Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10483 miejsce

Morskie pejzaże Jolanty Rosińskiej w Galerii Sztuki Brodzka

20 maja w łódzkiej Galerii Sztuki Brodzka odbyło się otwarcie wystawy prac Jolanty Rosińskiej. Prezentowany zbiór liczy 17 olejnych obrazów. To cykl abstrakcyjnych pejzaży morskich.

Praca Jolanty Rosińskiej / Fot. Mirosława Kasowska Dla autorki dzieła te – jak czytamy w programie wystawy – „są próbą przywołania nastroju, emocji jakie zawsze towarzyszą jej w nadmorskich podróżach, poczucia mistycyzmu, pełnego magii koloru wody morskiej”. Trzeba tylko dać się artystce poprowadzić. Zabiera nas bowiem na wiele nadmorskich spacerów. Każda praca to osobna wyprawa – innego dnia, przy innej pogodzie i różnym stanie morza.

Praca Jolanty Rosińskiej / Fot. Mirosława Kasowska Na obrazach tych nie ma zażartej walki z losem czy codziennych zmagań z bólem istnienia. W przeciwieństwie do wielu artystów Jolanta Rosińska wprowadza odbiorcę w świat spokoju i pogodnego zamyślenia, w atmosferę odprężającą, mogącą być lekiem dla cierpiącej duszy. Jej artystyczne działanie to propozycja udanej ucieczki od uciążliwych szczegółów dnia codziennego. To pretekst do refleksji w którym plaża i morze odgrywają główną rolę. Jej obrazy mają zalety nie tylko intelektualne, ale i terapeutyczne. Artystka dzieli się bowiem z odbiorcą tym, co jest dla niej przeżyciem pozytywnym, pełnym m.in. ciepła i ukojenia.

W środku autorka prac Jolanta Rosińska, po prawej właścicielka galerii Justyna Brodzka z córką Różą podczas otwarcia wystawy  / Fot. Miroslawa Kasowska Podczas prezentowania swoich prac w ubiegłym roku w Bałuckim Ośrodku Kultury Rondo w Łodzi Jolanta Rosińska powiedziała: - Morze dla mnie to miejsce szczególne, tam czuję się najlepiej i tam układam w myślach moje pejzaże i tam staram się bywać każdego roku. Większość jej prac fizycznie zawiera morski piasek, który artystka każdego roku w niedużych ilościach – jak sama twierdzi – „wykrada” Półwyspowi Helskiemu.

Podczas wernisażu / Fot. Mirosława Kasowska W przeciwieństwie do większości wystaw ta nie ma tytułu. Żadna z prac nie jest podpisana. Autorka zapytana przez Wiadomości24.pl o przyczynę takiej decyzji odpowiedziała: - Chciałam uniknąć pretensjonalności. To malarstwo abstrakcyjne, więc przy nadawaniu tytułów trzeba być bardzo ostrożnym.

Praca Jolanty Rosińskiej / Fot. Mirosława Kasowska Nietypowym elementem wystawy jest praca 7-letniej Oliwii Trim. To „Portret Jolanty Rosińskiej”, która dla dziewczynki jest ukochaną ciocią.

Jolanta Rosińska ukończyła Wydział Edukacji Wizualnej na łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych oraz Wydział Sztuk Pięknych na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Mieszka i pracuje w Łodzi. Wystawę jej malarstwa w Galerii Sztuki Brodzka przy ul. Piotrkowskiej 109 oglądać można do 30 czerwca.Wpis do Księgi Pamiątkowej / Fot. Mirosława Kasowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.