Facebook Google+ Twitter

Monika Jaruzelska: Nazwisko jest częścią mojego świata

W książce "Towarzyszka Panienka" Monika Jaruzelska wyznaje, że nie zmieniła nazwiska, bo jest ono częścią jej świata. Opowiada także o stanie wojennym i swoich znajomościach, m.in. z Agatą Młynarską czy Rafałem Ziemkiewiczem.

 / Fot. Czerwone i Czarne"Nie ma w mojej książce etosu ani patosu. Każdy, kto spodziewa się gloryfikacji czy też politycznych uzasadnień, do których winna być zobowiązana córka komunistycznego dyktatora, może poczuć się rozczarowany. To jest opowieść o normalnej rodzinie, choć uwikłanej historycznie. Napisana z perspektywy najpierw dziecka, potem dziewczyny, a na końcu dojrzałej kobiety" - pisze w rozdziale wstępnym Monika Jaruzelska.

Monika Jaruzelska w odpowiedzi na pytanie dziennikarza "Newsweeka", czy denerwuje ją, kiedy ktoś mówi o niej: córka dyktatora, odpowiedziała:"Nie, bo to prawda. Jeśli oczywiście przyjmie się pewną retorykę. Pogodziłam się również z tym, że to skojarzenie będzie mi towarzyszyć zawsze. Ja zresztą nigdy nie byłam jak Pawka Morozow, nie chciałam się ojca wyrzec. Czy też przeciwko niemu występować. Co nie znaczy, że nie miałam silnej potrzeby budowania własnej odrębności i tożsamości. Moje nazwisko miało być moim, a nie mojego ojca". W książce wyznała, że nazwisko jest częścią jej świata, który budowała od dawna. "Gdybym zaczęła chować się pod jakimś pseudonimem, byłoby jeszcze gorzej, bo i tak wszyscy by wiedzieli, że jestem Jaruzelska" - napisała.

"Nawet nie wiedziałam, co to jest stan wojenny. Pamiętam, że było zimno. Spałam tego dnia dłużej, bo przecież niedziela. I kiedy zeszłam do kuchni na śniadanie, mama z gosposią siedziały przy włączonym radiu. Z głośnika rozlegał się głos mojego ojca" - tak m. in. Jaruzelska wspomina pierwszy dzień stanu wojennego. Pisze, że ojca przez cały dzień nie było w domu, miał swój pokój w Urzędzie Rady Ministrów. "Czułam ogromne napięcie polityczne. Źle to emocjonalnie znosiła mama. Ja też nie wiedziałam tak naprawdę, co się dzieje. Pod domem postawiony został skot, żołnierze grzali się przy koksowniku, gdzieś dalej przejeżdżały czołgi i panował ostry mróz - kadry niczym z filmu wojennego. jedyne, co tak bardziej do mnie docierało, to informacja, że szkoły są pozamykane" - wyznaje córka generała.

W książce opowiada też o swoich przyjaźniach, różnych znajomościach -np. z Agatą Młynarską, Janem Wróblem czy Rafałem Ziemkiewiczem, z którym chodziła do tego samego liceum, a także studiowała na tym samym roku. "Z wieloma poglądami Rafała się nie zgadzam, ale zawsze sięgałam po jego teksty w "Uważam Rze" i "Rzeczpospolitej", a teraz w "Do Rzeczy". Przy światopoglądowej niezgodzie zmuszały do zatrzymywania się i czasem weryfikacji własnego myślenia, spojrzenia na problem z innej strony" - pisze o Ziemkiewiczu.

Monika Jaruzelska ma 50 lat. Jest absolwentką polonistyki na UW, studiowała również psychologię na UW. W miesięczniku "Twój Styl" przez osiem lat kierowała działem mody i stylizacji. Jako dziennikarka prowadziła autorski program w Chilli Zet. Prowadzi swoją szkołę stylu. Jest także autorką internetowego programu "Bez Maski - rozmowy Moniki Jaruzelskiej".

22 kwietnia 2013 o godz. 18 w Empiku Junior przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie odbędzie się spotkanie autorskie z Moniką Jaruzelską.

17 kwietnia "Towarzyszka Panienka" ukazała się nakładem Wydawnictwa Czerwone i Czarne".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Warto przeczytać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.