Facebook Google+ Twitter

Moje ciało pęka jak szkło, a ja się nie poddaję

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-10-03 18:06

Pewna niepełnosprawna dziewczyna, ma jedno wielkie marzenie, które uparcie stara się zrealizować...

Moja dogoterapia / Fot. Katarzyna WolińskaNazywam się Katarzyna Wolińska mam 19 lat, mieszkam w Szczebrzeszynie. Za kilka miesięcy zdaje maturę. Cierpię na zespół Jadassona. To niezwykle rzadka choroba. Zaatakowała moje kości, przez co są bardzo łamliwe. Mam też niedowład lewej części ciała, jeźdźę na wózku. Aby spędzić dłuższą chwilę w pozycji siedzącej, muszę nosić gorset ortopedyczny. To tylko niektóre schorzenia, na które cierpię. Mimo to się nie poddaje.

Marzę o tym, by się usamodzielnić. Zbieram pieniądze na mieszkanie w Warszawie pozbawione barier architektonicznych. Chce się dostać na ekonomię i mieszkać w stolicy, bo tam jest znacznie mniej barier architektonicznych niż w Moim rodzinnym Szczebrzeszynie. - Od wielu lat leczę się w Centrum Zdrowia Dziecka. Podczas kuracji zazwyczaj miałam wolne weekendy. Mogłam wtedy poznać stolicę. Widziałam autobusy, do których osoby jeżdżące na wózkach wsiadają bez problemów, chodniki pozbawione wysokich krawężników, mieszkania, do których nie prowadzą setki schodów.

Jest jeszcze jeden powód, dla którego marzę o przeprowadzce do Warszawy. Tam mam swoją siedzibę Stowarzyszenie Zwierzęta Ludziom, które zajmuje się dogoterapią. Jestem wolontariuszką tej organizacji. - Ze stowarzyszeniem zetknęłam się podczas pobytu w centrum - - Zaprzyjaźniłam się z ludźmi, a oni zarazili mnie swoją pasją. Kiedy pierwszy raz poszłam z psem do chorych maluchów i zobaczyłam uśmiech na ich twarzach, poczułam się bardzo szczęśliwa. Zwykle to ja korzystałam ze wsparcia innych ludzi. Wreszcie sama mogłam pomagać. Dogoterapia to pasja, którą mogę rozwijać tylko w Warszawie.

Chociaż choroba, na którą cierpię, jest niezwykle uciążliwa, nie chce zamykać się w czterech ścianach. - Mam wiele czasu na to, by rozmyślać o swoim życiu
- Powiedziałam sobie: "Kaśka, nie siedź w domu". I zaczęłam działać.

Zapisałam się do Fundacji Normalna Przyszłość. Z jej pomocą zaczęłam zbierać fundusze na mieszkanie w Warszawie. Kto chce pomóc mi w spełnieniu marzeń, może wpłacać pieniądze na konto: Fundacja Normalna Przyszłość,
Al. Niepodległości 186,
00-608 Warszawa,
PL42 1440 1299 0000 0000 1064 681 z dopiskiem "dla Kasi Wolińskiej".
Zapraszam serdecznię również na swoją stronę internetową
www.mojdommojaprzyszlosc.i-rpg.net
Za jej pośrednictwem chce dotrzeć do ludzi, którzy mogliby mi pomóc.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Kasiu ja również wierzę w twoje możliwości i życzę Ci spełnienia Twoich marzeń. Nie poddawaj się !!! Sama też jestem osobą niepełnosprawną i także dożę mimo wielu trudów do zamierzonych celów. I tobie też życzę wytrwałości a po osiągnięciu swoich pragnień ogromnej satysfakcji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kasiu świetnie napisałaś o sobie. I życzę Ci spełnienia Twoich pragnień, życzę aby one się urealniły. Też jestem ososbą niepełnosprawną. Ale nie patrzę tak optymistycznie w świat jak Ty.
Nie mogę Ci finansowao pomódz, ale wierzę, że są ludzie dobrej woli, którzy Ci pomogą.
Trzymaj się!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.