Facebook Google+ Twitter

Moje siedem minut z Muńkiem Staszczykiem

Rzeszów, tłum ludzi, między nimi ja i moja nadzieja na wywiad z Muńkiem Staszczykiem. Proszę o trzy minuty, udaje mi się porozmawiać siedem minut.

Muniek Staszczyk / Fot. wikipedia.orgPamiętasz zwrot „lips rock”?
Pamiętam to. Były takie moje początki. Jeszcze nie miałem zespołu, więc musiałem sobie wszystko w głowie wymyślać.

„Lips rock” czyli wyśpiewywanie dźwięków?
Tak, to były jakieś dawne czasy lata siedemdziesiąte. Chętnie bym posłuchał tych nagrań, ale niestety gdzieś poginęły. Nie grałem na żadnym instrumencie, więc robiłem to sam. Mówiąc krótko: naśladując ustami gitarę, bębny, klawisz, trochę jak wariat (śmiech).

Muszę przyznać, że nie tylko tym mnie zaskoczyłeś. Obroniłeś pracę magisterską, która była Twoja autobiografią. Nie bałeś się, że to zbyt innowacyjne ?
Miałem fajnego promotora - profesor Roch Sulima, to jest profesor od folkloru. Potraktował to moje garażowe granie jak folklor. Trudno mi było napisać prace literacką. Byłem na polonistyce na uniwersytecie i przeczytać dziesięć tysięcy książek o Miłoszu czy Gombrowiczu, to co ludzie sądzili o nim, potem swoje własne małe zdanie to nie jest takie przyjemne, lepiej napisać o tym co się samemu robi, nie każdy ma ten przywilej. Mnie się udało; z tego powstała potem książka Dzieci Rewolucji.

Gratuluje. Cały czas zaskakujesz, przynajmniej mnie. Tym razem za sprawą swojej solowej płyty. Co było motorem napędowym do jej nagrania?
Po czterdziestce facet ma refleksje i mówię: spróbuje zrobić jakieś podsumowanie. Wypadałoby nagrać chociaż raz w życiu solową płytę, a że było z kim, ponieważ kolega z którym to uczyniłem grał kiedyś w T.Love, Janek Benedek - gitarzysta, kompozytor takich piosenek jak Warszawa, King i wielu wielu innych. Siedemnaście lat się nie widzieliśmy się ze sobą muzycznie, miałem potrzebę zrobienia czegoś z nim jeszcze w życiu, więc powstał plan Muniek i powstał zespół Muniek. Zrobiłem coś na luzie, nie chciałem odpocząć od T.Love, ale popracować z gościem bo zawsze nam wychodziło pisanie piosenek. Natomiast to się absolutnie nie wiąże z tym, że kończę ze swoim rodzimym zespołem, bo to jest moje dziecko ukochane, najstarsze 28 lat gram w T.Love nie rzucam T.Love, ale mam prawo do zrobienia takiej rzeczy po tylu latach grania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

No, ciekawie przedstawiony Muniek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"tu kobieta jest bardzo przygotowana i zadaje pytanie niestandardowe. Jest spoko." nic dodac nic ujac 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.