Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15076 miejsce

Montowanie nowych wodomierzy, czyli jak zarobić na mieszkańcach

Kolejny pomysł na wyciąganie pieniędzy od konsumenta - "Absurdum polonicum".

 / Fot. Man/CC BY-SA 3.0Z kranu leci ciecz, która chyba nie ma zbyt wiele wspólnego ze znanym ze szkoły wzorem H2O. Żeby nie było nam zbyt cukierkowo - za ten płyn, zawierający rożne dziwne rzeczy (np. masy osadu zamulające nasze organizmy) - musimy płacić "haracz", bo według współczesnych nam decydentów - to dany nam wspaniałomyślnie "luksus".

Ostatnio w naszym mieście zapanowała gorączka (podsycona straszeniem konsekwencjami) wymiany liczników (tzw. wodomierzy). Oczywiście życzliwie "podpowiedziano" gdzie można kupić nowy wodomierz (nie ma to jak troska o lokalnych przedsiębiorców). Kupiłam, wezwałam montera - 53 zł plus koszt montażu (30 zł).

Myślałam, że to koniec wyciągania ode mnie pieniędzy. Jakże się myliłam. Logicznie rzecz biorąc, zakład wodociągów powinien założyć stosowną plombę, autoryzując tym samym przydatność urządzenia do pomiaru pobieranej cieczy.

Nie! Okazuje się, że nie bardzo wiadomo z jakiego powodu, plombę na rzeczony wodomierz założy MZB - oczywiście za stosowną opłatą.

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

mmk
  • mmk
  • 14.01.2012 08:00

I tak prawie na każdym kroku jesteśmy wykorzystywani. A teraz nawet recept nie bedą chcieć nam realizować

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki za informacje i w takim razie już ja z nimi sobie pogadam !!!!!!! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro,jestem w szoku ponieważ też mi kazano w grudniu wymienić wodomierze.Kupiłam je,a brat mi je założył,po czym wezwałam pracownika z MZB do plombowania i przysięgam że nic nie płaciłam..Ktoś chce Panią oszukać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.