Facebook Google+ Twitter

Moskwa oskarża Ukrainę o kradzież gazu. Co chcą osiągnąć Rosjanie?

Niedawne mrozy w Europie dały się we znaki nie tylko zwykłym śmiertelnikom, ale również dygnitarzom na Kremlu. Jak twierdzi szef Gazpromu, wskutek mrozów ucierpiała reputacja i interes gospodarczy Rosji, a wszystko przez Ukrainę.

 / Fot. Audriusa (Audrius Meskauskas)/CC 3.0Szef Gazpromu - rosyjskiego monopolisty gazowego - Aleksiej Miller poskarżył się prezydentowi na Ukrainę. Podczas spotkania z Dmitrijem Miedwiediewem oświadczył, że podczas ostatnich mrozów Kijów pobierał z gazociągów tranzytowych więcej gazu, niż powinien, narażając dostawy do Europy. Jednym słowem Ukraina miała pobierać gaz przeznaczony dla innych krajów europejskich, między innymi dla Polski. W ten sposób ucierpiał wizerunek Rosji, jako wiarygodnego dostawcy surowców energetycznych - podaje serwis lenta.ru.

Podczas silnych mrozów, gdy zapotrzebowanie na gaz w Europie znacznie wzrosło, a Rosja nie nadążała z jego eksportem, Gazprom już stosował podobną taktykę oskarżania. Najpierw obwinił Kijów, że rzekomo kradnie gaz. Ukraina jednak szybko podważyła te oskarżenia, bo wystarczyło zestawić dane z liczników gazu na wejściu i wyjściu z terytorium Ukrainy. Ponadto Kijów zaproponował Gazpromowi pomoc w postaci uzupełnienia braków w tranzycie do Europy z własnych podziemnych magazynów rezerwowych, znajdujących się na zachodzie kraju. Moskwa na to się nie zgodziła, gdyż byłoby to równoznaczne z przyznaniem się do winy. Ponadto obawiała się, że Kijów wykorzysta tę sytuację jako kartę przetargową w negocjacjach gazowych, które wciąż trwają.

Skoro oskarżenia przeciwko Ukrainie zostały obalone, Gazprom więc postanowił przerzucić winę na Europe, zarzucając europejskim firmom energetycznym, że mają zbyt wielki apetyt. Przedstawiciel Gazpromu, Siergiej Komlew, stwierdził, że Europejczycy oczekują więcej gazu, niż przewidują kontrakty, i że mylą kontrakty z zachciankami. Dopiero kilka dni temu Gazprom przyznał, że rzeczywiście wielkość eksportu gazu została zmniejszona, tłumacząc się, że również inni światowi producenci mieli trudności z jego eksportem w pełnym wymiarze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Mimo to gratuluję wysokich ocen ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę Pan rozmył odpowiedzialność za politykę energetyczno-zagraniczną Rosji. Artykuł sugeruje, że to Gazprom prowadzi tę politykę. Natomiast nie padło w tekście ani raz słowo Putin.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 26.02.2012 18:37

po co mieszać do tego ukraina? jest rurociąg północny i jest gaz dla europy!!nawet czechy mają sie tam podłączyć!! a ze płacimy drożej bo taka umowa przecież ktoś ją podpisał i za to ma pensja a moze i premia! i teraz płakać i sie żalić? nie widziały gały co podpisywały? sami sie przyznali nasi ze podpisali a moze mieli wtedy zacmienie??to sie u nas często ..oj często zdarza te cuda przy umowach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co to za "druzja"?! Skoro Polsce sprzedają najdrożej ze wszystkich państw europejskich?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.