Facebook Google+ Twitter

"Moskowskij Komsomolec" kpi z Putina, bo spóźnił się na audiencję

- Putin znów to zrobił. Tym razem dotknęło to papieża Franciszka. Znany ze swojej pokory, zwierzchnik Kościoła katolickiego, musiał czekać na Putina 50 minut. Putinowski zwyczaj nie omija królów, prezydentów i premierów – pisze gazeta.

 / Fot. CC, Autor:Presidential Press and Information OfficeNiedawną audiencję prezydenta Putina u papieża Franciszka, odnotowały wszystkie światowe agencje prasowe, także jego spóźnienie z protokolarną wizytą. W środę, 28 listopada, wielkonakładowa rosyjska gazeta "Moskowskij Komsomolec", z przekąsem skomentowała fakt spóźnienia prezydenta Rosji na poniedziałkowe spotkanie u papieża Franciszka w Watykanie.

Jak pisze "Moskowskij Komsomolec" - "niedoszły rozmówca Mahatmy Gandhiego, nie uczynił wyjątku nawet dla namiestnika Boga na ziemi" – tak gazeta młodzieżowa komentuje duże spóźnienie prezydenta Rosji, Władimira Putina, na audiencję u papieża.

Zobacz zdjęcie - prezydent Rosji, Władimir Putin i papież Franciszek (Fot. EPA/CLAUDIO PERI) - "Moskowskij Komsomolec".

- Władimir Putin znów to zrobił – spóźnił się na ważne spotkanie protokolarne. Tym razem dotknęło to papieża Franciszka. Znany ze swojej pokory, zwierzchnik Kościoła rzymskokatolickiego, musiał czekać na Putina 50 minut – zauważa rosyjska gazeta, o czym informuje TVP Info.

"Moskowskij Komsomolec", przywołując postać legendarnego hinduskiego prawnika, filozofa i polityka Mahatmy Gandhiego, nawiązał do głośnej i niezapomnianej wypowiedzi prezydenta Federacji Rosyjskiej, który sześć lat temu, przekonując, że jest "demokratą najczystszej wody" – wyznał szczerze i otwarcie: "Odkąd umarł Gandhi, nie ma z kim porozmawiać".

W opinii moskiewskiego dziennika, który wciąż pisze w tonie kpiarskim, papież mógłby obrazić się na Putina, gdyby prezydent Rosji przyjechał do Watykanu punktualnie. - Oznaczałoby to, że nasz Władimir Władimirowicz "szanuje" Franciszka o wiele mniej, niż innych przywódców światowych – pisze gazeta.

"Moskowskij Komsomolec" przypomina także, że na dłuższej liście tych osobistości, do których spóźnił się prezydent Putin, są: królowa Wielkiej Brytanii, król Szwecji, kanclerze Niemiec oraz liczni prezydenci i premierzy. Przypomnijmy tutaj, że wtorkowe rozmowy prezydenta Putina z włoskim premierem, Enrico Lettą w Trieście, rozpoczęły się z opóźnieniem 90 minut.

Wobec tego, czy "papież Franciszek jest gorszy od wymienionych osobistości"? - Oczywiście, że nie – żartuje gazeta! Dlatego jemu również należało okazać ’szacunek’, oczywiście w specyficznym putinowskim rozumieniu tego słowa – akcentuje "Moskowskij Komsomolec".

Rosyjski dziennik zauważa, że taki zwyczaj, aby wszędzie się spóźniać, jest "swego rodzaju wizytówką Putina". - Przyznaje to nawet sam prezydent. Kiedyś jednemu z wicepremierów Rosji przytrafiło się spóźnienie na ważną naradę z Władimirem Putinem. Wtedy prezydent wbił wzrok w sprawcę zamieszania i rzekł: "Limit spóźnień w naszym kraju został już w całości wykorzystany. Wykorzystany przeze mnie. Dlatego proszę w przyszłości nie spóźniać się do mnie!" – podkreśla "Moskowskij Komsomolec".

Na koniec gazeta moskiewska konstatuje: Putin jest już w pełni dojrzałym prezydentem, z ukształtowanym kręgosłupem przyzwyczajeń i nawyków; wątpliwe, aby nagle czy znienacka stał się "wzorem punktualności".

- A skoro tak, to papież Franciszek nie ma w żadnej mierze powodów do gniewu; nie będzie ostatnim zagranicznym liderem, któremu Władimir Putin w takiej formie przekazał "pozdrowienia od Mahatmy Gandhiego" – uogólnia i konkluduje "Moskowskij Komsomolec".

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.