Facebook Google+ Twitter

Moniki Richardson "Pożegnanie z Anglią"

Przy zlewie odrębny kran do wody ciepłej i zimnej, ciągły deszcz, lewostronny ruch, dystyngowanie, po prostu kulturowa szklana ściana...

Okładka książki "Pożegnanie z Anglią" / Fot. www.xlm.plPo spędzeniu miesiąca w Anglii i doświadczeniu pewnej alienacji, spotkanie autorskie z Moniką Richardson, w związku z wydaniem najnowszej książki, wywiadu-rzeki
"Pożegnanie z Anglią", wydało się kuszącą propozycją na wtorkowy wieczór.

Gorąca pozycja wydawnictwa Czerwone i Czarne może brzmieć jak kolejna
"celebrycka wydmuszka", jednak myślę, że jeśli ktoś spędził choć trochę czasu na Wyspach, także odczuje, że coś jest na rzeczy.

Specjalna dedykacja dla czytelników W24 od Moniki Richardson / Fot. P.M.Wysoka kultura, punktualność, kurtuazja, herbaciana 5 o'clock, dystans do życia - mówiąc prezydenckim językiem: same dodatnie plusy, a jednak coś nie gra. Znakomita znajomość języka angielskiego i wpajany przez ojca dziennikarki kosmopolityzm nie zadział. O tych wszystkich różnicach mówi właśnie "Pożegnanie...". To spojrzenie republikanki na świat, zestawione z rzeczywistością monarchii.

Zdaję sobie sprawę, że ani to recenzja, ani sprawozdanie. Jest to
pierwsza krótka notatka rozpoczynająca moją przygodę w Wiadomościach24. Mam jedynie nadzieję, że charakterystyczna okładka książki przyciągnie Waszą uwagę, bo z pewnością warto rzucić okiem na tę pozycję. Być może z Anglii do klasyki typu "Pożegnanie z Afryką" droga bardzo daleka, lecz gwarantuję, że sprawdzi się w długie jesienne wieczory.

Spotkanie odbyło się w salonie Empik Junior przy ul. Marszałkowskiej, dnia 25.09.2012 r. o godzinie 18:00.





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.