Facebook Google+ Twitter

Moja szkoła po 41 latach, czas na zlot uczniów?

Na profilu klasowym w NK mam 17 przyjaciół. Kilkoro uczniów już nie żyje. Może pokuszę się o zorganizowanie spotkania weteranów po latach? Na przykład za rok.

 / Fot. Grzegorz NiedźwieckiMoja szkoła, Szkoła Podstawowa nr 8 w Jeleniej Górze, na Zabobrzu przy ul. Paderewskiego 13. Jedyna szkoła z oddziałami integracyjnymi. Patron – Władysław Broniewski. Dyrektor – Marzena Hryniewicka. W ubiegłym roku szkoła obchodziła 40-lecie istnienia. Przez pierwsze siedem lat miała nr 3. I właśnie całą tę trójkę zaliczyłem ja. Ja i mój brat bliźniak Jarosław. Nie uczyłem się dobrze, ale dziś mam wyższe wykształcenie. Obecnie do tej szkoły chodzą moje dzieci. Nie zazdroszczę im. Za moich czasów było lepiej.

Szkołę tę zacząłem od klasy drugiej, bo wybudowano ją w roku 1969. Miałem to szczęście, że mieszkałem sto metrów od niej, przy ul. Szymanowskiego. Na długich przerwach skakałem do domu. Po lekcjach skakałem do szkoły. Na boisko i... do szkoły. Włamywaliśmy się przez okienko od ulicy. Tam była kiedyś harcówka, w której odbywały się zajęcia praktyczne. Włamaliśmy się do niej i plądrowaliśmy klasy. Ukradliśmy rzutnik i zrobiliśmy brzydki kawał nauczycielce. Potem przyszedł dyrektor Stefan Stolicki do domu, do ojca na skargę. Mieszkał na zapleczu szkoły. Tam teraz jest „zerówka”. Pamiętam, Regner była „osą”.

 / Fot. Grzegorz NiedźwieckiByłem harcerzem i lubiłem „warsztaty”. Robiliśmy modele samolotów i latawce. Stąd wspominam mile Leszka Gańskiego. Wspominam również mile moją wychowawczynię Halinę Kuczewską. Chociaż ona, jeśli żyje, nie może mnie i brata mile wspominać. Podpaliliśmy raz z bratem las pod Dziwiszowem na wycieczce szkolnej. Było gorąco. Wystąpiliśmy potem na apelu karnym. W lecie wrzucaliśmy przez okna chrabąszcze kolonistom. I masę dymną. Zbierałem też znaczki – nie byłem takim chuliganem.

Przypominam sobie, że była wówczas sekcja koszykówki, piłki ręcznej i siatkowej. Skakaliśmy w dal i graliśmy w piłkę nożną. Rzucaliśmy piłeczką palantową i pchaliśmy kulą. Zajęcia sportowe były bardzo urozmaicone. I wychowawcze. Boisko, jak na tamte czasy, było bardzo zadbane. W sali gimnastycznej ćwiczyliśmy na drabinkach i skakaliśmy przez kozła. No i gimnastyka za darmo. Nie lubiłem języka polskiego i „jędzy” Szklanik. Ja byłem lepszy z polskiego i pomagałem bratu, a Jarek podszywał się za mnie na matmie. Jak się kapnęli to zaczęli przypinać nam kokardki. Mieliśmy wtedy jeszcze włosy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Marta
  • Marta
  • 25.09.2011 13:11

Żenujący artykuł, mizerne wypociny. Wstyd takie pierdoły publikowac !

Komentarz został ukrytyrozwiń
www.sks8.prv.pl
  • www.sks8.prv.pl
  • 17.09.2011 19:20

Boisko przy Szkole Podstawowej Nr 8 juz jest w budowie
postep prac mozna sledzic na sportowej stronie szkoly:

WWW.SKS8.PRV.PL

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.