Facebook Google+ Twitter

Moje trzy grosze o zamordowaniu Osamy bin Ladena

Mówi się, że obowiązujące w krajach zachodnich standardy dotyczące przestrzegania praw człowieka, standardy prawne oraz reguły i poszanowanie życia społecznego mają solidną i ugruntowaną podstawę. Nic bardziej mylnego.

Zamordowanie Osamy bin Ladena w Pakistanie bez postawienia go przed sądem, ba, nawet bez postawienia mu jakichkolwiek zarzutów, urąga wszystkiemu w co wierzy i co wypracował przez stulecia wolny, demokratyczny świat.

Podobno kraje demokracji liberalnej oparte są na literze prawa, poszanowaniu godności ludzkiej, wolności oraz praw obywatelskich. Zgodnie z tymi zasadami Osama powinien zostać schwytany, osądzony w uczciwym procesie oraz skazany bądź uniewinniony. Każdego z nas i ciebie drogi czytelniku, droga czytelniczko i mnie, chroni zasada domniemania niewinności.

To, co odróżnia demokracje od krajów rządzonych autorytarnie bądź totalitarnie, to m.in. przestrzeganie praw człowieka. Wg tych praw każdy człowiek zasługuje na uczciwy proces. Nic nie usprawiedliwia ominięcia tej reguły.

Okazuje się, że te wszystkie piękne idee demokratyczne są niewiele warte, skoro wojsko Stanów Zjednoczonych może przedostać się do innego kraju, ulokować się tam na kilka miesięcy i przeprowadzić zbrojna akcję, w której został zabity nieuzbrojony człowiek. Żeby było jasne, nie usprawiedliwiam terroryzmu i Bin Ladena, uważam, że powinna spotkać go surowa kara za to, co zrobił i planował zrobić (jak się okazało, w kryjówce Osamy znaleziono plany ataku na koleje amerykańskie w 10. rocznicę upadku wierz WTC). Jednak w jego przypadku zawieszono wszystkie reguły demokracji i to nie może zostać niezauważone i nie skomentowane.

Demokracja oczywiście została zawieszona tylko „na chwilę”. Moim zdaniem jest to niezwykle niebezpieczne. Skoro taki wyjątek zdarzył się raz, kto wie, czy nie zdarzy się po raz drugi, trzeci, czwarty. Kto wie, czy takich przypadków łamania demokracji nie jest więcej, kto wie czy nie zdarzają się one codziennie wokół nas? Albo żyjemy w demokracji albo nie. Albo szanujemy prawo albo nie. Nie ma tutaj miejsca na żadne kompromisy. Nie możemy żonglować zasadami i dowolnie ich sobie interpretować. Nie możemy mieć rozdwojenia jaźni, gdzie moralność jest rzeczą płynną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Janusz Szachowski
  • Janusz Szachowski
  • 21.05.2011 11:16

Stosowanie do walki z terroryzmem kodeksu Hammurabiego /" oko za oko, ząb za ząb"/ uważam za niezbędne, gdyż zasady demokracji,o którą tak martwi się Autor, w zderzeniu z totalitaryzmem terroryzmu, są niewystarczające do osiągnięcia zwycięstwa w tej wojnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.