Facebook Google+ Twitter

Moja córka zbiera piórka

Ludzie interesują się różnymi rzeczami. Zbierają znaczki, etykiety od piwa, żelazka, zegary. Nie sposób wymienić. Moja córka zbiera piórka. Nie jest systematyczna ale niezwykle pazerna. Jak się na oczy jakieś napatoczy to koniec.

pióro 1 / Fot. Robert GrzeszczykOkazuje się, że prowadzi działalność nielegalną. Od lat. Prawie tylu ile ich sama ma. Naście. Piórek ma trochę i nie zamierza się zatrzymywać. Chce kontynuować. Chce więcej i więcej. To nałóg jakiś. Tak to właśnie jest ze zbieraczami. Czasami ich hobby nie stanowi nic groźnego. Ot pasja. Rozwija człowieka. Zaraża sąsiadów i znajomych. Czasami jednak bywa groźna i niebezpieczna. Nie tylko dla pasjonata. Może być groźna dla otoczenia. Bo kolekcja niewypałów lub niewybuchów stanowi zagrożenie.

pióro 2 / Fot. Robert GrzeszczykA jak jest z moja córką? Wydawałoby się - niewinna pasja. Jako osoba niepełnoletnia nie ponosi żadnej prawnej odpowiedzialności za trwanie w uporze zbieractwa. Jej upór i pasja do piórek nie radzą sobie z pojęciem zakazów obowiązującego Prawa Ochrony Przyrody. Dotknie to jej rodziców. Dotknie to mnie - gdyż choć jestem w stanie przyswoić sobie formułki prawne, to głęboko się wzdrygam na ich sens-bezsens i treść.

pióro 3 / Fot. Robert GrzeszczykMoja córka widzi to rzecz prosto. Nie ma doświadczenia z Państwem Prawa i Bezprawiem. Jest anarchistką? Przytaczałem jej nie raz zapisy obowiązującego w Polsce prawa Ochrony Przyrody. Przytaczałem też odpowiednie paragrafy związane z konsekwencjami bezprawnych zachowań. I wszystko na darmo. Moja niepełnoletnia córka nie zdaje sobie sprawy z przykrości na jakie mnie naraża. Uważa że to nieprawda, niemożliwe, że jakaś pomyłka.

pióro 4 / Fot. Robert GrzeszczykNie wiem, czy jestem dobrym ojcem. Liczę się już z utratą praw rodzicielskich. Nie potrafię bowiem wpłynąć na latorośl, nie jestem w stanie spowodować by zaprzestała tego niecnego procederu. Przemoc fizyczna, wiadomo, odpada. Może się nawet stać tak, że jako uporczywie łamiąca normy trafi do "ogniska" wychowawczego. Nie daj Boże, do ośrodka adopcyjnego. Nie śpię. Zaczął się odzywać reflux.

pióro 5 / Fot. Robert GrzeszczykUświadamiam więc i drogich czytelników, by ustrzec przed przykrą niespodzianką jaka może i ich spotkać. Ustawa o Ochronie Przyrody będąca wynikiem wysiłku intelektualnego ekologów i prawodawców stojących na straży ojczystej przyrody w artykule (art. 56)
zobowiązuje do uzyskania uprzedniego zezwolenia na zbiór piórek. I to zezwolenia wydawanego przez Szanownego Dyrektora Generalnego Ochrony Środowiska po uprzednim uzgodnieniach z właścicielem lub zarządcą gruntu. Zbiór okazów bez uprzedniej zgody Szanownego Dyrektora Generalnego Ochrony Środowiska jest niezgodny z prawem. Moja córka tego sobie nie wyobraża i nie pojmuje. Skąd bowiem ma wcześniej wiedzieć, że będąc na spacerze w Puszczy Kampinoskiej znajdzie pióro Bielika, Sójki, Dzięcioła lub Wróbla

pióro 6 / Fot. Robert GrzeszczykJak czytamy dalej, nie przestrzeganie tych przepisów naraża nas na przykre retorsje:
art. 127 (areszt i grzywna) i a art. 129 wspomina dodatkowo o przepadku piórek na rzecz Skarbu Państwa i dotkliwej nawiązce. Wszystko to niby w zgodzie z Dyrektywami Unijnymi (Ptasią i Siedliskową).
Oczywiście wierutne szalbierstwo!

Tylko DLACZEGO ?
DLACZEGO mojemu PAŃSTWU przeszkadza nieszkodliwa pasja mojej córki? Czemu nie dostrzega rzeczywistego i realnego szkodnictwa i złodziejstwa? Często w majestacie prawa?pióro 7 / Fot. Robert Grzeszczyk

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Nie wydaje mi się, że możną ja zmienić. Raczej należałoby się cofnąć lub stworzyć coś rozsądnego.
Polska jako jedno z nielicznych lub jedyne państwo w Europie powołało Generalna Dyrekcję Ochrony Środowiska oraz Dyrekcje Regionalne w momencie gdy władza już wiedziała o kryzysie i mówiła o oszczędnościach. Powołano kolejny organ administracyjny zatrudniający ok 2000 osób. Przypuszczam, że jego budżet to ogromne pieniądze. Organ ów grabi wiele firm i osób na kolejne miliony. Bo zezwolenie o którym wspominam w tekście kosztuje. Kosztuje pieniądze i czas. I nie chodzi jedynie o konkretne piórka, lecz o wszystko co się dzieje na obszarach Natura 2000, Parkach Krajobrazowych, Rezerwatach, Parkach Narodowych i ich otulinach. Sadzę, że chodzi o powierzchnie niemal 50% kraju. Chodzi również o opinie środowiskowe na wszystko. A to generuje kolejne, już znacznie większe sumy. Często trafiaja do portfeli osób które pracowały przy Ustawie, określały obszary Natura 2000, etc.
Krętactwo przy ustawie medialnej to pikuś. Druga strona ukręciła sobie zdecydowanie więcej.
Ustawa miała ułatwić budowę dróg (sic). Tak pokrętne uzasadnienie mogło trafić jedynie do wyprostowanych zwojów mózgowych. Minister Nowicki odchodząc, meldował Premierowi Tuskowi, że zadanie wykonał.

Przypomnieć należy, że
1. recykling w Polsce jest na poziomie ok 7% ( za 1-2 lata zaczniemy płacić ogromne kary z tytułu zanidbań - żaden ksiądz w telewizorze nie pomoże bez normalnych i prostych rozwiązań systemowych)
2. powszechny jeszcze brak kanalizacji i wciąż katastrofalna jakość wód to problem kolejny- lekalne Sanepidy uciekają od tematu;
3. marnotrawstwo energetyczne w liniach przesyłowych, niedostateczne normy termoizolacyjności budynków to ogromne straty dla Państwa - borykającego się z problemami energetycznymi - na to znaleziono już rozwiązanie - pierwsza atomowa, druga atomowa - kolejne, bezwzględne lobby atomowe (nie liczące się z życiem człowieka, czy to Francuza czy Afrykańczyka z okolic kopalni uranu); Prawo budowlane przyjęło takie rozwiązania pod kolejne dyktando kolejnego lobby, tych co budują najwięcej;
Znając te problemy Państwo zabiera się za rzecz zgoła zbyteczną. Za coś co funkcjonowało dobrze, a środowisko przyrodnicze kraju i jego ochrona mogły być i często były wzorcem dla innych.
I byłyby nadal.
Dziękuję za zainteresowanie tematem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę dziwna ta ustawa, czy nie powinno się jej zmienić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety, jest gorzej niż byśmy sobie wyobrażali. Jak to dobrze że jest duży roziew między tym co obowiązuje a życiem. Bo to Polska.
Lecz w każdym momencie można paragraf wyciągnąć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"...okaz gatunku - roślinę, zwierzę lub grzyb z danego gatunku, żywe lub martwe, każdą ich część, formę rozwojową, jajo lub wydmuszkę..."

Piórko/a, to "każda ich część"? - może jednak zbieranie piórek, nie jest łamaniem ustawy :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.