Pozycja materiału w rankingach:
Przebywanie wśród mongolskich koczowników to oczyszczające i niebezpieczne doświadczenie. Spłukuje z nas fałsz i arogancję zachodniej cywilizacji, pozostawiając potem w tęsknocie za tym, co przeżyliśmy.
Gościnność stepowych Mongołów nie ma granic. Wspominał o niej między innymi Marco Polo, któremu gospodarze użyczali na noc swoje córki. Co prawda takie historie to już przeszłość, ale dobrze oddają tutejszą troskę o gościa. Dzięki niej strudzony podróżnik może wstąpić do pierwszej napotkanej jurty i liczyć na talerz owczego sera i herbatę z mlekiem, a w razie potrzeby nocleg. Żyjący wciąż wśród tych samych twarzy tubylcy pragną kontaktu z gościem, który daje namiastkę czegoś nowego. Otwartość bierze się również ze współczucia. Bez niego podróżny mógłby nie przeżyć na pozbawionym życia stepie.
Stepowi Mongołowie to przede wszystkim pasterze wypasający owce, konie, jaki i inne zwierzęta. Mieszkają w jurtach, które można w każdej chwili złożyć, wrzucić na grzbiet jaka i przenieść w inne miejsce. Człowiek mogący żyć, gdzie chce, czuje się wolny. Każda przeprowadzka to kolejna trudna decyzja, która skupia jego uwagę na sobie i wzmacnia poczucie własnej wyjątkowości Nie podobało się to komunistycznej władzy, która wolała rządzić bezbarwną i posłuszną masą. Postanowiła więc złamać naturę koczowników j i przymusowo osiedlać ich w blokach. Jednak nawet kilkadziesiąt lat wykorzeniania nie złamało ukształtowanego przez wieki zwyczaju. Po upadku Związku Radzieckiego nastąpiła fala masowych powrotów w step, wzmacniana przez postępujący kryzys ekonomiczny.
Ludzi, którzy otarli się o śmierć, często nachodzi myśl, że zbyt dużą wagę przykładali do kariery czy bogactwa zaniedbując rzeczy naprawdę istotne. Wizyta wśród koczowników niesie podobną refleksję. Czy nie jesteśmy naiwni myśląc, że zdobycie zachodnich imitacji sukcesu da nam szczęcie? Tutejsi ludzie ich nie mają a wyglądają na zadowolonych. A może szczęścia trzeba szukać gdzie indziej?Zobacz także:
Artykuły
(49)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.82)
Wiek: 27 | Miejscowość: Zielona Góra/Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Jestem studentem cybernetyki ekonomicznej i choć bardzo lubię mój ścisły kierunek, to mam również inne zainteresowania, które chciałbym realizować na tym portalu.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marika Przybył 06.03.2008 18:37
Mongolia uzależnia. I Twoje teksty też...
Dikidu Kuluuu 28.02.2008 14:33
(+) że też na świecie są jescze takie miejsca...
Mirosław Radomski 23.02.2008 21:03
Cos co uswiadamia ze moja pogoń i Pracocholizm to tylko szlony Obłęd wielki PLus
Autor usunął profil 23.02.2008 21:01
Tekst wzbudzający tęsknotę do takiej codzienności, jakiej nie mamy nawet od święta!
+
Jadwiga Kowalczyk 23.02.2008 20:09
kolejny plus+ za ciąg dalszy. I za refleksję, że tak niewiele do szczęścia potrzeba.
Wystarczy kochać zycie. Nie przedmioty.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +11839)