Facebook Google+ Twitter

Moralna strona wypoczynku

Letnie wakacje stanowią poważne wyzwanie dla organizatorów wypoczynku i mobilizują mnóstwo osób, specjalistów rozmaitych branż, którzy muszą myśleć o zaspokojeniu wielu ludzkich potrzeb i kaprysów.

Wypoczynek nie jest współczesnym wynalazkiem. Korzystano z niego zawsze, bo po prostu wymaga go organizm dla regeneracji sił i jest on także przyjemnością. Nie zawsze wprawdzie utożsamia się z włoskim dolce far niente, czyli słodką bezczynnością. Co więcej, zwłaszcza obecnie, bardziej ceni się wypoczynek aktywny, połączony z pracą mięśni, ale także dobrze przygotowany wysiłek intelektualny. Bo każdy człowiek odpoczywa inaczej. Jedni szukają możliwości wyżycia się, spalenia maksymalnej ilości energii, która ich rozsadza. Chcieliby zaliczyć choćby jedną, a może kilka przygód nagłaśnianych przez radio i telewizję, opisywanych w ilustrowanych magazynach, sugestywnie przedstawianych przez autorów sensacyjnych powieści kryminalnych czy podróżniczych. Mieliby ochotę wejść w świat modnych i sławnych zespołów muzycznych, pobawić się do szaleństwa, a nawet spotkać się z mieszkańcami kosmosu, z postaciami z bajek, wróżbitami, cudotwórcami. Nie brak nawet takich, którym jako natchnienie na wakacje wystarczą romanse wyciskające łezkę wzruszenia. W tej grupie znajdują się na ogół ludzie młodzi, nie bardzo odróżniający fikcję literacką od rzeczywistości, nastawieni na spełnianie gromadzących się w nich niezaspokojonych i niekontrolowanych pragnień.

Kilka dni temu jeden ze znajomych wracał samolotem z wakacji we Włoszech. Przypadkowo był świadkiem rozmowy dwóch siedzących za nim dziewcząt. Kiedy samolot zbliżał się już do celu podróży, natrafił na sytuację atmosferyczną, która spowodowała niegroźne turbulencje. Usłyszał wówczas: "Ale byłoby fajnie, gdybyśmy zlecieli". "Byłaby heca!" - wtórowała sąsiadka, wyraźnie ubawiona zaproponowanym przez koleżankę scenariuszem. Oczywiście, żart, ale jednak oparty na tym sposobie myślenia i postrzegania świata, który rodzi się w wyobraźni bardziej związanej z emocją, słuchaniem bajek, niż z realiami życia. Działo się to na wysokości kilku kilometrów nad ziemią i raczej nie było żadnej szansy, by pasażerowie wyszli z tej sytuacji z życiem. Ale dla ludzi żyjących nierealnym światem ta prawda nie miała szans stać się pierwszą i najważniejszą sprawą, o której trzeba myśleć w takich chwilach.

Są i tacy, którzy w dniach odpoczynku szukają przede wszystkim antidotum na swoje codzienne kłopoty, na zapracowanie, otaczający ich hałas, zbytni pośpiech, brak czasu na refleksję. Chcą skorzystać z kontaktów z wyższą kulturą, książką, teatrem, filmem, muzyką i tyloma innymi atrakcjami, z których nie mogą korzystać pracując, bo nie pozwala na to ani ilość zawodowych obowiązków, ani zaangażowanie w podstawowe zobowiązania, także rodzinne i towarzyskie.

Zgodnie z zasadą, że każdy człowiek odpoczywa inaczej, trzeba się zgodzić i na to, że nie wszędzie spotkamy warunki odpoczynku, jakie nam będą odpowiadać. To prawda, że ofert jest bardzo dużo. Wystarczy przejrzeć propozycje znajdujące się w internecie. Tam można znaleźć sensowne propozycje odpowiadające gustom i potrzebom bardzo wyrafinowanym, od wielkiej duchowości począwszy, a na łajdackich i perwersyjnych skończywszy. Dzisiejszy przemysł rozrywkowy, bo przecież ten dominuje w ofertach dla szukających odpoczynku, jest nastawiony na konsumenta, którego zdobyć najłatwiej. To są głównie oferty fantastycznych, niespotykanych, niczym nieskrępowanych przeżyć, odpowiadające zapotrzebowaniu tych, którzy czują się wyzwoleni z wszelkich zasad i są gotowi zapłacić, nawet dość znaczne sumy, za atrakcje przekraczające granice tolerowane w społeczeństwie.

W dzisiejszych ofertach wypoczynku brakuje tylko propozycji nastawionych na regenerację tkanki moralnej, narażonej zbyt często na próbę, której nie można sprostać bez odniesienia się do wartości wymagających wysiłku, pracy nad sobą, nad własnym człowieczeństwem kosztującym często więcej, niż praca nad zdobyciem pozycji społecznej czy zawodowej.

Powie ktoś: dziś, kiedy staramy się przede wszystkim o to, by Polska uzyskała w ramach Unii Europejskiej właściwą rangę, nie martwmy się o to, by osiągnięte tą drogą rezultaty miały wymiar moralny. Wystarczy, że będą opłacalne. Otóż właśnie w tym rzecz, że nie dbając o wartości wyższe, wpadamy w strategię sukcesu ekonomicznego, w którym nie człowiek jest na pierwszym miejscu, lecz ekonomia, sukces gospodarczy, zaś człowiek na tyle, na ile ten sukces swoją postawą wspiera.

Nie ulega wątpliwości, że zadbanie o ten aspekt wypoczynku jest trudne, ale niezbędne. Inaczej bowiem zatracimy perspektywę człowieczeństwa. Więcej będzie znaczyć to, czy ktoś jest dobrze ubrany, czy potrafi się dostosować do wymogów mody, czy wypadnie dobrze w programie telewizyjnym, niż to, czy okaże się wartościowym człowiekiem, słownym, uczciwym, skromnym i gotowym dać z siebie wszystko, by żyć z innymi w zgodzie mimo istniejących różnic, dla wspólnego dobra społeczności, w której żyje. Taki skutek wypoczynku nie jest wprawdzie łatwy, ale jest pożądany i możliwy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 03.07.2007 14:06

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.