Facebook Google+ Twitter

Moje dwa miesiące w gazecie Wiadomości24.pl

Niedawno minęły dwa miesiące odkąd zarejestrowałem się w serwisie Wiadomości24.pl. Czego oczekuję po pisaniu dla gazety internetowej? Co mnie zaskoczyło? Czego się nauczyłem? Krótko mówiąc: pamiętnik raczkującego niemowlaka.

fot. arch. autorA tak to się zaczęło...

Pod koniec września do mojego liceum przybył Tomasz Kowalski. Już na początku lekcji wzbudziła moją uwagę obca postać w klasie. – Co ten facet tutaj robi – pomyślałem, jednak już po chwili moje wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Mężczyzna przedstawił się, po czym wypisał na tablicy wielkimi literami: Wiadomosci24.pl

Z początku sądziłem, iż ma on pewnie tylko jakąś formułkę do wypowiedzenia, mającą na celu zachęcić nas do odwiedzenia strony. Jakież było moje zdumienie, kiedy słowa Tomka zaciekawiły nie tylko mnie, ale i innych. Dowiedziałem się wielu nowych rzeczy, perspektywa umieszczania swoich tekstów w Internecie wciągnęła mnie tak bardzo, że postanowiłem spróbować. Napiszę jeden, może dwa teksty, co mi szkodzi. Z tym przekonaniem poprzez słowa redaktora Kowalskiego poznawałem istotę Wiadomości24.pl. Nie sądziłem nawet, jak bardzo się mylę.

Wciągająca siła W24

Po opublikowaniu pierwszego tekstu poczułem olbrzymią satysfakcję, ale również małą dezorientację. Co ja tu będę robił? Czego ode mnie oczekują? Nękany przez tego rodzaju pytania brnąłem w nieznane. Chęć pisania na W24 była jednak tak wielka, że z każdym dniem wpadałem w coraz większe uzależnienie. Uzależnienie - w pozytywnym wydźwięku tego słowa. Każdy tekst inicjował kolejny, z radością, ale też lekkim przerażeniem patrzyłem na powiększające się liczby w profilu. Z czasem przyzwyczaiłem się do próbowania swoich sił w serwisie na tyle, że dzień bez udziału w życiu Wiadomosci24.pl był dniem niepełnym.

Pomocna krytyka

Radość po publikacji kolejnych tekstów szybko zmąciła jednak lekcja pokory. Coraz częściej w uwagach do materiału czytałem o błędach ortograficznych, językowych, czy wreszcie zwykłych literówkach. Jestem wdzięczny wszystkim osobom redagującym moje teksty za przesyłanie tych uwag. Poważnie. I dziwie się, jeśli ktokolwiek żywi z tego powodu do redakcji jakąkolwiek urazę lub czuje się niesprawiedliwie potraktowany. Pamiętając, że póki co, daleko mi do dziennikarskiego rzemiosła, starałem się nie pozostawiać bez echa krytycznych słów ludzi mądrzejszych ode mnie. Wszak im również zależy na coraz lepszej jakości tekstów zamieszczanych w serwisie. Przecież od tego tu są, żeby uczyć, poprawiać, podpowiadać. Przyjmujmy więc krytykę otwarcie, eliminując wytknięte nam błędy.

Punktowe rekordy czy samorealizacja?

Nie mogę nie zaznaczyć, co nader zdziwiło, a wręcz zdenerwowało mnie po pewnym czasie aktywności na W24. Niezdrowa rywalizacja, jaka niekiedy rodziła się między autorami, sztuczna walka o punkty, które są chyba sprawą drugorzędną, a także rzucanie się sobie do gardeł z powodów błahych. Nie chciałbym tu roztrząsać poszczególnych problemów, lecz ogarnia mnie przerażenie, kiedy widzę, jak różnych rzeczy oczekują autorzy po pisaniu do wiadomosci24.pl. Niektórzy na dobre zatracili już zdrowy rozum, poddając się wyścigowi szczurów, dążąc do osiągnięcia jak największej liczby punktów. Kwestia punktacji pojawiała się już niejednokrotnie podczas wszelkich dyskusji, kolegiów itp., itd. Ja pragnę jedynie spytać: po co piszemy do W24? Dla punktów? Dla zwiększającej się liczby plusów pod naszymi artykułami? A czy nie są one tylko (aż!) swego rodzaju zobrazowaniem poparcia innych i oceną ich przekonań co do danego tekstu? Niestety, dla niektórych stały się rzeczą priorytetową, w tyle zostawiając samorealizację, doskonalenie sztuki pisania, radość ze współtworzenia Wiadomosci24.pl...

Po dwóch miesiącach spędzonych w gazecie internetowej Wiadomosci24.pl, mogę z całą świadomością i pewnością stwierdzić, że bycie cząstką serwisu może być powodem do dumy. A jeśli nie dumy, to wielkiego zadowolenia, radości z kształcenia dziennikarskiego (jak to poważnie brzmi!). Cieszę się, iż jestem świadkiem rozwoju W24, swoimi tekstami, lepszymi czy gorszymi, współtworzę w jakiś sposób to wspaniałe zjawisko, codziennie niemal poznaję nowych, ciekawych ludzi, którzy z chęcią dzielą się ze mną swymi przemyśleniami i uwagami. Jak już zaznaczałem, na początku swojej przygody z gazetą Wiadomości24.pl nie przypuszczałem nawet, na jak długo zagoszczę w tym serwisie i czym on dla mnie będzie. Teraz już wiem. Podoba mi się, więc zostanę jeszcze trochę. Jeśli pozwolicie:)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (21):

Sortuj komentarze:

Jako lekturę obowiązkową polecam Ci Dziennikarstwo internetowe, Leszka Olszańskiego.To tak na początek. Znajdziesz tam ciekawe informacje techniczne oraz wypowiedź naszego redaktora Stanucha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ładnie Krzysiu, podoba mi się. Komentuje tak późno bo przyznam, że obowiązki nie pozwalają mi na codzienne zaglądanie na stronę W24. Masz lekkie pióro jak to się mówi, oczywiście poza pisaniem do W24 nie zapomnij o codziennym procesie kształcenia się. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak będziesz w stolicy, to wpadnij w odwiedziny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Agato chętnie bym kiedyś wpadł do redakcji zobaczyć jak pracujecie...;) moge sie tylko domyślać:) pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysiek, szkoda że niewidzisz tego, co dzieje się czasami w redakcji (czytaj po drugiej stronie monitora), kiedy nadsyłacie teksty. Jak żywiołowe dyskusje prowadzimy na temat Waszych materiałów, niekiedy nagradzane gromkimi brawami :) dla autora za światnie wykonaną robotę. Cieszymy się, kiedy autor robi postępy i pisze coraz lepiej - my to dostrzegamy. Choć dzieli nas szklany ekran, poznajemy Was coraz bardziej. I dzięki temu jesteśmy coraz silniejsi jako grupa, jako redakcja. Powiem szczerze, że dzięki takim tekstom jak Twój, aż chce się pracować (szczególnie kiedy trzeba wstawać na poranny dyżur:), tworzyć i ulepszać nasze wspólne miejsce - W24. "+" dla autora :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pisz, Krzyśku i zaprawiaj sie w boju! Dobra przygoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja jestem prawie od początku. W czasie wakacji i jeszcze we wrześniu pisałem często, potem już rzadziej. Cóż - mniej wolnego czasu, inne zobowiązania, ale być może krok naprzód. Tak czy inaczej, sporo się tu nauczyłem, za co dziękuję. I nadal z uwagą śledzę rozwój serwisu, choć mniej się udzielam. Od czasu do czasu pewnie jeszcze będę pisał, tak myślę, chciałbym, choć przyszłość pokaże, co z tego będzie. Mimo to nadal czuję, i pewnie tak zostanie, że jest to także moje miejsce. Pozdrawiam Autora :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakt W24 wciąga ale kiedy w życiu codziennym ma się mnóstwo innych spraw do zrobienia (szkoła, praca itd.) i czasem na uzależnienie od W24 w sensie pisania tekstów już czasu nie ma :-( A ogólnie fajny tekst :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gratuluję, dobry teskt i myślę, że zachęta do innych, by razem z nami współtworzyli W24:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

e tam nie umiesz...napisz coś to sie okaże;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.