Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

67523 miejsce

Moskwa. Policja dzień wcześniej wiedziała o zamachach

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2010-03-29 07:17

Do 38 wzrosła liczba śmiertelnych ofiar wybuchów w moskiewskim metrze. W jednym ze szpitali zmarł ciężko ranny mężczyzna. Rannych pozostaje ponad 60 osób, z których połowa jest w stanie ciężkim. Wśród nich jest trójka lub czwórka obcokrajowców - obywateli Filipin i Malezji. Policja dzień wcześniej wiedziała o planowanych zamachach.

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. PAPMieszkanka Moskwy zadzwoniła na milicję, po tym jak przypadkowo usłyszała rozmowę grupy Czeczenów na stacji metra Końkowo. Według jej relacji rozmawiali oni ze sobą o zamachach, do których miało dojść następnego dnia. W grupie Czeczenów były kobiety. Dzwoniąca na milicję zrozumiała, że do eksplozji dojdzie na stacji, na której podsłuchała rozmowę. Po jej telefonie milicjanci z psami przeszukali stację Końkowo, ale nie znaleźli na niej niczego podejrzanego.

Do wybuchów doszło w poniedziałek rano na stacjach Łubianka i Park Kultury. Zginęło w nich 38 osób. Rannych pozostaje ponad 60 osób, z których połowa jest w stanie ciężkim. Wśród nich jest trójka lub czwórka obcokrajowców - obywateli Filipin i Malezji.

 / Fot. Abramov Denis PAP/EPARadio Echo Moskwy twierdzi, że eksplozje spowodowały terrorystki-samobójczynie, tak zwane "szachidki". Szef rosyjskiego FSB Aleksander Bortnikow twierdzi z kolei, że za aktami terrorystycznymi stoją prawdopodobnie bojówkarze działający na Kaukazie Północnym, w domyśle separatyści czeczeńscy. Do zamachów użyto ładunków wybuchowych o łącznej sile 3 kilogramów trotylu. W sprawie eksplozji wszczęto postępowanie karne z artykułu "terroryzm".

O zdarzeniach zostały poinformowane najważniejsze osoby w państwie: prezydent Dmitrij Miedwiediew i premier Władimir Putin. Prokurator generalny Rosji Jurij Czajka poinformował prezydenta o pierwszych wynikach śledztwa.

Fotografia z miejsca zdarzenia / Fot. (© PAP/ITAR-TASS) Ambasada Polski w Moskwie na razie nie ma informacji by wśród ofiar śmiertelnych byli Polacy. Ambasada jest w stałym kontakcie z rosyjskim Ministerstwem do Spraw Nadzwyczajnych. Jak poinformował Polskie Radio Paweł Koć, rzecznik naszej ambasady , służby ratunkowe twierdzą, że na razie priorytetem jest dla nich akcja ratunkowa, a dopiero potem będzie tworzona lista osób poszkodowanych. Polskie instytucje w Moskwie - ambasada i Szkoła Polska nie są położone w pobliżu stacji metra, na których doszło do zamachów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Niech rząd się pospieszy z wycofaniem polskiej misji z Afganistanu do Warszawy też może zawitać delegacja bombowa. A jak już zawita to najlepiej na ul Wiejską .

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 29.03.2010 12:11

FSB, GRU a może faktycznie ludzie Umarowa. Tego pewnie nigdy się nie dowiemy, ale faktem jest, że po ostatniej nominacji szefa okręgu północnokaukaskiego (w skład którego wchodzi m.in. Czeczenia) FSB dostała po tyłku. Myślę, że to nowa odsłona potyczki Sieczina i Surkova

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyrazy współczucia dla rodzin ofiar. Jest coś niesamowitego, przerażającego, niezrozumiałego w tym, że człowiek potrafi stać się samobójcą po to, aby zabić innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyrazy współczucia. Rosjanie jak zawsze wszystko na Czeczenów, a kto wie czy to nie robota FSB...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyrazy współczucia, dla rodzin ofiar.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kondolencje dla ofiar.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.