Pozycja materiału w rankingach:
Psia pogoda za oknem. Siąpi kapuśniaczek, że psa na dwór nie wygonisz. Spekulacje na temat hiobowych wiadomości wprawiają w psi nastrój. I tak wspomnienie psiej wiosny zrodziło grafomanie, bo jakby nie patrzeć, pod psem tę wiosnę mamy.
Każdy pies powinien być wierny jak pies, posłuszny jak pies, a jeszcze do tego choć trochę pożyteczny jak na psa przystało, np. gazetę nieść w pysku, pantofle panu przynieść albo znaleźć okulary czy klucze. Bywa jednak, że psiak zakręca tak swoją właścicielkę, czytaj psią mamę, że przy okazji zakręceni zostają wszyscy obecni dookoła. Czy pies leżący pod drzewem może zrzucić psią panią z piedestału "Pani", jednocześnie terroryzując wszystkich obecnych? Zobacz także:
Artykuły
(116)
Galerie
(36)
Średnia ocen
(4.26)
Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria
O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Łazowska 22.03.2011 16:39
Pewnie, Basiu, masz ich (czyli psów) w najbliższym sąsiedztwie. Galeria zatem już jest tylko trzeba ją sfotografować i zatytułować. Może tak? Czworonogi z mojego sąsiedztwa i ich właściciele. Hi, hi. Całuski!
BARBARA Romer Kukulska 22.03.2011 16:30
Niesłychane! Kocisko dziś się odważyło i wlazło do pokoju. Na odwiedziny psa nie mam co liczyć. Tutaj właściciele chodzą z psem na lince a linka ma przywiązane woreczki na kupkę, którą właściciel tym workiem jak w rękawiczce kupkę bierze w rękę przez worek i znów zawiązuje na smycz aż spotka odpowiedni pojemnik na psie kupy specjalny.
Pisząc te grafomańskie wymóżdżenia, w tak nerwowym okresie pesymistycznych wiadomości z każdej strony świata, obawiałam się ataku miłośników zwierząt, tymczasem dostałam na priv kolekcję prześlicznych zdjęć przesympatycznych psiaków. Co jeden to bardziej urokliwy. Od razu zrobiło się raźniej i weselej.
Zastanawiam się nad galeria psów na punkcie które całkiem zakręciły sobie swoich właścicieli dookoła ogona.
A zatem fotki mile widziane, ale tylko od tych mocno zakręconych właścicieli. ;)))
Ewa Łazowska 22.03.2011 16:06
Basiu! Co prawda rozprawiamy tu o właścicielach i znawcach psów, ale jest mi ogromnie miło, że moja Nurka i ja mamy swój skromny udział w przemianie Twojego podejścia do kocich futrzaków. To bardzo sympatyczne. Pozdrawiam Ciebie i Twoje okoliczne, szwajcarskie koty. :)
Jadwiga Kowalczyk 22.03.2011 07:00
:)))Wczoraj - też sądzę, że mertdają obojętnie ogonami na wszelkie klasyfikacje.
:))) 21.03.2011 19:45
Mimo że Pani Kowalczyk ma rację, mniemam, iż dla pinczerów, sznaucerów & Co, klasyfikacja FCI jest psu na budę :)))
BARBARA Romer Kukulska 21.03.2011 18:12
Pani Jadwigo, macham kapeluszem do samej ziemi i o wybaczenie błagam. Moje przeoczenie z nieuctwa i niewiedzy wynika. Niestety nie znam się na psach, kynologia jest mi obca, a znającym się gratuluję wiedzy. Chylę czoła przed miłośnikami psów, bo sama kocham je szalenie, wszystkie, miszlingi i kundle także. O kotach myślę przyjaźnie dopiero od kiedy poznałam Ewę i Nurkę.
Jadwiga Kowalczyk 21.03.2011 15:45
Hihihi - Pani Basia była uprzejmanie nie zauważyć, że trafiłam: Cane Corso.Według klasyfikacji FCI należy do grupy II (Pinczery i sznaucery, MOLOSY, psy górskie i szwajcarskie psy do bydła), do sekcji 2 – molosowate W TYPIE DOGOWATYCH."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cane_corso
BARBARA Romer Kukulska 21.03.2011 08:10
@ Natlo, właśnie miałam telefon z pretensją i reklamacją, dlaczego nie umieściłam fotografii tego sławnego kuperka. ;)
BARBARA Romer Kukulska 21.03.2011 07:36
Wojciechu, zdradzę Ci w tajemnicy , że chyba "gorsi" są "zakręceni"
dziadkowie, którzy nadrabiają "na wnukach" to, co stracili z własnymi dziećmi, chowanymi przez żłobki, niańki i babcie. Dla takich dziadków wnuk jest największym cudem świata.
->@Kamil, to rzadko spotykany pies. Czy ten Twoich znajomych ma też imię "alkoholowe" ? to może z tym samym rodowodem...;)))
-> Ewo , chyba jeszcze coś napiszę z tą grafomanią w tle...hihihi ;))) bo mi się spodobało... tak się jakoś wszyscy rozpisali....;)))
Ewa Łazowska 20.03.2011 21:56
Masz rację Basiu. Świat jest piękny tylko ludzie go zapaskudzają w imię "wyższych" celów. Tego cudownego kontaktu z naturą alpejską bardzo Ci zawiszczę. U mnie dziś było dużo skromniej. Grabiłam działkę z zeszłorocznych liści, ale nie narzekam. Niektóre roślinki już wyłażą z ziemi. :) I to też jest grafomania. :)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +224)