Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18205 miejsce

Monika Czerska - radiowiec z przypadku, czyli jak połknąć bakcyla

Rozmowa z Moniką Czerską - publicystką radiową i telewizyjną o kobietach naszych czasów, pasjach i umiejętnym godzeniu ról.

Pani Moniko! Szesnaście, siedemnaście już lat...
- We wrześniu będzie siedemnaście lat.

Monika Czerska / Fot. archiwum własneRadio, telewizja, prowadzenie imprez, konieczność godzenia wielu ról. Porozmawiajmy o tym, jak być kobietą naszych czasów.
- Jak być kobietą naszych czasów? Myślę, że to zadanie trudne, bo musimy godzić mnóstwo ról, zawodowe z rodzinnymi. Zresztą tak jest od lat. Zadania kobiet się nie zmieniają, tylko ambicje nam rosną, w związku z czym same napędzamy się, nakręcamy i chcemy coraz więcej. Stąd ta pogoń... Nie wiadomo za czym tak naprawdę, bo z jednej strony chcemy się rozwijać, chcemy zdobywać wiedzę, zapisujemy się na dodatkowe kursy, chcemy być dobre w pracy i pokazywać naszym kolegom, że płeć piękna wcale nie musi być gorsza zawodowo. Z drugiej strony chcemy też być super żonami, a przede wszystkim mamami. W związku z tym, momentami jesteśmy trochę sfrustrowane i zmęczone, ale wiele z nas nie wyobraża sobie innego życia.

Mnie czasami dopadają wyrzuty sumienia, że ta pogoń, to ciągłe podnoszenie poprzeczki odbywa się kosztem mojego dziecka. Wtedy zawsze przypominam sobie zdanie wypowiedziane przez Krystynę Jandę, którą uwielbiam, która dla mnie jest wzorem kobiety współczesnej, biorącej się za różne rzeczy i robiącej je dobrze. Janda podczas jednego z wywiadów powiedziała, że "nie ilość czasu spędzonego z dzieckiem, ale jakość tego czasu jest najważniejsza". To zdanie to moja tarcza obronna i uciszenie małych wyrzutów sumienia, które pojawiają się jeśli zbyt często zdarza mi się popołudniami czy wieczorami lub w weekendy wychodzić do pracy. Dziś mój syn ma 11 lat i rozumie, że jego mama pracuje trochę inaczej niż inne mamy, ale wie też, że zawsze może na mnie liczyć i przyjść do mnie z każdym problemem.

Praca w radio czy w telewizji, zwłaszcza przy takich projektach jak program "Teraz panie", daje możliwość spotykania bardzo ciekawych i różnorodnych kobiet.
- Spotykam ich mnóstwo i jestem podbudowana faktem, że mamy w Łodzi tak wspaniałe kobiety. Reprezentują różne sfery życia, różne branże, są młode i dojrzałe, są szefami i zwykłymi pracownikami, osiągnęły naukowe szczyty lub dopiero zaczynają się piąć po ścieżce kariery. Łączy je jedno - to kobiety aktywne, pewnie zmierzające do celu, kobiety, które wiedzą czego chcą od życia, kobiety świadome. Rozmowy z nimi są nauką i terapią dla mnie samej, bywają wskazówką "co zrobić?" w momencie zwątpienia, czy chwili słabości. Mam nadzieję, że tak samo te piątkowe, babskie spotkania w programie "Teraz Panie" odbierają widzowie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Aniu, 5* za ciekawe ujęcie rozwoju Moniki. Młodość i zamiłowanie są poważnymi atutami. Połknąć bakcyla może każdy, ale wypłynięcie na szerokie wody to już jest inna "bajka".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Raz mi się zdarzyło być w programie (tytułu nie pamiętam, coś na kształt rozmowy dnia to było) u red. Czerskiej i wspominam to pozytywnie :-) Konkretna, przygotowana do tematu, o którym będzie rozmawiać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.