że mogę stracić dziecko. Przez całą ciążę wszystko w domu i w polu robiłam. Dobrze się czułam. Czasem coś zabolało, ale się człowiek nie uskarżał. Nie było na to czasu. Nikt nie leżał, nie odpoczywał. Żyło się normalnie. Tak jak i przed ciążą. Bo to przecież nie choroba. To taki cudowny czas oczekiwania na nowego człowieka. Na dziecko.

O seksie, ciąży czy porodzie się w domu nie rozmawiało jakoś specjalnie. Czasem, tak przypadkiem. Mamusia urodziła nas czworo - podczas wojny. Tak prawie co 2 lata. Ona to miała dopiero ciężko. Ani wyżywić, ani ubrać. Musiała sobie radzić. Ale dała radę.

Pierwszą córkę urodziłam w 1964 roku. Pojechałam do szpitala. Przyjęli na oddział. Na sali były już 2 kobiety. Było badanie, a potem się czekało na swoją kolej. Jedna, to tak się bała, że w pewnym momencie znikła nam z oczu. Nie było jej widać i słychać. A ona pod stół się schowała i tam urodziła, jeszcze przed badaniem. Znalazła ją położna. Myśleli, że uciekła ze szpitala.

Najbardziej pamiętam podczas porodu słowa "Przeć! Dobrze przeć!" Urodziła się Dorotka. Sądziliśmy, że będzie chłopak, bo dobrze się czułam i ładnie wyglądałam. Córka do Tośka (Teodora) była podobna. Jemu było wszystko jedno czy chłopak będzie, czy dziewczyna. Potem nieraz psociła za kilku chłopaków. Na szczęście zdrowa była.

Młodsza o 4 lata Bożenka, to taki chorowitek. Mało nie umarła po urodzeniu. I potem ciągle problemy ze zdrowiem były...

Wtedy, to się w szpitalu leżało około 7 - 10 dni. Jak było dobrze, to wypisali do domu. Nie było żadnych odwiedzin. Dopiero po wypisie dziecko mąż zobaczył. Kto tam słyszał, żeby jakieś szkoły rodzenia były! Nieraz kobiety to i w polu urodziły. Czasem i dziecko zmarło, i rodząca.
Odmienny stan. / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:PregnantWoman.jpg Noworodek. / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Newborn_baby-1_hour_after.jpg&filetimestamp=20091121111007

Zobacz także:

Ewa Krzysiak OFFline profil autora

Autor: Ewa Krzysiak

Napisz do autora

Artykuły (1007) Galerie (241) Średnia ocen (4.40)

Miejscowość: cały kraj | Kraj: Polska

O mnie: Piszę, czytam, obserwuję.Recenzuję książki i spektakle teatralne, przeprowadzam wywiady. Interesuje mnie człowiek,otaczający świat i mnóstwo innych spraw.Jestem w centrum interesujących wydarzeń. ewakrzysiak@interia.pl

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 5

Sortuj komentarze:

Ewa Szafranowicz 19.08.2010 11:09

Ocena: Ocena pozytywna 74 Ocena negatywna 84

Świetny materiał 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Hens 09.08.2010 17:44

Ocena: Ocena pozytywna 89 Ocena negatywna 79

Bardzo ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Kato 08.08.2010 11:04

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 73

Świetny artykuł Ewo, gratuluję i pozdrawiam...5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Koralun 08.08.2010 10:52

Ocena: Ocena pozytywna 81 Ocena negatywna 84

Ciekawe, tylko trudno mi uwierzyć, że w latach 60-tych ub.w. kobiety rodziły w polu, umierały dzieci i matki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 08.08.2010 10:32

Ocena: Ocena pozytywna 80 Ocena negatywna 83

Bardzo interesujące wyznania. /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.