Pozycja materiału w rankingach:
"Incydent w Monachium" i jego skutki sprawiły, że nie lubię Jana Rokity. I nie chodzi o jego "cierpienia" w niemieckim komisariacie. Chodzi o to, co opowiadał później.
Zobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.74)
Wiek: 41 | Miejscowość: Gdynia | Kraj: Polska
O mnie: Coraz bardziej zirytowany rzeczywistością...
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 17.02.2009 11:15
A ja tam od lat zaliczam tego faceta do grona kabotynów polskiej polityki., a zaczęło się to od momentu gdy wszem i wobec ogłosił się " państwowcem". Dobrze brzmi ,ale po głębszym zastanowieniu się nie wiadomo o co chodzi.
PS Do grona kabotynów zaliczam też m.in. Miller, Balcerowicza, Dorna, Ziobrę, Czumę no i przede wszystkim Julkę Piterę. Czy tylko zbiegiem okoliczności jest to ,że większość z nich "robiła lub robi", nadzwyczaj zresztą skutecznie, przy psuciu prawa i porządku publicznego
Artur Kiełbasiński 17.02.2009 09:54
Grzesiek wybacz - ale populizm zastosowałeś niebywały. Jan Rokita wypowiadał się o polityce wewnętrznej. I stąd pytanie.
Ja nie mądrzę się w temacie pomocy dla dzieci w Afryce i nikogo nie pouczam. Nie narzucam swojego punktu widzenia, nie udaję nieomylnego.
A Twój komentarz jest dla mnie absurdalny.
Jadwiga Kowalczyk 17.02.2009 08:02
link
Czy Ty, grzesku2k nie widzisz, jak sie facet osmiesza, przypisując do kretyńskiej awantury - ideologię?
Grzegorz Korzeniowski 16.02.2009 22:42
@"A gdzie był Jan Rokita, gdy warszawska policja hurtowo oskarżała 700 kibiców Legii"
A gdzie był Artur Kiełbasiński, gdy dzieci umierały w Afryce? ...gdy opozycjonistów zamykano w Chinach? ...gdy źle się działo w państwie duńskim!?
Artur Wojnowski 16.02.2009 16:50
" A gdy ta zasada dotyka polityka - wielkie larum, niemal wojnę wywołamy Niemcom."
Osoby prywatnej :) Która wydzwania do prominentów o interwencję. I która twierdzi, że pewne sposoby zachowań z czasów komuny będzie stosować do końca życia.
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)