Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Moje przygody z Pocztą Polską

Pozycja materiału w rankingach:

16326 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 16pkt

Oceń:

Moje przygody z Pocztą Polską


Chciałbym podzielić się kilkoma moimi wrażeniami w kontaktach z pracownikami Poczty Polskiej. Byłem zmuszony korzystać z jej usług, bo kupiłem ostatnio kilka przedmiotów w Allegro.

Dzień w którym dostałem pierwszą przesyłkę był słoneczny i radosny. Dzwonek do drzwi wezwał mnie do ich otwarcia, naprzeciw mnie stał listonosz, który wręczył mi kilka listów (czyt. rachunków). Uznałem, że to miło z jego strony, że załatwia taką błahą w sumie sprawę osobiście zamiast zostawić je w skrzynce. Wyobraźcie sobie, jakie było moje zdumienie gdy za godzinę zerknąłem odruchowo do skrzynki i znalazłem tam awizo lakonicznie informujące mnie, że w związku z tym, iż listonosz nie zastał mnie w domu, mam odebrać na poczcie przesyłkę!

Udałem się na pocztę po paczkę (tu chciałbym nadmienić, że przedmioty które kupowałem w tym czasie nie należały do specjalnie ciężkich, masa żadnego z nich nie przekraczała 0,5 kg). Na wszelki wypadek zapytałem grzecznie pani w okienku, czy Poczta Polska wciąż dostarcza przesyłki rzeczowe do domów. Okazuje się, że tak. Pytam więc dalej dlaczego moja nie została dostarczona. Pani na to, że pewnie nie było mnie w domu.

Poinformowałem panią, że i owszem, byłem, a nawet więcej, rozmawiałem z listonoszem i nie tylko że nie dostarczył mi paczki to nawet się na jej temat nie zająknął! Pani urażonym głosem (pewnie dlatego, że robię jej tylko trudności i mam pretensje nie wiadomo o co) odpowiedziała: - Gdy listonosz ma bardzo dużo przesyłek to nie zabiera wszystkich.

Ciężko dyskutować z tym argumentem. Współczuje listonoszom ciężkiej pracy, ale moja też nie jest lekka, no i nikt ich w końcu do tej akurat pracy nie zmusza. Siląc się na spokój poprosiłem panią, by moje przesyłki, za które w końcu płacę, były dostarczane do mnie. Pani nie raczyła odpowiedzieć.

Tak się składa, że dość często jestem w domu, lub jest w nim moja żona, więc gdy dotarła następna przesyłka sytuacja się powtórzyła. Tym razem nie wdawałem się w próżne dyskusje z paniami z okienek i postanowiłem że do trzech razy sztuka. Za kolejnym napiszę paskudny paszkwil do jakiegoś Bardzo Ważnego Dyrektora Poczty Polskiej :)

Poczta okazała się sprytniejsza. Otóż po jakichś mniej więcej dwóch tygodniach dostałem powtórne awizo, powtórne - bo podobno pierwsze już było, choć nie widziałem go na oczy. Udałem się na pocztę. Pani po przeszukaniu kilku pokojów i stracie 10 minut wróciła do mnie purpurowa i z pretensjami: dlaczegóż to przychodzę z awizo, skoro paczkę odebrałem już dwa tygodnie temu! Tu mnie mają, pomyślałem. Dostałem wezwanie do odebrania rzeczy którą mam już w domu! Po co więc powtórne awizo? Po co marnuję swój czas na wycieczkę na pocztę?

Wyjaśnienie pani było banalnie proste "bo się coś skleiło". Uff, na moje szydercze (przyznaję się) pytanie czy często im "się skleja" pani nie raczyła odpowiedzieć. Na kolejną paczkę czekałem w napięciu. W końcu od tej przesyłki (zgodnie z tym co sobie obiecałem) zależało czy rozpocznę moją donkichotową walkę z pocztą czy nie ;)

W końcu u drzwi moich stanęła pani listonosz i z miłym uśmiechem poinformowała mnie, że jest już trzeci raz z moją paczką, ale nie mogła mnie zastać. Wielkie nieba - przemknęło mi przez głowę, oto ideał wśród listonoszy, dostarcza paczkę za wszelką cenę ku zadowoleniu klienta! Niestety, pani listonosz popsuła dobry efekt kontynuując swój monolog: "wykorzystałam już wszystkie druki awizo, nie mogłam awizować więc musiałam wrócić"...

Według mnie Poczcie Polskiej bardzo brakuje zdrowej konkurencji, kogoś, kogo oddech czuliby na plecach w wyścigu do klienteli. Na razie tkwią w socjalizmie z poczuciem, że klient i tak do nich przyjdzie bo nie ma po prostu dokąd się udać. Można go ignorować, można go przegonić do placówki, można się głupio uśmiechnąć zamiast powiedzieć przepraszam. I tak wróci. Obyśmy jak najszybciej doczekali się konkurencji dla Poczty Polskiej. Na razie nic nie kupuję na Allegro więc mam spokój, rachunki znajduję w skrzynce.
Marek Bonarski OFFline profil autora

Autor: Marek Bonarski

Napisz do autora

Artykuły (32) Galerie (21) Średnia ocen (4.93)

Wiek: 39 | Miejscowość: Częstochowa | Kraj: Polska

O mnie: tak poważnie, to mnie tu nie ma, buziaczki i grabula dla wszystkich którzy mnie ciepło wspominają

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 45

Sortuj komentarze:

Paweł Jędrasiak 28.06.2007 23:36

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 28

to prawda co opisujesz, Poczta Polska to panstwo w panstwie..szczegolnie w Czestochowie:)!!! Na szczescie wchodzi InPost wiec moze cos sie poprawi w jakosci swiadczonych uslug, bo bądz co bądz, depcze juz PP po pietach..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 04.04.2007 07:40

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 24

PS Grocal - u mnie urzędy pocztowe są otwarte do 20, a odbiór niedostarczonych przesyłek jest pomiędzy 18 a 20

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 04.04.2007 07:38

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 31

jeśli chodzi o konkurencję to doszły mnie jakieś słuchy ale na razie się z nimi nie spotkałem w Częstochowie. Czytałem za to, że są póki co tylko w większych miastach. Życzę im prężnego rozwoju :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymon Niemiec 04.04.2007 03:03

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 23

Reklamacje na działanie doręczycieli składa się nie do Dyrekcji Poczty, lecz do oddziału, z którego wychodzą w teren. W moim wypadku obecnie przesyłki doręcza mi już 4 listonosz. Każdy poprzedni starał się robić ten sam numer, co Tobie. Ponieważ pracuję w domu (tu mieści się moja firma) jestem non stop dostępny. Dlatego KAŻDE awizo skutkuje pismem z reklamacją. Po 5 reklamacjach zmienia się listonosz. Obecny (4 z kolei) jak do tej pory sprawuje się bez zarzutu...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 03.04.2007 22:14

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 24

Spostrzeżenia dotyczące zasad działania tego skostniałego monopolisty są jak najbardziej słuszne. Jeśli zaś mowa o konkurencji, to takowa już jest i prężnie się rozwija. Z wiadomych przyczyn nie podaję jej nazwy, ale sam korzystam z jej usług. Mało tego, prowadzę usługi pocztowe pod jej szyldem, a klientów przekonuję do korzystania z jej oferty mówiąc trochę żartobliwie - tutaj Pan/Pani zapłaci trzy razy mniej, ale za to usługa zostanie wykonana pięć razy szybciej! To działa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.