Facebook Google+ Twitter

MotoGP: Triumf Rossiego w Wielkiej Brytanii. Marquez bez punktów

Deszczowe Grand Prix Wielkiej Brytanii prawdopodobnie może okazać się decydującą rundą sezonu dla losów mistrzostw. Na ulewnym torze triumfował Valentino Rossi. Lorenzo dojechał poza podium, z kolei Marquez zakończył wyścig na deskach!

 / Fot. motorsport.comPrognozy na wyścig od kilku dni nie były najlepsze i okazały się trafne. Żaden z zawodników nie zaryzykował jednak założeniem opon na deszcz i wszyscy wyjechali na tor z przejściową mieszanką. Już podczas okrążenia formującego nastąpiły pierwsze opady. W tej sytuacji każdy zjechał do boksów po inny motocykl. Stewart wyścigu zablokował jednak wyjazd z pit lane, ponieważ zarządzono przerwanie wyścigu i wznowienie startu za dwadzieścia minut. Motocykliści musieli więc ponownie ustawić się na polach startowych i wszystko rozpocząć od nowa. Na deszczowym ogumieniu jako pierwszy w zakręt Copse wjechał Jorge Lorenzo (Movistar Yamaha). W pierwszym zakręcie po kontakcie z Aleixem Espargaro (Suzuki) z rywalizacji odpadł Kolumbijczyk Yonny Hernandez (Pramac Racing). Hiszpan nie był jednak w stanie długo utrzymać prowadzenia. Wyścig prowadził przez dwa okrążenia, by potem stracić swą pozycję w zakręcie The Loop zarówno na rzecz Rossiego (Movistar Yamaha), jak i Marca Marqueza (Repsol Honda). Podczas gdy liderzy uciekali reszcie stawki, Lorenzo tworzył za sobą pociąg zawodników. Za nim podążali dwaj kierowcy LCR Hondy – Brytyjczyk Cal Crutchlow i Australijczyk Jack Miller, który jeździ w klasie Open. Niestety w zakręcie Vale Miller zbyt optymistycznie zaatakował Anglika i obaj wypadli z toru. Crutchlow zdołał jeszcze wrócić do boksów, by wymienić maszynę, jednak już na pierwszym okrążeniu, w zakręciu Becketts ponownie zaliczył deski i na dobre odpadł z rywalizacji. Za Por Fuerą znakomicie spisywali się włoscy kierowcy Ducati – jednym z nich był Dovizioso, jednak drugim nie Andrea Iannone, lecz Danilo Petrucci, reprezentujący juniorską ekipę bolońskiej marki – Pramac Racing. Oba manewry, tak jak w przypadku Rossiego i Marqueza, odbyły się w The Loop. Rozproszony Lorenzo został wyprzedzony także przez Pedrosę, który znalazł się przed rodakiem w zakręcie Copse. W grupie pościgowej był także Pol Espargaro, lecz Hiszpan także zaliczył wywrotkę. Młodszy z braci Espargaro wrócił do rywalizacji, jednak kilka okrążeń później ponownie wylądował na deskach. Marquez trzymał się Rossiego, jednak na dziewięć okrążeń przed końcem wyścigu doszło do wydarzenia, które prawdopodobnie już całkowicie wyklucza go z walki o obronę tytułu. Za zakrętem Copse motocykl Hiszpana zastrajkował i po chwili poleciał w żwir razem z zawodnikiem. Na szczęście mistrzowi świata nic się nie stało, lecz w tej sytuacji tracił już do Rossiego aż 77 punktów. The Doctor momentalnie spuścił z tonu, przez co w drastycznym tempie zaczął zbliżać się do niego rewelacyjny Petrucci. Na trzy okrążenia przed metą Włoch jednak podkręcił tempo i pewnie przeciął linię mety, wygrywając w tym sezonie po raz czwarty, w tym pierwszy raz na Silverstone. Dla Petrucciego to pierwsze podium w karierze i potwierdzenie, iż zasługuje na starty w zespole Pramac Racing. Podium dopełnił Dovizioso, który mimo błędu na dwa okrążenia przed końcem zdołał odeprzeć atak Lorenzo i po raz piąty stanął na podium w tym roku. Jest to także drugi wyścig po GP Kataru, w którym pierwszą trójkę zajęli Włosi (wtedy dopełnił go Iannone). Dani Pedrosa (Repsol Honda) przez pewien czas jechał przed Lorenzo, jednak ostatecznie musiał zadowolić się piątym miejscem. Szósty na metę wjechał Anglik Scott Redding, który zaliczył znakomitą końcówkę wyścigu, awansując na tę lokatę z drugiej dziesiątki. Jeżdżący w tym roku w zespole Marc VDS Redding w ten weekend podpisał kontrakt z Pramac Racing, więc ten wynik jeszcze bardziej podnosi jego notowania. Za nim linię mety przeciął Bradley Smith, który z kolei przedłużył umowę z Monster Yamahą Tech3 oraz Andrea Iannone z Ducati. Czołową dziesiątkę dopełnili Aleix Espargaro oraz jego rodak Alvaro Bautista, który po raz pierwszy w tym roku dowiózł swoją Aprilię w pierwszej dziesiątce. Do mety nie dojechał jego partner zespołowy z Niemiec Stefan Bradl, który co ciekawe ma duże szanse na utrzymanie tej posady w przyszłym roku. W klasyfikacji generalnej Rossi powrócił na prowadzenie w mistrzostwach, zyskując 12-punktową przewagę nad partnerem z zespołu. Czy jest jeszcze szansa, aby Marquez zdołał obronić tytuł mistrzowski? W obecnej sytuacji będzie to niezwykle trudne, o ile niemożliwe. Kolejny weekend za dwa tygodnie na torze w Aragonii i będzie to pierwsza szansa dla zawodnika z numerem 93, aby spróbować zniwelować stratę do lidera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.