Pozycja materiału w rankingach:

Dziennikarz obywatelski opisuje otaczającą go rzeczywistość. Moja rzeczywistość, zwłaszcza o tej porze roku, jest szara. Taka szara jak nigdy.
Uzbrojony w trapery i szal, który i tak zawieszam na grzbiecie tylko po to, żeby był. Wychodzę z obdartej, pomalowanej nie tylko farbą olejną klatki, i właściwie to nie wiem gdzie iść. Na pierwszy rzut oka - drzewa oskubane z liści jak Balkus z piór, którego i tak cenię, jak każdego zresztą - mniej lub więcej. Mijam blok, mijam blok, mijam blok. No dobra, spójrzmy dalej. Mijam sklep, mijam sklep, mijam sklep. Potem mijam kiosk, taki zielony, co do niego nigdy nie zaglądam. Ale sobie jest. Podobnie jak ten spożywczak, ten bar, a raczej melina, ta szkoła, której mury opuściłem już cztery lata temu. Teraz jest nowa: różowo-niebieska. Dzisiaj i tak wszystko jest szare. Blok z napisem "KSZO Pany", śmietniki, trzepaki, nic nowego, nic oryginalnego i wszystko szare. Przyznam się jednak, że jest kilka miejsc na moim osiedlu, czyli otaczającej mnie rzeczywistości, które odegrały jakąś rolę w moim dziecięcym życiu, a kto wie może i skutkują teraz? Razem z kompanią urządzaliśmy coraz to dziwniejsze zabawy, które na zabawy niestety nie wyglądały. Na przykład tam! Za rzeczką oddzielającą osiedle od działek i łąk. Tam były kiedyś betonowe płyty. Poustawiane jedna koło drugiej i jedna na drugiej. Tam bawiliśmy się w chowanego i berka. Pamiętam jak kiedyś, miałem wtedy może osiem lat, jacyś starsi przywiązali linę do drzewa, której koniec doczepili do jednej z płyt. Bałem się, ale chciałem zjechać. Zwinnie i szybko wdrapałem się na drzewo, ale nie mogłem. Bałem się. Rozpłakałem się. Pamiętam to do dziś.
W zimę sprawdzając wytrzymałość tafli lodowej na rzeczce, zjeżdżając sankami z górki, organizując samochodowe kuligi lub po prostu rzucając się pigułami. A teraz? Ni to zima, ni to lato. Nawet ni to wiosna, bym powiedział. Jesień też nie. Zobacz także:
Artykuły
(91)
Galerie
(31)
Średnia ocen
(4.26)
Wiek: 21 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Student Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pasjonat dziennikarstwa telewizyjnego, który ponoć dysponuje radiowym głosem i dobrym stylem pisania.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirosława Kasowska 23.03.2008 17:34
+ za język, wrażliwość, odwagę bycia refleksyjnym. Felietonowa synteza.
Marta Szloser 21.02.2008 15:28
Bartek, Basia ma racje! Świetny tekst :)
Bartłomiej Graczak 20.02.2008 15:00
Basiu, jaki tam fantastyczny.. prawda w każdym calu :)
Dzięki ;)
Arkadiusz Filipowski 19.02.2008 23:48
Świetny tekst... naprawdę czyta się go bardzo dobrze i oddaje klimat. (+) dla Ciebie
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 19.02.2008 22:51
fantastyczny tekst... (+)
Agnieszka Iwan 19.02.2008 22:48
Świetny tekst, przywołał wspomnienia. :) Mam nadzieję, że niedługo wiosna na stałe zagości między blokami naszego, ale nie tylko, osiedla. Choć rzeczywistość będzie ta sama, rozświetli ją jednak odrobinkę promyk słońca i będzie weselej. Oby, oby jak najszybciej. :)
+
Katarzyna Lisowska 19.02.2008 22:29
bloki, działki, rzeczka, ognisko - to brzmi jak gliwicki Sikornik. Co prawda ja się tam nie wychowałam, ale dużo sie o tym nasłuchałam. Zwłaszcza o rozrywkach młodzieży na terenie budowy :)
Andrzej Pieczyrak 19.02.2008 21:37
Duży plus za tekst i wrażliwość. Dziennikarz to przecież też człowiek i warto pokazać tę ludzką twarz...
Bartłomiej Graczak 19.02.2008 21:34
To chyba zależy jeszcze gdzie. :)) Bloki chyba przysłoniły promienie słońca. Zasłony były rozsunięte, ale i tak nic nie wpadło. Jestem pełen optymizmu, jednak pogoda taka jak dzisiaj (w moim mieście) skłania do takich, a nie innych, refleksji.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)