Tramwaj na światłach awaryjnych, korek pojazdów, zablokowana ulica a motorniczy w sklepowej kolejce
Wczoraj
tuż przed godziną 22
w Krakowie
na ul
Kalwaryjskiej stanął ruch pojazdów. Nic nie wskazywało na to, że zdarzył się jakiś wypadek, ale tramwaje stały w kolejce jeden za
drugim, a pomiędzy nimi samochody. Ulica była całkowicie zakorkowana. Z ciekawości
wyszedłem zobaczyć
co się dzieje, ale
niczego niepokojącego nie zauważyłem. Nagle z pobliskiego sklepu wybiegł motorniczy
z zakupami, wsiadł do tramwaju i jak gdyby nigdy nic, odjechał.
Przez chwilę stałem zaskoczony. Widać tak też można.
Rano postanowiłem
zasięgnąć informacji u rzecznika prasowego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji – nic nie
wiedział o nocnym zdarzeniu na Kalwaryjskiej, ale sprawdził moją informację.
Motorniczy przyznał się do zakorkowania ulicy. - Zostaną w stosunku do niego wyciągnięte konsekwencje służbowe za przekroczenie przepisów ruchu drogowego i regulaminu MPK – powiedział
Wiesław Szapalski.
Zobacz także:
Artykuły
(39)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.93)
Wiek: 56 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Lidia Raś 21.02.2007 22:54
To kolejny przyklad, że w Krakowie duch nie ginie :-). Przed laty, gdy mieszkałam jeszcze w Krakowie, na przystanku pod Pocztą Główną podszedł do tramwaju niewidomy. Motorniczy wysiadł, przywitał sie z nim, po czym niewidomy zajął jego miejsce i ...tramwaj ruszył. Pasażerowie zamarli, a dopiero po chwili okazało się, że dwaj motorniczowie zrobili pasażerom dowcip!
Mir Nalezińskí 21.02.2007 21:25
Brawo i plus za czujność i interwencję. Ciekawe - jeśli za miesiąc ktoś zajrzałby do papierów mayorniczego to czy znajdzie jakąś naganę? Jak myślicie?
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +260)