Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31211 miejsce

"Mojej szkoły" będzie mi brakowało

Kiedy dwadzieścia lat temu obejmował stanowisko dyrektora VII LO im. Juliusza Słowackiego w Warszawie był załamany. Dziś, kiedy odchodzi, z sentymentem mówi "moja szkoła".

Rozmowa Wiadomości24. pl z Karolem Bałanem, dyrektorem VII LO im. Juliusza Słowackiego w Warszawie


Dziś jest ostatni dzień w szkole, w której był Pan dyrektorem przez 20 lat. Jak Pan się czuje?
– Na głowie mam jeszcze sporo spraw, z którymi muszę się uporać: budżet na kolejny rok, remont. Formalnie przestanę być dyrektorem 31 sierpnia. Do tego czasu będę jeszcze w szkole.

Ale już bez uczniów....
– Tak, dziś ostatni raz się z nimi widziałem. Będzie mi ich bardzo brakowało. Szkołę traktuję jak "moją szkołę" i nawet kiedy będę na emeryturze jej problemy nie będą mi obojętne. Już teraz zadeklarowałem, że będę pomagał. Tym razem nie za wynagrodzenie, ale za duszę, zaangażowanie i ....już bez stresu. Dla własnej satysfakcji.

A jaki powinien być Pana następca?
– Chcę, żeby kontynuował tradycję, którą wspólnie z uczniami i nauczycielami udało się zbudować. Dzięki naszym staraniom uczniowie mogą jeździć na wymiany do innych krajów. Ostatnio 35 osób spędziło trzy tygodnie w szkole języków obcych w Kairze. A przy okazji penetrowali Afrykę. Regularną wymianę uczniów prowadzimy również ze szkołami w Niemczech i Rumunii. A przy pomocy Banku Gospodarki Żywnościowej stworzyliśmy tzw. Klasę BGŻ. Są to uzdolnieni uczniowie z małych miast i wsi, którzy znajdują się w ciężkej sytuacji finansowej. Dzięki pomocy banku mogą uczyć się w VII LO.
Mój następca powinien również wychowywać młodzież w duchu patriotyzmu. Widziała Pani, jak uczniowie zachowywali się na ceremonii zakończenia roku?

Jak na młodzież, która za kilka minut rozpoczyna wakacje, byli wyjątkowo zdyscyplinowani, nie spieszyło im się. Wszyscy zostali do końca.
– Właśnie! Taka postawa nie bierze się znikąd. Wcześniej tak nie było. Młodzi od razu rzucali się do wyjścia, ale nauczyłem ich szacunku do tradycji. Ale choć jestem zdecyowany i konsekwentny, okazuję uczniom także wiele serca.

W ciągu 20 lat wiele wydarzyło się w życiu szkoły. Jestem ciekawa, co szczególnie utkwiło Panu w pamięci?
– Księżycowy obraz, jaki zobaczyłem na początku. Placówka była w tak opłakanym stanie, że wstydziłem się do niej kogokolwiek zaprosić. Zakasałem więc rękawy i powoli, z roku na rok udało się poprawić warunki. Dziś uczniowie mają do dyspozycji sale multimedialne z najnowocześniejszym sprzętem.

Dziękuję za rozmowę

A co o dyrektorze i szkole sądzą jego uczniowie

Aneta Gójska: Wszystkim nauczycielom zależy, żeby nas czegoś nauczyć. Na koniec roku sami namawiają nas, żebyśmy wzięli się w garść i poprawiali oceny.








Agnieszka Gołajewska: Kiedy dyrektor idzie korytarzem, a ktoś siedzi smutny, nie przejdzie obok niego obojętnie. Podchodzi i stara się go rozweselić.








Monika Borkowska: W VII LO jestem od roku. Atmosfera jest tu po porostu genialna!!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.