Pozycja materiału w rankingach:
31 maja członkowie legendarnego rosyjskiego motoklubu "Nochnye Volki" obchodzili dwudziestą drugą rocznicę swego istnienia. Impreza odbyła się w równie legendarnym moskiewskim klubie "Sexton".
"Nochnye Volki" to niezwykła organizacja motocyklistów. Niezwykła i to nie tylko dlatego, że jest pierwszą i największą w Rosji. W latach 80., do ZSRR zamkniętego za "żelazną kurtyną" od czasu do czasu przedostawała się muzyka rockowa, organizowano nielegalne, ścigane przez władze koncerty. W tamtym czasie nikt nawet nie mógł pomyśleć o organizacji klubu motocyklowego. Tymczasem w całym ZSRR nie brakowało młodych ludzi spragnionych swobody i przeciwnych reżimowi ograniczającemu wolność jednostki. Motocykliści, niechętnie widziani przez władze tworzyli grupy, które łączyły poglądy i zainteresowania. 
Podkreślając swój patriotyzm i przywiązanie do religii prawosławnej, jednocześnie wyraźnie odżegnują się od szowinizmu i wszelkich ruchów ekstremistycznych. "Nochnye Volki" od dawna są organizacją międzynarodową, której przedstawiciele zrzeszają się w oddziałach na Białorusi, Ukrainie, Łotwie, a także w Bułgarii, Macedonii, Niemczech, Serbii i Rumunii.
Wyjątkową charyzmą odznacza się lider "NV" - wszystkim znany jako "Chirurg"- Aleksander Zapdostanov, który miał ogromny udział w powstaniu Sexton'a. Ponadto jego osobowość przyczyniła się do tego, że "Nochnye Volki" stworzyli nie tylko organizację motocyklistów, lecz kulturę motocyklową z bogatą twórczością filmową, teatralną, muzyczną, działalnością sportową i designerską włącznie. Ważnym aspektem działania tego motoklubu jest wpływ na młodych, często zbuntowanych ludzi, którym wpajane są pozytywne, prawe wartości i radykalny sprzeciw narkotykom. 
Zobacz także:
Artykuły
(17)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.08)
Miejscowość: Moskwa | Kraj: Polska/Rosja
O mnie: "Należenie do mniejszości, nawet jednoosobowej, nie czyni nikogo szaleńcem" George Orwell
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Stefania Najsarek 14.06.2011 17:26
Pasje łączą ludzi - znana prawda! Tu motoryzacyjna oficjalnie eksponowana,
równocześnie służyła wyższym celom. Piękna idea!
Izo, "Chirurg" na pierwszy rzut oka, robi niesamowite wrażenie!
Michałowi było sympatyczniej? :-)))
Antek" Wind Child" 13.06.2011 19:21
Znamy motocyklistów za wschodniej - http://braniewiak.wm.pl/49326,Z-rykiem-silnikow-motocykli-wizyta-gubernatora-na-cmentarzu.html
Donald Pottier i jego jet car, czyli... 6 tys. KM. Zobaczcie sami!
(odsłon: +887)