Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

30008 miejsce

"Moje wiersze krzyczą". Rozmowa z poetką Anną Jurek

  • Ewa Żak
  • Data dodania: 2010-09-28 18:54

Anna Jurek, autorka tomiku "Objęcia strachu", laureatka stypendium artystycznego marszałka województwa łódzkiego, opowiada o swoich początkach literackich, poezji i marzeniach z nią związanych.

Anna Jurek / Fot. A. Jurek- Jak to się stało, że zaczęłaś pisać. Czy rzeczywiście miało to miejsce w wieku dziesięciu lat?
- W wieku 10-13 lat "wierszowałam sobie", jeśli mogę użyć takiego stwierdzenia. Wtedy moje wierszyki nie miały większego znaczenia i sensu. Pisałam je z nudów, z potrzeby chwili. O pisaniu "na serio", gdzie wiersze zaczynały nabierać jakiejś wyrazistości, mogę mówić w okresie początków gimnazjum (albo i końcówki podstawówki).

- Pamiętasz, w jakich okolicznościach powstał Twój pierwszy wiersz?
- Mój pierwszy wiersz... Pomijając wierszowanie i wiersze na szkolne konkursy w podstawówce, "pierwszym" wierszem, który poważnie traktowałam, mógł być wiersz pamięci mojej zmarłej babci Stanisławy. Jednak nie potrafię powiedzieć na 100 proc., czy było tak rzeczywiście. Pisałam dużo, a pierwsze zapiski zostały spalone i zaginęły gdzieś w pamięci.

- Czym było dla Ciebie wydanie tomiku wierszy?
- To było dość znaczące wydarzenie w moim życiu. Życiu, w którym praktycznie nic się nie działo. Pamiętam podniecenie i niepokój towarzyszące całemu temu procesowi. Choć muszę przyznać, że jako nowicjuszka nie radziłam sobie zbyt dobrze, a nie było nikogo, kto mógłby poprowadzić mnie za rękę, czy choćby doradzić. Najlepiej wspominam promocję tomiku i wieczór autorski w opoczyńskim muzeum 12 grudnia 2008 roku.

- Otrzymałaś stypendium artystyczne marszałka województwa łódzkiego. Co działo się potem? To wyróżnienie przełożyło się jakoś na Twoje życie?
- Stypendium było dla mnie wielkim zaskoczeniem i o tyle milszym prezentem na moje osiemnaste urodziny, bo właśnie w ten dzień otrzymałam informację o wyróżnieniu. Jeszcze większym zaskoczeniem było to, że na gali wręczania stypendiów nie było więcej piszących osób, więc byłam swego rodzaju „rodzynkiem”, który cieszył się sporym zainteresowaniem obecnych (co wówczas bardzo mnie krępowało). Dzięki tej pomocy finansowej zdołałam wydać swój pierwszy tomik (niestety w małym nakładzie) i udało mi się zorganizować wieczór autorski promujący nie tyle moją osobę, co moją skromną twórczość. Czy to wyróżnienie przełożyło się na moje życie? Myślę, że tak. Poznałam dużo nowych, ciekawych ludzi. Poznałam poetów z Klubu Poetów znad Wąglanki, którzy radą i uśmiechem wprowadzili w moje życie trochę słońca. Poznałam pracowników Muzeum opoczyńskiego, na czele z dzisiejszym jak i poprzednim dyrektorem, którym jestem niezmiernie wdzięczna za pomocną dłoń. Poznałam ludzi, którzy interesują się poezją. To najpozytywniejszy aspekt tego wyróżnienia i wyróżnienie samo w sobie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Anna Jurek
  • Anna Jurek
  • 04.10.2010 20:21

Dla mnie poetą jest Miłosz Szymborska Kochanowski - tzn człowiek o którym się mówi POETA,
a czy o mnie się mówi "Poetka"? Każdy kto przeczyta moje "wierszyki" sam zdecyduje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Andrzej Wiosna

Szczerze mówiąc nie pomyślałam o tym, żeby zaprezentować jakieś utwory, ale dla mnie wywiad to wywiad. Teraz mogę tylko powiedzieć - przepraszam.
Napisałam recenzję tomiku, o którym mowa w wywiadzie. Znajdują się w niej fragmenty kilku wierszy. Może Pan zerknąć, jeśli ma Pan ochotę:
link

Natomiast jeśli chodzi o pierwszą kwestię - Anna Jurek po prostu nie czuje się poetką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poetka, która samo o sobie mówi, że nie jest poetką - poetką jest, czy nie jest poetką?
A tak na serio - rzeczywiście, tak jak Ewelina Flinta, mam pretensje do autorki, że nie pokusiła się o zaprezentowanie choćby jednego wiersza Anny Jurek. Chyba nie byłby to jakiś szczególny problem.
Anna Jurek pewnie nie miałaby nic przeciwko temu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Ewelina Flinta

Niestety nie mogę pomóc, w Internecie nie ma jej poezji. Mogę jedynie odesłać do samego tomiku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Mariusz Orłowski

A czy racjonalny człowiek nie używa serca, nie czuje bólu, nie wzrusza się, itp.? Nie rozumiem Pana zarzutu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewelina Flinta
  • Ewelina Flinta
  • 29.09.2010 16:12

A jakaś próbka dojrzałej poezji albo link? Bo nie wiadomo o czym się mówi. Niegdy nie czytam wywiadu z poetą dopóki nie wiem czy jest poetą ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy racjonalny człowiek może poważnie traktować twórczość, której przesłaniem ma być: "żeby czytający moje wiersze wejrzeli w swoje serca i dusze, żeby zastanowili się, co mogą zrobić dla siebie i dla innych. Żeby zrozumieli, że otaczamy się bólem i strachem, i żeby pojęli, że nie musi tak być."?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawa, świetnie poprowadzona rozmowa. *****

Komentarz został ukrytyrozwiń

Coś w tym jest. Pewnie i autorka pokiwałaby głową :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta rozmowa przypomina mi dialog z filmu Crazy Heart:
- Co Pana inspiruje?
- Życie. Niestety...
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.