Pozycja materiału w rankingach:
Chciałbym podzielić się kilkoma moimi wrażeniami w kontaktach z pracownikami Poczty Polskiej. Byłem zmuszony korzystać z jej usług, bo kupiłem ostatnio kilka przedmiotów w Allegro.
Zobacz także:
Artykuły
(32)
Galerie
(21)
Średnia ocen
(4.95)
Wiek: 39 | Miejscowość: Częstochowa | Kraj: Polska
O mnie: tak poważnie, to mnie tu nie ma, buziaczki i grabula dla wszystkich którzy mnie ciepło wspominają
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
agnieszka skonieczna 08.02.2008 12:29
To ja miałam lepszą przygodę z pocztą. Kiedyś mój narzeczony odebrał za mnie list z sądu i podpisał się moim nazwiskiem (za pozwoleniem listonoszki). Dostałam też awizo o paczce, która była wysłana listem poleconym (mam podpisane oświadczenie o pozostawianiu korespondecji poleconej w skrzynce). Poszłam więc na poczte, gdzie po dwóch godzinach stania w kolejce Pani mi powiedziała, że paczka została odebrana. Zdziwiona spytałam kiedy ją odebrałam i się dowiedziałam, że w dniu dzisiejszym, ale za to mam do odebrania list z sądu. Więc poprosiłam o ten list i Pani po kilku minutach szukania go (przypominam, że ten list odebrał już mój narzeczony) stwierdziała, że nie ma czasu go szukać i mam przyjść kiedy indziej. Po wielkiej awanturze okazało się, że listonoszka pomyliła kwitki i kazała podpisać odbiór paczki, którą miała w torbie i nie wsadziła jej do skrzynki, bo była za duża, a wchodzić jej się nie chciało na pierwsze piętro jak to później stwierdziła.
ewa ruszkowska 07.02.2008 09:11
chciałabym zapytać,czy ktoś ma jakieś doświadczenia z UP na ulicy Wiejskiej w Warszawie.Tak się składa,że w ostatnim miesiącu giną przesyłki wysyłane z tego lub do tego urzędu.i nic.Poczta nie poczuwa się do winy.
rysiu ale 07.01.2008 15:56
Chciałbym zaprezentować dwie historie, niestety tylko jedna (w końcu) zakończona happy end'em.
W zeszłym roku na tzw. urodziny zafundowałem sobie Office 2007 dla studentów. Przesyłka szła do mnie ponad tydzień. Ok rozumiem, że w między czasie był długi weekend (1-3 i 5-6 maj). Tak się przypadkiem złożyło, że 6 odbyły sie moje urodziny i 7 maja (poniedziałek) postanowiłem wziąć tzw. urlop na żądanie. Zaniepokojony w poniedziałek brakiem "prezentu", we wtorek po pracy udałem się na poszukiwania jego w urzędzie pocztowym. Na szczęście się znalazł, ale adnotacja na odwrocie, że podobno mnie nie było w domu poprzedniego dnia :[
Druga historia jeszcze trwa ... obecnie pomieszkuje "gdzieś na wyspach". Po świętach (27-28 grudnia) rodzice posłali mi z Polski paczkę. Niewielka powyżej 1kg. Dziś mija 7 styczeń i paczki nadal nie ma. Niby nic dziwnego, ale z wysp posłaliśmy do Polski paczkę 31 grudnia i doszła 4 stycznia.
Mógłby mi ktoś to wytłumaczyć przy założeniu, że nie została skradziona przez pracowników Poczty Polskiej? Bo nadaj wierze, że dojdzie do mnie.
może:
- z Polski zawsze pod wiatr jest,
- dalej jest z Polski do UK niż w drugą stronę,
pozdrawiam
Autor usunął profil 07.01.2008 15:31
Poczta Polska została wyróżniona na portalu Absurdy postPRLu www.absurdy.dbv.pl
W zasadzie to ta instytucja( i jej pracownicy) zainspirowała mnie do założenia tego portalu.
Zapraszam. Tam też jest opisana "ciekawa" historia z Pocztą Polską ... i zdumiewającymi pracownikami poczty. Szok, że tacy ludzie pracują na odpowiedzialnych stanowiskach, kierowniczych. Cóż, zostali opisani i otrzymali liczne nominacje do nagród Kapuściane Głowy. Dyrektor generalny poczty Polakowski Andrzej za zasługi w pielęgnowaniu prl-owskiej mentalności (brak poszanowania dla klientów i zatrudnianie niekompetentnych pracowników) otrzymał tytuł Towarzysz Kapusta.
Zapraszam na portal Absurdy postPRLu
www.absurdy.dbv.pl.
To taka odpowiedź na absurdalność rzeczywistości.
Robert Marcelinski 14.11.2007 23:33
No to opowiem jakie ja mam doznania z Pocztą Polską!!
Sprzedaje na Allegro setki rzeczy (mieszkam od placówki 500m) i tak nieuprzejmej obsługi nie widziałem nigdzie!! Pani (kierownik) na moich oczach rzuca moją paczką!! komentarz ..................... szok!!!
Opowiem jeszcze kolegom promującym firmę InPost iż takiego szczęścia jak ja nikt z tą firmą nie ma!! mianowicie: Mam przesyłkę z Katowic do Sosnowca dla kobiety w ciąży (jest w domu non stop!) Odległość dosłownie 8 kilometrów!!! I zgadnijcie kiedy przesyłka dotarła????
Wysyłam w poniedziałek o godz. 15 niestety przesyłki tego dnia były odebrane i moja poczeka do jutra (OK godzę się z tym)
Po tygodniu pytam Panią z Sosnowca czy otrzymała przesyłkę!!?? odp. natychmiastowa że NIE!!
Wtorek 8 dni od nadania dzwonię!!!!!
Zaczynam od siedziby (Kraków) i w Sosnowcu (region) otrzymuję dokładne info o mojej przesyłce:
Przesyłka wyszła z Katowic we wtorek do Piotrkowa!! w środę była w oddziale Sosnowiec!! i z powodu choroby doręczyciela z rejonu adresatki przesyłka sobie leży!!!!! obok dyspozytora Pani z którą rozmawiam!! Otrzymuję zapewnienie iż podeśle kolegę obsługującego inny rejon - sprawa niby zamknięta OK!!
Czwartek wieczorem mój telefon czy przesyłka dotarła?? odp. niestety NIE!!
Dzwonię w piątek i ponownie Pani dyspozytor Przepraszając zapewnia o doręczeniu dziś!!
Wieczorem otrzymałem e-mail iż towar jest cudny i warto było czekać!!!!!
(Przesyłkę dostarczyła osobiście Pani dyspozytor po pracy - mniemam ponieważ z relacji adresatki Pani wyglądała na max upokożoną)
dodam iż kontakt z tą firmą był OK!! miły, rzeczowy itp.
beata łatuszyńska 30.10.2007 17:25
Po pierwsze, nie mususz korzystać z usług tej firmy, musimy trochę mieć dystans do niej.Placówek pocztowych jest skolko godno, więc możesz udać się do której chcesz.Niestety jeszcze system nie działa jak powinien i przesyłki są opóźnione, ale czy swiat nie jest lepszy gdy nie złoscimy się wzajemnie na sibie, miejmy do siebie jako do ludzi trochę wiecej szacunku, trochę zrozumienia. przecież ta kobieta w okienku to nie cała Poczta, organizacja w takiej firmie jest zbyt skomplikowana żeby mogło wszystko działać jak na zachodzie. Poczekajmy, jeszcze trochę. A w przerwie przypomnijmy sobie jak było kilka lat temu. Okropność, brud, panie nieuprzejme, klient intruz. A teraz, ładnie, czysto, panie uśmiechniete i uprzejme.Jeszcze nie działa to wszystko tak jakbyśmy chcieli, ale mam nadzieję, że jeszcze trochę a będzie dobrze. Musi sie to poukładać i nie będziemy mieli pretensji do pani w okienku. Bo przeciez ona co może zrobić, jak uzdrowić całą pocztę Polską. Badźmy zadowoleni,że to Polska Firma a nie jakaś obca. Bo dopiero niemcy moga nam pokazać jak działa poczta, zlikwidują 80% placówek i bedziemy jeździć po przesyłki do innego miasta.
Joanna Lewandowska 27.09.2007 13:11
Ja mam do opowiedzenia równie ciekawą historię. Bardzo często korzystam z poczty ponieważ handluje na Allegro. Moje przesyłki są niewielkie- mieszczące się w wadze do 50g. Wysyłałam je w formie zwykłego listu priorytetowego. Zwykle bez żadnych kłopotów. Urząd PP pod domem, panie na poczcie bardzo miłe, przesyłki na czas- słowem sielanka.... do 17-go września. Tego dnia wysłałam 5 listów, po tygodniu zaczęły docierać do mnie wiadomości od niezadowolonych Allegrowiczów, którzy nie otrzymali zamówień. Sprawdziłam to, okazało się że to właśnie 5 listów z 17-go września. Gdy wczoraj poszłam na pocztę żeby wyjaśnić co mogło się z nimi stać usłyszałam że "..reklamacji na zwykłe listy nie uwzględnia się. Przesyłki powinny dotrzeć, ale czasem zdarza się że giną..'' I koniec sprawy, mogę liczyć że odsłane zostaną na podany przeze mnie adres zwrotny, ale nie koniecznie. Dziś rano udałam się jeszcze raz na pocztę, tym razem chciałam porozmawiać z Panią kierownik. Kobieta, owszem, bardzo miła, tyle że nie zauważyła niczego dziwnego w tym że wysłałam 5 listów w 5 różnych miejsc polski i żaden nie dotarł. "Takie rzeczy nie powinny się zdarzać ale to nie nasza wina". Na koniec stwierdziła że obrażam jej podwadną ponieważ najwyraźniej sugeruję że kradnie. Choć nic takiego nie sugerowałam. Podsumowując historię- straciłam około stu złotych(tyle warte były moje przesyłki), mam 5 niezadowolonych klientów, przez co najpewniej stracę reputację na Allegro, a PP smieje mi się w twarz bo nie mogę dochodzić swoich praw- najwyraźniej takowych nie posidam. Gdybym jednak chciała kontynuawać sprzedaż na Allegro bedę zmuszona korzystać z PP- chyba przyjdzie mi jeszcze przeprosić że ośmieliłam się mieć jakiekolwiek pretensje. Dno.....
Autor usunął profil 01.09.2007 10:48
Witam. Jestem pracownikiem Poczty Polskiej. Paczek nie dostarczaja listonosze tylko tzw. "paczkarze". Więc awizo mogło być w skrzynce. Nie wkażdym Urzędzie sa listonosze, więc awizo może się "minać" z klientem. Nikogo nie bronię, sama wiem jak pracują listonosze. A konkurencja jest tańsza. Sama nie zawsze korzystam z usług PP. Pozdrawiam.
basia błaszak 05.07.2007 19:08
jestem pracownikiem poczty. i to co piszecie jest prawdą,w 100% się z tym zgadzam, że poczta jest nie udolna nie potrafi wywiązywać się ze swoich obowiązków. Ale prawdą jest to ze oni doskonale wiedzą o konkurencji! monopol mają już tylko na listy do 50g. Jestem z Poznania i tu co chwilę mamy szkolenia-udoskonalanie naszych umiejetnosci,poszerzanie wiedzy o produkty Banku Pocztowego. Mamy tajemniczego klienta. Jest to osoba z działu kontroli,która chodzi po urzędach i nas sprawdza,liczy nam czas obsługi, zadaje podchwytliwe pytania, sprawdza czy witamy dziekujemy i żegnamy klienta z usmiechem, czy identyfikator jest po odpowiedniej stronie. Pracownikiem poczty nie jest latwo byc. Ale umówmy sie jeki jest nasz klient takim my jesteśmy dla niego. Nie wspominam tu o telefonach komórkowych o głosnych rozmowach i wiecznych pretensjach. wejdźmy do banku problemy niby podobne kolejki tez a wszyscy grzecznie stoją i czekają. U nas urzędy są otwarte do 21 a jeden nawet 24h przez siedem dni w tygodniu. Poczta naprawdę wychodzi na przeciw oczekiwaniom klienta co chwilę są wprowadzane nowe usługi nowe produkty. wszystko dla klienta. na szkoleniach nas uczą ze nie my jesteśmy dla klienta ale klient dla nas. Za wszystkie nie przyjemności Które spotkały Was ze strony Poczty Polskiej bardzo przepaszam.
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3121)