
Po niepowodzeniu w poprzednim wyścigu, którego nie ukończył, Valentino Rossi był bardzo zmobilizowany na domowym torze Misano w San Marino. Widać było to w kwalifikacjach, które Włoch wygrał. 222 tysięczne sekundy za nim uplasował się Daniel Pedrosa, który po raz kolejny pokazał, że w kwalifikacjach spisuje się świetnie.
Tym razem Pedrosa również bardzo dobrze zaczął wyścig. Wyprzedził on Valę na 1. okrążeniu. Podobnie uczynił Lorenzo, startujący z 3. miejsca. Bardzo dobrze wystartował również Toni Elias. Zmotywowany ostatnim miejscem na podium Hiszpan tuż po starcie awansował na 2. miejsce.
Rossi przez pierwsze 6 okrążeń jechał czwarty, potem jednak zamienił się miejscami z Eliasem a młody Hiszpan zaczął tracić kolejne pozycje.
Dla Rossiego było ważne, że jedzie przed swoim najgroźniejszym, a praktycznie jedynym, rywalem do zdobycia tytułu mistrzowskiego. Ale "The Doctor" nie zamierzał osiadać na laurach. Na 20 okrążeń przed końcem wyścigu już był liderem przed Pedrosą, Lorenzo i Dovizioso.
Mistrz świata powoli odjeżdżał rywalom. Na 13 okrążeń przed końcem miał 1,3 sekundy przewagi, ale już nie nad Pedrosą ale nad Lorenzo. Hiszpan z Yamahy musiał się starać, aby Rossi nie odjechał mu za daleko w klasyfikacji generalnej. Ta trójka miała już 13 sekund przewagi nad czwartym zawodnikiem.
Na dalszych miejscach działo się niewiele jak na wyścigi Moto GP. Na 4 kółka przed końcem nastąpiła zmiana na 4. pozycji. Capirossi wyprzedził Dovizioso i jechał po najlepszy wynik w sezonie. Jednak "Dovi" zdołał zrewanżować się Włochowi tuż przed końcem rywalizacji i wrócił na miejsce tuż za podium. Do końca wyścigu nic już się nie zmieniło i Rossi odniósł 6. zwycięstwo w tym sezonie i 103. w karierze.
Ta wygrana pozwoliła Włochowi na powiększenie do 30 punktów przewagi nad Lorenzo w klasyfikacji mistrzostw. Ważna zmiana zaszła na 3. miejscu tej klasyfikacji - Daniel Pedrosa wyprzedził nieobecnego Caseya Stonera.
Wyścigu nie ukończyło kilku zawodników, którzy ostatnio spisywali się nieźle. M.in. zdobywca drugiego miejsca w poprzednim Grand Prix - Alex de Angelis.
Wyścigi w niższych kategoriach wygrali odpowiednio: Julian Simon (125cc) i Hector Barbera (250cc).
Kolejne wyścigi odbędą się na torze Estoril w Portugalii. Będzie to niestety dopiero 4 października.