Facebook Google+ Twitter

Moje poglądy to moja sprawa

Nie ma co filozofować na temat poglądów politycznych autorów i czytelników www.wiadomości24.pl.. Można przecież to zbadać, licząc na szczere odpowiedzi – pisze prof. dr Marek Ciesielczyk.

Nie moja wina doprawdy (i nie ma tu co filozofować), że na widok pewnych rzeczy dostaję czkawki lub odbija mi się głośno. Tym razem znowu, w jakże krótkim przedziale czasu – Okudżawą. Ten miał nosa! Chociaż nie. To było jego doświadczenie życiowe wyniesione z kraju, gdzie ludzi szeregowano wedle poglądów i "pieczętowano" w sposób nie budzący wątpliwości.

Jestem stara i naiwna zapewne, ale uważam, że moje poglądy polityczne są moją osobistą sprawa, a jak będę chciała je manifestować w konstruktywny lub destruktywny sposób, to zrobię to bez żadnej sondy, bo w żadnej sondzie na przykład, się nie zmieszczę. Pan Ciesielczyk pragnie na podstawie sondy wyciągnąć wnioski, wykonać wykres lub tabelę wykazującą zależność klawiatury od polityki. Po czym nastąpią naukowe wnioski, czyli zaszeregowanie Wiadomości24.pl do ściśle określonej kategorii politycznej, z przewagą, tendencją itp.

Kolejnym krokiem, wynikającym z wniosków sondy pierwszej, będzie sonda nr 2 na temat: "Do jakiej sekty pan/pani należy", nr 3 " Czy bierzesz udział w zgromadzeniach takich, siakich czy owakich" nr 4 " Który patron bardziej święty (niepotrzebne skreslić" lub nr 5 "Czy uciąć łeb wszystkim, czy tylko niektórym".

Jak zwykle przesadzam - ale jest wiosna, rządzi nami PiS & Co. i przesadzanie wydaje się być jedyną odpowiedzią na....przesadę. W każdej dziedzinie. Ponieważ sądzę, że piszący pisząc, a czytający czytając – zarówno daje jak i wyrabia sobie zdanie o poglądach i każdy z nas może wykonać na własny użytek naukową tabelkę z punktami, amplitudą i przewagą.

Niechże prof. Ciesielczyk pozostawi nam dotychczasową, beztroską swobodę wypowiedzi, bo chyba tylko dzięki tej swobodzie wielu z nas może tu pisać nie będąc zmuszonymi dostosowywać się do jakiejkolwiek politycznej opcji. Jeżeli wynika z tego nawet jakiś "groch z kapustą" – tym lepiej. Bo o to chodzi. Prof. Ciesielczyk czytając teksty jest w stanie wyrobić sobie (a zapewne już ma) zdanie na temat poglądów każdego z piszących. Co do mnie - dla ułatwienia dodam, że moje poglądy nie mieszczą się w zaproponowanych opcjach. I kto chce – niech sobie sam odpowie, dlaczego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

pod tym wszystkim można się oczywiście podpisać, ale trudno niestety liczyć, że w najbliższym czasie nastąpią istotne zmiany w naszym systemie
gdyby proponowany przez Ciebie całkowity bojkot był powszechny, to ta metoda mogłaby coś zmienić, ale przecież część ludzi będzie głosować i tym samym podtrzymywać obecny stan rzeczy
moim zdaniem nie chodzi o to, by bojkotować wybory, lecz o to, by znaleźć skuteczny sposób zmiany ordynacji
Włosi np. swego czasu wymusili na politycznym establishmencie zmianę ordynacji
korupcja nadal tam co prawda istnieje (Berlusconi etc), ale jest znacznie lepiej niż było przed zmianą ordynacji

Komentarz został ukrytyrozwiń

to nie ma żadnego znaczenia - pojedynczy poseł nic w Sejmie nie znaczy. Liczy się orientacja partii politycznej, której poseł jest członkiem. Dopóki w Polsce nie zacznie obowiązywać pojęcie kłamstwa wyborczego i odpowiedzialność karna za kłamstwo wyborcze - nie zamierzam głosować. Dopóki ordynacja wyborcza nie przestanie promować "wybrańców" (czytaj twórców ordynacji) - nie zagłosuję. Dopóki partie polityczne funkcjonujące w Sejmie nie przestaną dostawać dotacji, których pozbawione są partie pozaparlamentarne - nie zagłosuję. Dopóki poseł wybrany z listy np. Samoobrony będzie mógł bezkarnie zmienić "barwy" partyjne w dzień po wyborach - nie zagłosuję.
Dopóki choćby te postulaty (z licznej grupy innych) nie zostaną spełnione - głosować nie będę (i obawiam się miliony Polaków również) i z pogardą będę traktował partie tworzące kolejne większościowe ugrupowania w Sejmie. Proste? Nie biorę udziału w manifestacjach popierających nazizm, i przezróżne fobie. Nie głosuję i nie popieram rządu, żeby swoją osobą nie legitymizować głupców, prostaków, chamów, złodziei i łapowników.

Komentarz został ukrytyrozwiń

do korczak:
ale to jest zasada odpowiedzialności zbiorowej- mógłbyś powiedzieć z czystym sumieniem, że nie będziesz nikogo popierał, gdyś poznał w swoim okręgu wyborczym wszystkich kandydatów na wszystkich listach wyborczych, czyli kilkaset osób. Gdyś po ich sprawdzeniu (co oczywiście byłoby niemożliwe - za mało czasu) doszedł do wniosku - wszyscy ci kandydaci to głupcy i łajdacy, więc na nikogo nie zagłosuję, byłoby ok. Ale na pewno nie poznałeś wszystkich kandydatów, więc nie możesz powiedzieć, że nikt Ci nie odpowiadał.
Istota problemu to ordynacja, która stawia nam przed oczyma kilkaset nazwisk, a mamy wybrać jedno....to absurd, gdyby obowiązywała ordynacja większościowa mielibyśmy tylko kilku lub najwyżej kilkunastu kandydatów na bardzo ograniczonym terenie. Można by ich dokładnie poznać.....wtedy mielibyśmy autentyczny wybór....głosowalibyśmy na człowieka, a nie partię

Komentarz został ukrytyrozwiń

o jakiej lewicy czy prawicy mowa? Istnieje coś takiego jak lewica, prawica czy centrum? Nonsens. Usatysfakcjonuję autora sondy, publicznie wyznając: nie mam żadnych preferencji politycznych. Tych, których określa się prawicą mam w równej pogardzie jak i tych nazywanych lewicą. Sympatyzuję zawsze z opozycją, za wrogów mając tych, którzy władzę sprawują. Sympatie zmieniają mi się mniej więcej co cztery lata. Wyjątek stanowią "jastrzębie" obu stron, których polubić nie zdołam chyba nigdy. I naprawdę wiem co robię!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 31.05.2007 11:00

(+) Brawo, pani Jadwigo!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

do Arsena:
ja nie traktuję ludzi o odmiennych poglądach jao obcych.....przecież gdyby wszyscy mieli podobne poglady byłoby nudno, a to byłaby masakra....
lewicowo-liberalni strasznie się obrażają, gdy im zarzucić nietolerancję (bo przecież uważają, że to oni mają monopol na tolerancję)....proponuję zatem przeprowadzić inną sondę...
ja np. jestem gotów iść na piwo z największymi moimi przeciwnikami politycznymi (jeśli oczywiście mają ochotę),
liberalny lewicowiec zaś nie pójdzie, gdyż przenosi różnice światopoglądowe na życie prywatne, podejrzewam nawet, że gdyby takiemu ortodoksyjnemu lib-lew nawet bardzo podobała się jakaś dziewczyna, która ma odmienne poglady, nie chciałby się z nią kochać ze względów ideologicznych...i to jest smutne

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy Jadwiga przesadza?

TAK
NIE
NIE WIEM ALE RACZEJ TAK
:p

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. w jaki sposób anonimowa sonda może naruszyć "intymność polityczną", przecież nikt nie ujawnia swych pogladów, biorąc w niej udział,
2. jeśli Pani np. nie ma ochoty brać w niej udział, nie klika Pani i ijest ok
3. wpadłem na ten niezbyt oryginalny pomysł i zaproponowałem go w24, gdyż nieco wcześniej przeczytałem uwagę jednego z członków redakcji, który pisał - jedni zarzucają nam, że jestesmy lewicowi, inni, że prawicowi....więc najprościej zdabać to
4. wielu ludzi obawia się matematycznego podejścia do rzeczywistości, gdy z liczbami trudno dyskutować
5. przyznam, że mam "osobisty" interes, by dowiedzieć się czegoś na temat preferencji politycznych internautów, ci którzy piszą artykuły lub komenją je wydają mi się (w większości) być grupą jednorodną, co jest oczywiste, gdyż w Polsce w internecie siedzą głównie ludzie młodzi oraz "inteligencja", (o której pisałem, że jej w Polsce nie ma), a więc należałoby przypuszczać, że w takiej sondzie zwycięży PO i LiD. Tak jest zresztą wszędzie w internecie. Wyniki sond internetowych różnią się od rzeczywistych pogladów większości społeczeństwa. Kiedyś w Tarnowie wygrała UPR przed PO, a daleko w tyle był PiS i np. LPR, która naprawdę była wtedy w Tarnowie silna. Swoją drogą ciekaw jestem, kiedy dostęp do internetu w Polsce będzie powszechny?
6. Jak być może Pani sama zauważyła, moje teksty otrzymują tyle plusów co minusów (może w tabelkach należałoby uwzględnić np. nie tylko to, ile kto ma punktów, ale ile miał plusów , ile minusów???). Jak z kolei ja zauwazyłem, są tacy, którzy piszą pod publikę....wiadomo, że jesłi ktoś napisze , że powiedzmy Geremek to bohater narodowy, a Giertych nie ma wystarczająco pofałdowanej kory, to uzyska prawie same plusy w internecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.