Facebook Google+ Twitter

Mołdawskie władze szukają winnych zamieszek w Kiszyniowie

Mołdawska dziennikarka, Natalia Morar, została oskarżona o prowokowanie zamieszek po wyborach parlamentarnych. Powodem rozruchów było niezadowolenie z wygranej partii komunistów.

 / Fot. screenMłodzież wyszła na ulice Kiszyniowa 6 kwietnia, po ogłoszeniu zwycięstwa mołdawskich komunistów w niedzielnych wyborach parlamentarnych. Na głównym placu stolicy zgromadziło się ponad 10 tys. ludzi. Część z demonstrantów prócz ustąpienia rządu i prezydenta Władimira Woronina domagała się również przyłączenia Mołdawii do Rumunii. Demonstracje szybko przerodziły się w brutalne starcia z policją. Podczas dwudniowych rozruchów splądrowano budynki parlamentu i pałacu prezydenckiego. Zostały one doszczętnie zdemolowane i podpalone.

Prokurator generalny Mołdawii, Walery Gurbulia, ogłosił 9 kwietnia, że zatrzymanej korespondentce rosyjskiego „The New Times”, Natalii Morar postawiono zarzut organizacji masowych demonstracji, które zakończyły się brutalnymi zamieszkami.
- Morar znajduje się na liście uczestników lub organizatorów masowych zamieszek i pogromów w stolicy - powiedział w wywiadzie dla agencji Itar-Tass Gurbulia. - Aktualnie badamy nagrania wideo i inne materiały związane ze sprawą - dodał.

Rosyjski „Kommersant” informuje, że 6 kwietnia, po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów parlamentarnych, Natalia Morar i kierownik organizacji pozarządowej „Hyde Park” Genadij Bregoi zorganizowali przez internet masowe rozsyłanie SMS-ów nawołujących ludzi do wyjścia na ulice i pokojowego demonstrowania niezadowolenia.
- Za pośrednictwem internetu udało nam się w przeciągu kilku minut zgromadzić na placu 15 tys. ludzi - powiedziała Morar rano, 7 kwietnia, na konferencji prasowej.

Tymczasem mąż Natalii Morar, również dziennikarz "The New Times", Ilia Barabanow, powiedział w wywiadzie na antenie radia „Echo Moskwy”, że dziennikarka znajduje się na wolności i nie jest związana z uczestnikami zamieszek, ponieważ współorganizowana przez nią akcja miała charakter pokojowy.
- Dzisiaj rozprzestrzeniała [Natalia Morar - przyp. aut.] oświadczenie wpływowej międzynarodowej organizacji „Amnesty International”, która nawołuje mołdawskie władze do oddzielenia tych, którzy biorą udział w pogromach i tych, którzy wychodzą na ulice by wyrażać swoje niezadowolenie w sposób pokojowy - powiedział Barabanow w radiu „Echo Moskwy”.

Kontrowersyjna dziennikarka od dłuższego czasu jest na celowniku Kremla. Zimą 2007 roku gdy wracała z Izraela, rosyjskie FSB zakazało jej wjazdu do Rosji motywując decyzję względami bezpieczeństwa. Zdezorientowana dziennikarka wróciła do rodzinnej Mołdawii, gdzie mieszka do dziś. Starania o rosyjskie obywatelstwo zakończyło się fiaskiem. Zarząd tygodnika "The New Times" jest przekonany o tym, że nagonka na Morar jest związana z publikowanymi przez nią artykułami demaskującymi defraudacje na wysokim szczeblu rosyjskich władz.

***
W mołdawskich wyborach parlamentarnych, które odbyły się 5 kwietnia, dotychczas rządząca partia komunistów zdobyła 49,48 procent głosów. Z wyliczeń wynika, że zajmą oni 60 na 101 miejsc w parlamencie nie uzyskując tym samym większości potrzebnej do samodzielnego wybrania nowego prezydenta. Kadencja obecnego prezydenta Mołdawii, Władimira Woronina, kończy się w tym miesiącu. Wybory zostały uznane przez OBWE za zgodne z normami międzynarodowymi.

Źródła: Itar-Tass, Kommersant, IAR

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.