Facebook Google+ Twitter

Motorniczy odpocznie, tramwaj pojedzie ze zmiennikiem

Wrocław, chcąc usprawnić komunikację miejską, testuje nowy system pracy motorniczych. Na pętlach odpoczywać będzie tylko człowiek, tramwaj pojedzie dalej.

Tramwaj marki Skoda wykorzystywane na liniach 6 i 7 / Fot. Bartosz SenderekSystem testowany jest na liniach 6 i 7. Przejazd "szóstką" z południowej części Wrocławia na Kowale zajmuje około 45 minut. Po przejechaniu tej trasy prawie tyle samo czasu na odpoczynek dostawał motorniczy, przerwę w kursowaniu miała też maszyna warta 8 mln złotych. Teraz ma się to zmienić, na pętli do pojazdu będzie wsiadał zmiennik, dzięki temu nowoczesne tramwaje będą mogły kursować częściej, a pracownik MPK oczekując na kolejną Skodę odpocznie przed dalszą pracą.

Na razie system będzie testowany wyłącznie na liniach obsługiwanych przez Skody, w przyszłości takie rozwiązanie może być wykorzystywane na innych liniach. Aktualnie jest to niemożliwe, zbyt dużego poboru prądu mogłaby nie wytrzymać dzisiejsza instalacja elektryczna. Nowe stacje transformatorowe we Wrocławiu są dopiero budowane.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

To wszystko jest piękne. Nawet bardzo piękne. Jednak teoria przegrywa z praktyką. Czas przejazdu trasy ustalony dla linii np. 7 zdaje egzamin w sobotę lub niedzielę. W pozostałe dni jest nierealny. Nie uwzględnia korków, świateł na których tramwaj stoi a samochody jadą, wielu nakładających się linii. Tramwaj też porusza się w ruchu ulicznym i nie wyprzedzi stojącej przed nim zawalidrogi. I dojdzie do takiego galimatiasu, że motorniczy oddający swoją Skodę na Krzykach nie będzie miał w ogóle pojęcia gdzie znajduje się pojazd który ma dalej prowadzić. Może się okazać, że jego zmiennik startuje opóźniony spod Marino i opóźnienie będzie "planowo" powieszał na trasie. A to jest dowodem na nierealne ustawienie czasu przejazdu przez miasto w godzinach szczytu. Wcale bym się nie zdziwił gdyby okazało się, że czas przejazdu na liniach wyznaczany był w sobotę lub niedzielę, czy nawet w nocy.
Poza tym światła często są tak ustawione, że normalny tramwaj spokojnie przejeżdża, a ponadwymiarowa Skoda nie mieści się w czasie. I motorniczy albo będzie czekał do następnych świateł albo przekroczy przepisy by zmieścić się w czasie planowanego przejazdu.
I to wszystko dla kosztujących prawie 8 milionów Skód.
I tu ciekawostka: w jakim innym mieście jeżdżą te tramwaje?
O ile się orientuję to w żadnym.
Nasi włodarze zakupili za grube pieniądze kota w worku, eksperymentalny produkt Skody.
W przetargu inne firmy prezentowały swoje sprawdzone już tramwaje, i tańsze.
Przecież tramwaje we Wrocławiu produkuje Bombardier, Wraz. Z pewnością firmy te dostosowały by swoje produkty do potrzeb miasta, taniej i lepiej jak Skoda.
A co będzie ze Skodami jak skończy się serwis gwarancyjny?
Czy część Skód stanie jako magazyn części zamiennych dla pozostałych? Skoda potrafi nagle z siebie rozkraczyć się na torach i ... martw się pasażerze.
Z kolei Wrazy są świetne, szybsze od Skody, znacznie cichsze. Nie są sztywno zawieszone jak czeskie wynalazki. I serwis jest dosłownie pod ręką.
Niestety, ci którzy decydują o taborze którym my mamy jeździć jako pasażerowie raczej z niego nie korzystają.
Auta służbowe są znacznie wygodniejsze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajnie:)
Oczywiście szkoda, że tylko 6 i 7, bo w dużej części się pokrywają, ale od czegoś trzeba zacząć:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.