Facebook Google+ Twitter

Motomyszy w finale Speedway CenterNet Ekstraligi

Pogrom zafundowali bydgoszczanom zielonogórscy jeźdźcy w drugim półfinałowym meczu, który wygrali z "Gryfami" 57:32.

Falubaz Zielona Góra / Fot. Logo klubu Falubaz Zielona GóraGdy przed tygodniem w Bydgoszczy mieliśmy okazje oglądać bardzo ciekawe zawody, po których bydgoszczanie mieli 12 punktową przewagę nad żużlowcami z Zielonej Góry wydawało się, że może dojść do wielkiej niespodzianki i zespół słabo jeżdżący w rundzie zasadniczej może awansować do finału. Niespodzianki nie było, a mecz od początku układał się korzystnie dla gospodarzy, którzy przygotowali bardzo ciężki tor do jazdy.

W pierwszym wyścigu kompletnie zaspał na starcie zastępujący Szymona Wożniaka, Damian Adamczak. Nie najlepiej ze startu wyszedł również wczorajszy zwycięzca GP Słowenii Emil Sajfutdinow, który ostatecznie uplasował się na drugiej pozycji za Grzegorzem Zengotą, który przywiózł pierwsze zwycięstwo dla gospodarzy.

Na grzęzawisku, które przygotowali gospodarze nie mogli poradzić sobie również bydgoscy seniorzy, Jonsson i Chrzanowski, którzy dojechali do mety z dużą stratą do powracającego po kontuzji Piotra Protasiewicza oraz Nielsa Kristiana Iversena. Trzeci bieg można nazwać początkiem złego dla bydgoszczan. Najpierw taśmę dotknął Antonio Lindbaeck, a następnie osamotniony Buczkowski zanotował defekt na drugiej pozycji, co dało gospodarzom zwycięstwo 5:0. Do obrony zaliczki z pierwszego meczu próbował zachęcać w czwartej gonitwie Jonas Davidsson, który wspólnie z Sajfutdinowem przywiózł pierwsze podwójne prowadzenie dla gości pokonując Zengotę i słabiej dysponowanego tego dnia Dobruckiego. Polonia Bydgoszcz / Fot. Logo klubu Polonia Bydgoszcz

Po piątym wyścigu na tablicy świetlnej pojawił się wynik 20:9 dla gospodarzy, a to za sprawą świetnie spisującego się Lindgrena oraz Walaska, którzy spokojnie pokonali Chrzanowskiego oraz Jonssona, który miał defekt motocykla tuż przed rozpoczęciem biegu. Szczyptę szczęścia jeźdźcy znad Brdy otrzymali w kolejnej gonitwie, gdzie kolejną usterkę motocykla miał Krzysztof Buczkowski, ale tym razem na kilka metrów przed zakończeniem biegu, co pozwoliło mu dowieźć wcześniej wywalczone dwa punkty i remis dla drużyny. Po siódmym, remisowym, wyścigu wynik dwumeczu był nadal korzystniejszy dla Polonii Bydgoszcz, ale z 12-punktowej zaliczki zostało niewiele i trener Zenon Plech postanowił wysłać do boju, w biegu ósmym, Jonasa Davidssona jako rezerwę taktyczną. Manewr ten nie przyniósł jednak spodziewanego efektu, gdyż to zielonogórscy kibice cieszyli się po tym biegu ze zwycięstwa 4:2, oraz odrobienia strat z pierwszego meczu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Gratulacje z Leszna dla Falubazów, będe im kibicował we finale z Apatorem;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Motomyszy z Marsa Oł je!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i Zielona Góra będzie jeździć z Toruniem a szkoda.My tylko o brąz.Zobaczymy co bedzie dalej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.