Facebook Google+ Twitter

"Moje Podhale Ku Tatrom" - recenzja książki Włodzimierza Wnuka

Podczas ostatniego urlopu, przeglądając biblioteczkę znajdującą się na parapecie okna w stołówce "naszej" gazdówki, wpadła mi ręce wydana w latach 70-tych przez Pax, książka Włodzimierza Wnuka pt. "Moje Podhale Ku Tatrom".

Koliba - pierwszy budynek zaprojektowany przez St. Witkiewicza w stylu zakopiańskim / Fot. Andrzej WiosnaKsiążka dla koneserów

Jeżeli kochasz Tatry, jeśli fascynuje cię Zakopane, może to być książka dla ciebie.

Autor, rodowity góral z Zakopanego, potomek znanego zakopiańskiego rodu Wnuków (do dziś na ulicy Kościeliskiej stoi ich dom rodowy, w którym prowadzona jest najstarsza zakopiańska knajpa "U Wnuka"), z reporterskim zacięciem opisuje dzieje swojego rodzinnego miasta.
Historia Zakopanego jako uzdrowiska, zaczyna się w połowie XIX w. Nie jest więc zbyt długa, ale za to niesłychanie obfita w wydarzenia i postaci - ważne zarówno dla Zakopanego, Podhala, jak i dla Polski.

Nie bez przyczyny, jeszcze w okresie międzywojennym mówiło się o Zakopanem - kulturalna stolica Polski

Tutaj, początkowo w celu podreperowania zdrowia, do Zakładu Leczniczego dr. Chramca, zaczęły zjeżdżać najtęższe umysły całego kraju. Witkiewicz, Tetmajer, Orkan, Żeromski, Makuszyński, to ludzie którzy pokochali Zakopane do tego stopnia, że w pewnym momencie swego życia zamieszkali tu na stałe. Sienkiewicz, Matejko, Kossakowie, Maria Skłodowska - bywali tu wiele razy.

Wszyscy oni, jak i wiele innych równie zacnych osobistości, ulegli niezwykłemu czarowi Tatr i stali się tymi, którzy tworzyli to fascynujące po dziś dzień miejsce; jedyny w swoim rodzaju konglomerat ludzi i zdarzeń zawieszonych pod czarnymi turniami, otulonych mgłami, z głowami w chmurach. Tutaj wracali z wielkiego świata, w ukochane góry, nad grające w skałach potoki, do górali - ludzi prostych, serdecznych i dumnych.

Jeżeli więc, jesteś ciekaw, czym skrzypek i gawędziarz Sabała zaczarował odkrywcę i promotora Zakopanego dr Tytusa Chałubińskiego, jeżeli chciałbyś wiedzieć, o co spór toczyli twórca uzdrowiska Zakopane Andrzej Chramiec i twórca stylu zakopiańskiego w architekturze Stanisław Witkiewicz, jeżeli chcesz dowiedzieć się czym było słynne bagno Witkiewicza, sięgnij po książkę Włodzimierza Wnuka.

Kocham cię za to, że cię kochać muszę,
Kocham cię za to, że cię wielbić muszę,
Kocham cię za to, żeś ty mi jedyna
Piękną kobiecą objawiła duszę,

Że się przed tobą kolano ugina,
I myśl o tobie każda niesie trwogę,
I niepokoi się tym i pamięta,
Żeś może dla niej za czysta, za święta.

Tak pisał Tetmajer dla młodej góralki, Marii Palider. Jeśli chcesz poczytać o wielkiej miłości poety do prostej, wiejskiej dziewczyny, sięgnij po tę książkę.

Wiele stron autor poświęcił miłośnikom i piewcom gwary góralskiej, o której Henryk Sienkiewicz powiedział: - "jest to ostatni bastion prawdziwej polszczyzny". Z kart tej powieści dowiesz się czym zaskarbił sobie twarde serca górali, pierwszy proboszcz Zakopanego, ks. Józef Stolarczyk. Przeczytasz niezwykłą historię "Chałupy pod wykrotem" i willi "Cichej". Poznasz dzieje generała z góralskim rodowodem i historię niezwykle utalentowanego rzeźbiarza Wojciecha Brzegi - chłopaka od Brzegów.

Włodzimierz Wnuk pisze o sprawach, które są mu bliskie i ważne. Pisze o ludziach, którzy w sposób szczególny zasłużyli się Tatrom i Zakopanemu. Wiele z tych osób spotkał w dzieciństwie, z niektórymi z nich rozmawiał.
Autor pisze sercem, bowiem pisze o tym co głęboko w sercu nosi, pisze z miłością, bo pisze o tym co kocha.

Jeżeli jesteś miłośnikiem Tatr, jeśli uległeś czarowi Zakopanego - to może być książka dla ciebie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.