Facebook Google+ Twitter

Mondo cane z grafomanią w tle

Psia pogoda za oknem. Siąpi kapuśniaczek, że psa na dwór nie wygonisz. Spekulacje na temat hiobowych wiadomości wprawiają w psi nastrój. I tak wspomnienie psiej wiosny zrodziło grafomanie, bo jakby nie patrzeć, pod psem tę wiosnę mamy.

przeurocza psica Tekila / Fot. B. Romer KukulskaKażdy pies powinien być wierny jak pies, posłuszny jak pies, a jeszcze do tego choć trochę pożyteczny jak na psa przystało, np. gazetę nieść w pysku, pantofle panu przynieść albo znaleźć okulary czy klucze. Bywa jednak, że psiak zakręca tak swoją właścicielkę, czytaj psią mamę, że przy okazji zakręceni zostają wszyscy obecni dookoła. Czy pies leżący pod drzewem może zrzucić psią panią z piedestału "Pani", jednocześnie terroryzując wszystkich obecnych?

Było słonecznie i wiosennie. Zaproszeni goście, wystawiając swe buzie do słońca, siedzieli na tarasie i w ogrodzie. Pies, biedny jak pies, znudzony jak pies, uwiązany do drzewa na długiej lince, siedział, obserwując z wyraźnym niepokojem ptaki nad swoją głową. Psina, nie bardzo pamiętam jakiej płci był zwierzak, jak to psina myśliwska, bardzo sympatyczna i towarzyska, ciekawa wszystkiego, wyraźnie z cierpieniem znosiła swe ograniczenie wolności. Pies ten miał jednak psie szczęście, bo aż trzy osoby uważały się za "Państwo" uroczego psiaka. Cała trójka na przemian starała się psu okazać swą psią miłość.

Towarzystwo próbowało sklecić jakaś rozmowę, jednocześnie nie spuszczając psa z oka. Rozmowa kręciła się wokół psiego tematu. Żaden temat nie miał szans się utrzymać przez chwilkę, ani Japonia, ani Libia, elektrownie i "bul". Uwaga i wszystkie oczy skierowane były w każdy ruch i spojrzenie psa przy drzewie.

Psia Pani, najaktywniej troszcząca się o niego, co chwilkę podchodziła do leżącej na trawie psiny, darząc ją nieustająco pieszczotami, jak to psie mamy tylko potrafią. Schylała się do poziomu psiego, jednocześnie wypinając swój zgrabny, co przyznać trzeba, damski kuperek. Nie byłoby w tym wiele złego, poza tym, że obecni czuli się zaniedbywani w rozmowie, ba! wręcz opuszczeni, albowiem oczekiwali ciekawej rozmowy z tą interesującą osobą o miłej aparycji. Najwidoczniej ona miała nas wszystkich gdzieś tam, w wysoko wypiętym kuperku.

Goście, ewidentnie zawiedzeni tą zdradą na korzyść psa, musieli pocieszyć się widokiem wspomnianego kuperka w białych spodniach, przez które dostrzec można było białe koronkowe stringi. Zaobserwowałam lekkie "zażenowanie" męskiej części zebranych gości. Być może panowie woleli patrzeć niż rozmawiać. Być może, tylko ja dostrzegałam w zachowaniu psiej pani kokieterię pod psim pretekstem. Żeńska część obecnych, lekko się rumieniła, być może z zazdrości, albo damskiej solidarności z zachowaniem psiej pocieszycielki namiętne wypinającej na wszelkie strony i pozy swój kuperek.

Tymczasem mnie ogarnęła obawa o zawał serca sąsiadów, albowiem na pierwszym piętrze na tarasie, u właścicieli domu zrobił się spory ruch. To dwaj starsi panowie, bracia, jeden i drugi stary kawaler, ujawniali swe wyraźnie zainteresowanie. Czyżby psimi widokami z kuperkiem psiej mamy w tle? Nigdy swoim lokatorom nie pozwolili trzymać w domu zwierząt, ale po tej wizycie dopytywali się o sympatycznego psiaka.

Jednym słowem, było to spotkanie pod psem, w całej rozciągłości. I jak tu nie napisać, że obecny świat jest pieski? Pieski świat, "mondo cane" z grafomanią w tle.

Morał z bajki jest taki: Kochajmy nasze zwierzaki, ale nie dajmy się zwariować, dość terroru na świecie, nie terroryzujmy się sami naszymi czteronożnymi przyjaciółmi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (22):

Sortuj komentarze:

Pewnie, Basiu, masz ich (czyli psów) w najbliższym sąsiedztwie. Galeria zatem już jest tylko trzeba ją sfotografować i zatytułować. Może tak? Czworonogi z mojego sąsiedztwa i ich właściciele. Hi, hi. Całuski!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niesłychane! Kocisko dziś się odważyło i wlazło do pokoju. Na odwiedziny psa nie mam co liczyć. Tutaj właściciele chodzą z psem na lince a linka ma przywiązane woreczki na kupkę, którą właściciel tym workiem jak w rękawiczce kupkę bierze w rękę przez worek i znów zawiązuje na smycz aż spotka odpowiedni pojemnik na psie kupy specjalny.

Pisząc te grafomańskie wymóżdżenia, w tak nerwowym okresie pesymistycznych wiadomości z każdej strony świata, obawiałam się ataku miłośników zwierząt, tymczasem dostałam na priv kolekcję prześlicznych zdjęć przesympatycznych psiaków. Co jeden to bardziej urokliwy. Od razu zrobiło się raźniej i weselej.

Zastanawiam się nad galeria psów na punkcie które całkiem zakręciły sobie swoich właścicieli dookoła ogona.
A zatem fotki mile widziane, ale tylko od tych mocno zakręconych właścicieli. ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu! Co prawda rozprawiamy tu o właścicielach i znawcach psów, ale jest mi ogromnie miło, że moja Nurka i ja mamy swój skromny udział w przemianie Twojego podejścia do kocich futrzaków. To bardzo sympatyczne. Pozdrawiam Ciebie i Twoje okoliczne, szwajcarskie koty. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)))Wczoraj - też sądzę, że mertdają obojętnie ogonami na wszelkie klasyfikacje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
:)))
  • :)))
  • 21.03.2011 19:45

Mimo że Pani Kowalczyk ma rację, mniemam, iż dla pinczerów, sznaucerów & Co, klasyfikacja FCI jest psu na budę :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, macham kapeluszem do samej ziemi i o wybaczenie błagam. Moje przeoczenie z nieuctwa i niewiedzy wynika. Niestety nie znam się na psach, kynologia jest mi obca, a znającym się gratuluję wiedzy. Chylę czoła przed miłośnikami psów, bo sama kocham je szalenie, wszystkie, miszlingi i kundle także. O kotach myślę przyjaźnie dopiero od kiedy poznałam Ewę i Nurkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hihihi - Pani Basia była uprzejmanie nie zauważyć, że trafiłam: Cane Corso.Według klasyfikacji FCI należy do grupy II (Pinczery i sznaucery, MOLOSY, psy górskie i szwajcarskie psy do bydła), do sekcji 2 – molosowate W TYPIE DOGOWATYCH."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cane_corso

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Natlo, właśnie miałam telefon z pretensją i reklamacją, dlaczego nie umieściłam fotografii tego sławnego kuperka. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciechu, zdradzę Ci w tajemnicy , że chyba "gorsi" są "zakręceni"
dziadkowie, którzy nadrabiają "na wnukach" to, co stracili z własnymi dziećmi, chowanymi przez żłobki, niańki i babcie. Dla takich dziadków wnuk jest największym cudem świata.

->@Kamil, to rzadko spotykany pies. Czy ten Twoich znajomych ma też imię "alkoholowe" ? to może z tym samym rodowodem...;)))

-> Ewo , chyba jeszcze coś napiszę z tą grafomanią w tle...hihihi ;))) bo mi się spodobało... tak się jakoś wszyscy rozpisali....;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Masz rację Basiu. Świat jest piękny tylko ludzie go zapaskudzają w imię "wyższych" celów. Tego cudownego kontaktu z naturą alpejską bardzo Ci zawiszczę. U mnie dziś było dużo skromniej. Grabiłam działkę z zeszłorocznych liści, ale nie narzekam. Niektóre roślinki już wyłażą z ziemi. :) I to też jest grafomania. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.