Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Na luzie > Moje pierwsze opowiadanie

Pozycja materiału w rankingach:

81961 miejsce

Dział: Na luzie

Ocena: 21pkt

Oceń:

Moje pierwsze opowiadanie


Anna poczuła na sobie mrożące spojrzenie, odwróciła się i spostrzegła, jak pluton żołnierzyka naradza się z szefem portalu. W jednej chwili stało się jasne, że walka jest nierówna.

Anna nie mogła pojąć, dlaczego to ją spotkała ta przykrość, dlaczego to na nią padło, skoro nie ona była osobą atakującą. Broniła siebie i autora tekstu niesłusznie zaatakowanego na forum społeczności portalowej. Jego artykuły odznaczają się wielkim kunsztem, znajomością literatury i zawodu, to dlatego zwróciły jej uwagę już kilka lat temu. Ona przecież nigdy nie kryła swojej fascynacji publikacjami Wiktora. W naturalny sposób dała temu wyraz oddając swój głos na "tak", gdyż w tym portalu publikowane materiały podlegają ocenie i punktowaniu.

Podobnie jak Anna postąpiły inne osoby, których ona nie znała, ale ta sytuacja wcale jej nie zdziwiła; przecież Wiktor ma wielu czytelników, bo nie tylko ona dostrzegła wybitność jego twórczości. Najwyraźniej nie spodobało się to „młodym wilczkom”, piszącym na tym portalu w charakterze dziennikarzy obywatelskich, pośród których bywają lepsi i gorsi. Rodzynki i perły też się zdarzają,ale ci robią swoje i nie bawią się w podchody, bo znają swoją wartość i szanują przeciwnika. Na forum wybuchła wrzawa ze strony„maluczkich duchem”. Na czele tej maskarady stanął wojak o opolskich korzeniach, mieszkający na Madagaskarze.

Nagle Anna dostrzegła przerażona jak lufa armaty zuluskiego żołnierza w polskim mundurze została wycelowana wprost w Wiktora. Lewe i prawe skrzydło maszynerii wojskowej celowało na przemian, raz w Wiktora, innym razem w wielbicieli jego twórczości. Annę, jako zodiakalnego barana, ta walka "porwała", teraz mogła dać upust swoim emocjom. Niespodziewanie przyłączyła się do niej Lejdy M. Zafascynowała Annę swoim wdziękiem i wersami wierszy, których użyła w starciu z ołowianymi kulami przeciwnika. Z kolei do żołnierzyka przyłączyły się inne figurki, które kunszt Wiktora wychwalały, ale krytycznie spoglądały na recenzje wielbicieli jego talentu.

„Na pohybel Wam” - figurki chyba tak z przyzwyczajenia krzyczały na widok „nowych” użytkowników portalu, bo był to krzyk jakby znany. Krzyki te co i raz przerywał wybuch pocisku z armaty, skierowanego w stronę Wiktora. Zuluski wojak jednak chybiał, żaden armatni strzał nie sięgał celu.Zrażony niepowodzeniami żołnierzyk dał sobie spokój z tym"pustym" strzelaniem w niedościgły ideał literata . Zamienił armatę na miecz i wprost zamierzył się na Annę. Nastąpiło zwarcie, bo Anna nie zrobiła uniku. Nie była to walka finezyjna, bo i wojak finezją nie grzeszył ...

Anna poczuła na sobie mrożące spojrzenie, odwróciła się i spostrzegła jak pluton żołnierzyka naradza się z szefem portalu. W jednej chwili stało się jasne, że walka jest nierówna. Ze strony dowódcy tej maskarady Anna otrzymała ostrzeżenie następującej treści : - Kobieta nie powinna walczyć z żołnierzem na miecze, nawet w obronie własnej. W tej sytuacji Anna złożyła broń, ale na pożegnanie złożyła w ofierze swoje trzy wiersze. Wycofując się z pola boju nagle poczuła niesamowity ból, wokół jej stopy zatrzasnął się wnyk. Anna zrozumiała, że padła ofiarą zasadzki, najwyraźniej zmieniono taktykę i zastosowano broń „kłusownika”....

Bezwładnie osuwała się w bólu na ziemię i recytowała na przemian poezję Broniewskiego i Mickiewicza... "Kiedy przyjdą podpalić dom, ten w którym mieszkasz (...)kiedy rzucą przed siebie grom, kiedy runą żelaznym wojskiem i pod drzwiami staną, i nocą kolbami w drzwi załomocą -ty, ze snu podnosząc skroń, stań u drzwi. Bagnet na broń! Trzeba krwi!... " Recytowała dalej - " Nam strzelać nie kazano. - Wstąpiłem na działo I spojrzałem na pole; dwieście armat grzmiało. Artyleryi ruskiej ciągną się szeregi. Prosto, długo, daleko, jako morza brzegi; I widziałem ich wodza:przybiegł,mieczem skinął (...) Długą czarną kolumną, jako lawa błota,Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy. Przeciw nim sterczy biała, wąska, zaostrzona.Jak głaz budzący morze, reduta Ordona.” ...jej głos zniżał się powoli i odchodził w krainę snu, ból był przejmujący i nie ustępował ... Annie zdawało się, że stopniowo traci przytomność;wokół niej zaległa cisza i tylko gdzieś w oddali słychać było przejmujące wycie wilków wyruszających na żer...

Przebudzenie

Sol zbudziła się zlana mokrym potem.Spojrzała w okno pokoju, niebo było niespokojne, ciemno granatowe, pełne kłębiastych chmur. W pokoju wszystko było po staremu, każdy mebel stał na swoim miejscu, jedynie książki i kartki ze szkicem poematu „kobiety biegnącej z wilkami.” leżały porozrzucane na podłodze. Sol wstała z łóżka i podeszła do okna, otworzyła je szeroko, by zaczerpnąć świeżego powietrza... Na dworze zaczynało świtać, księżyc tracił koloryt, a jasność przebijała się przez szarość. W szarym blasku Sol przywitała nowy dzień, stała w oknie obserwując niebo... A więc to był tylko sen, uświadomiła sobie. Śniła się jej Anna, najbliższa przyjaciółka i śnił jej się Wiktor, którego poznała przed kilkoma laty w czytelni naukowej.

Sol z Anną dawno nie rozmawiała, koniecznie musi zadzwonić do niej i opowiedzieć ten sen. Anna jest sędzią Sądu Apelacyjnego w Jakobs. Jeśli dziś ma sesję, Sol nie będzie mogła z nią rozmawiać, sesja sądowa trwa wiele godzin, sprawy są trudne i wyczerpujące, wymagają koncentracji i uwagi. Anna wtedy jest poza zasięgiem, ma wyłączony telefon, bo w tym dniu nie ma głowy na towarzyskie rozmowy. Do domu wraca zmęczona - trzeba dać jej czas na sen, by mogła zregenerować swój organizm. Sol brakowało Anny ... kiedyś dzieliły wspólnie sypialnię, zawsze kiedy Sol miała zły sen, ona potrafiła ją pocieszyć. Sol westchnęła, po czym wzięła głęboki oddech i poszła do kuchni zaparzyć filiżankę dobrej kawy.

Nie rozumiała, dlaczego w tym śnie to Anna była bohaterką wydarzeń, a nie ona sama. Przecież to nie Anna zarejestrowała się w portalu TWA razem z Wiktorem. I to nie Anna została zbanowana przez naczelnego za to, że na forum pod wątkiem dotyczącym Wiktora razem z Julią G . wpisała zbyt wiele komentarzy. W tej walce nie strzelały armaty, nie błyskały szable, choć padały strzały ze słów prawie jak z amunicji . A "bitwa na słowa" też bywa groźna i ona - Sol o tym dobrze wie. I tego najbardziej obawiała się, gdy myślała o Wiktorze...


Ps. Bohaterowie tego opowiadania są to osoby fikcyjne, a wszystkie skojarzenia są przypadkowe.

Zobacz także:

S. Korn. OFFline profil autora

Autor: S. Korn.

Napisz do autora

Artykuły (55) Galerie (9) Średnia ocen (4.25)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Nie bój się cieni, one świadczą o tym, że gdzieś znajduje się światło . [ Oscar Wilde ]

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Bogusław Sielecki 02.04.2009 09:16

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 27

Wypijmy za błędy, za błędy na górze
Niech wyjdą na dobre zmęczonej naturze! Czego może chcieć od życia taki gość jak ja? Ludzi których sam ciągle w sercu ma. Wypijmy za serca, za serca na dole, za trochę ciepła na tym łez padole...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 02.04.2009 08:07

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 22

Reminiscencje bynajmniej nie przypadkowe...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Pływaczyk 02.04.2009 01:43

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 27

Słów muzyka lekka, łatwa i....... przewiewna :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 02.04.2009 01:06

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 26

Irenko ,

o odwadze mówię wtedy gdy sytuacja jest na tyle niebezpieczna, że stanowi zagrożenie dla życia. Test z takiej odwagi miałam. Natomiast inne sytuacje to jak mówi Tomek - to tylko duperele ... :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 02.04.2009 00:34

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 24

Tomku, nie krępuj się ... :-) . A swoją drogą przecież w życiu sprzeczamy się głównie o pierdoły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 01.04.2009 23:56

Ocena: Ocena pozytywna 27 Ocena negatywna 24

Sorki to jakieś pierdoły są.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ira Kasprzak 01.04.2009 23:45

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 21

Za odwagę, której ja nie mam z obawy przed plutonem +.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Natalia Klimczak 01.04.2009 23:04

Ocena: Ocena pozytywna 31 Ocena negatywna 26

Dużo Sagi o Ludziach Lodu Sława czytała...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 01.04.2009 19:47

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 16

+) Sławo! A mnie się skojarzyło.....
ale zapewne przypadkowo.

Zasmucający ten sen....., a może jawa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.