Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1581 miejsce

Morze Martwe, a może Morze Słone?

Wyprawę zaczynamy od opisanej w Biblii góry Nebo. Następnie udajemy się nad Morze Martwe, gdzie z powodu dużego stężeniu soli w wodzie, nawet największy antytalent pływacki nie jest w stanie utonąć.

Kąpiel w Morzu Martwym / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Dead_sea_newspaper.jpgJedziemy miejskim autobusem po Ammanie, stolicy Jordanii. Nagle pojazd staje, do środka wpada uśmiechnięty mężczyzna i zwraca się w naszą stronę. Dostał cynk od kierowcy autobusu, że jedziemy na górę Nebo i on może nas tam zabrać samochodem. Ale my wiemy, że dojazd komunikacją lokalną wyniósłby nas 0,5 dinara (1 dinar = 1 euro) i nie zamierzamy zapłacić ani grosza więcej. Mimo to mężczyzna zgadza się zabrać nas za tak niską cenę.

Tu pochowano Mojżesza


Kierowca chce nas zawieźć na sam szczyt góry. Prosimy go jednak, by zatrzymał się trochę wcześniej przy jakimś sklepie, a dalej pójdziemy na piechotę. Na koniec żegnamy się z nim i na wszelki wypadek bierzemy jego numer telefonu. W sklepie kupujemy zapasy wody, a sprzedawca jest tak uradowany naszą wizytą, że pozwala nam za darmo przechować u niego plecaki w czasie, gdy my będziemy zdobywać liczący 802 m n.p.m. masyw. Zamierzamy wspiąć się na górę, więc liczymy się z długą i męczącą wspinaczką. Na wszelki wypadek wkładamy buty górskie, a do plecaka chowamy wodę i prowiant. Następnie maszerujemy w upale po płaskiej jak stół asfaltowej szosie, by po 10 minutach dotrzeć do celu. To najszybciej zdobyty szczyt górski w moim życiu.

Góra Nebo zawdzięcza sławę Biblii. Według Pisma Świętego Mojżesz ujrzał stąd Ziemię Obiecaną, do której prowadził swój lud, po czym zmarł i został tu pochowany. Z tego powodu miejsce jest czczone zarówno przez chrześcijan, żydów oraz muzułmanów. W IV w. powstało tu pierwsze chrześcijańskie sanktuarium, a jeszcze w XIII wieku funkcjonowały klasztory, które 300 lat później były już tylko ruinami. W 1932 r. teren wykupili franciszkanie, którzy postawili na nim swój kościół i rozpoczęli wykopaliska archeologiczne. W 2000 r. górę odwiedził Jan Paweł II, co upamiętniają liczne fotografie i rzeźba krzyża oplecionego przez węża. Poza tym atrakcję stanowi roztaczający się stąd widok na Dolinę Jordanu, Palestynę, Izrael oraz parujące Morze Martwe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 05.11.2009 21:58

Po wyjściu z wody nie mając zapewnionego prysznica ze słodkiej wody, pozostaje tylko życzyć powodzenia w dalszej wegetacji gdyż sól czuje się wszędzie :) Za sprawdzenie tego, że w morzu martwym nie utoniesz trzeba ,,SŁONO,, zapłacić :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajna bajeczka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.