Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

168232 miejsce

MON szykuje się do wielkich zakupów

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-06-06 18:40

Tylko w tym roku resort planuje wydać, w postaci zawartych umów lub złożenia ofert kontraktowych, prawie cztery miliardy złotych. Najszybciej, bo jeszcze w tym roku, żołnierze zobaczą nowe wersje Kołowego Transportera Opancerzonego "Rosomak", cztery śmigłowce wsparcia bojowego i samochody ciężarowo-osobowe Honker 2000.

W połowie roku ministerstwo chce również zawrzeć umowę na dostawę LOSP-ów - lekkich aut opancerzonych do patroli. Jak powiedział Zenon Kosiniak-Kamysz, wiceminister obrony zajmujący się sprawami uzbrojenia, jest to jedna z najważniejszych spraw dla resortu. MON uruchomił do zakupu tych aut procedurę tak zwanej pilnej potrzeby operacyjnej.

Kosiniak-Kamysz poinformował, że jest to procedura, którą stosuje się w przypadku misji. Jako przykład takiej procedury podał zakup pierwszych 40 lekkich opancerzonych samochodów patrolowych. Chodzi o maksymalne skrócenie czasu na pozyskiwanie sprzętu wojskowego, dodaje wiceminister.

Wiceminister Kosiniak-Kamysz zaznaczył jednak, że MON nie ma bezpośredniego wpływu na termin dostaw w przypadku LOSP-ów. Zanim żołnierze, na przykład w Afganistanie, wsiądą w takie auto, musi ono przejść mordercze testy. Według procedur samochód, zanim zostanie wprowadzony na wyposażenie naszej armii, musi przejechać 7 tysięcy kilometrów bezdroży i 5 tysięcy kilometrów dróg. Zdaniem wiceministra testy zajmą minimum 109 dni roboczych.

MON zrezygnował natomiast z zakupu zestawów Shadow. Te amerykańskie bezzałogowe samoloty szpiegowskie idealnie sprawdziłyby się na misjach zagranicznych do patrolowania okolic polskich baz i eliminowania rebeliantów. Według generała Sławomira Szczepaniaka, dyrektor Departamentu Zaopatrywania Sił Zbrojnych, bezpilotowy system rakietowy Shadow 200 oferowany przez nam przez Stany Zjednoczone był trzy razy droższy niż podobny system sprzedawany dla armii za oceanem. Sztab Generalny uznał taki zakup za wyrzucanie pieniędzy w błoto i dlatego zdecydował o przeznaczeniu niewykorzystanych środków na szkolenie pilotów F-16, pilotów i obsługi naziemnej C-130 oraz na dodatkowe zakupy związane z programem wyposażenia sił zbrojnych w samoloty C 130 Herkules.

Ministerstwo ma też wstępnie zaplanowane zakupy na następne lata. Do 2017 roku na wyposażeniu naszej armii mają się znaleźć między innymi dwa samoloty do tankowania w powietrzu, nowe śmigłowce Mi-171 i wyremontowane śmigłowce bojowe Mi-24. Żołnierze będą się też cieszyć z zestawów rakietowych do ochrony nabrzeża i z korwery wielozadaniowej Gawron. Jej budowa trwa od sześciu lat. Pochłonęła już ponad miliard euro.
Wiceminister obrony obiecał, że tak wysokie nakłady nie pójdą na marne i firma budująca korwetę zrealizuje zamówienia na kolejne jednostki pływające.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.