Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5788 miejsce

Motory i quady rozjeżdżają górskie szlaki!

Podmuch spalin, syk opon i gruchot silnika. Nie byłoby nic dziwnego, gdyby wymienione "efekty specjalne" nie towarzyszyły nam na górskich szlakach. Kiedyś to było nie do pomyślenia, dziś pojazdy w górach mogą stać się ważniejsze od turystów.

Motocykle na szlaku! / Fot. Marcin NowakMłodzi, zamożni ludzie kupują terenowe Yamahy, Hondy czy Kawasaki bez lamp, świateł stopu i homologacji, nieprzeznaczone do ruchu na drogach publicznych. W weekendy ładują je na lawety i jadą do podgórskich miejscowości. Ruszają grupami na turystyczne szlaki, lekceważąc zakazy wjazdu motocykli do lasów i parków narodowych. Pojazdy te nie tylko stanowią zagrożenie dla turystów, którzy dotychczas byli głównymi i oczywistymi odbiorcami sieci szlaków PTTK, ale niszczą cenne składniki przyrodnicze. Pomijając złamanie ciszy górskiej czy zanieczyszczenie powietrza spalinami, co w środku parku narodowego czy rezerwatu kiedyś byłoby nie do pomyślenia, niszczą poszycie leśne, murawy kserotermiczne, cenne rośliny czy uprawy.

W internecie bez trudu można znaleźć ogłoszenia o ekscytujących rajdach samochodami terenowymi, quadami (motory na czterech kołach) i skuterami śnieżnymi, zwłaszcza po górskich i leśnych trasach Gorców, Podhala i Beskidów. Przybywa wypożyczalni quadów, rośnie popyt na motory crossowe.

Reporter Wiadomości24.pl sprawdził, jak grupa motocyklistów przecina górski szlak, na wysokości 1100 metrów n.p.m. między Rysianką a Pilskiem w Beskidzie Żywieckim. Wszystko można zobaczyć na nagranym filmie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że intruzi znajdowali się w rezerwacie ścisłym "Pod Rysianką". Turyści muszą im ustępować miejsca, schodzić ze szlaku. To kuriozalna sytuacja...





Obowiązujące przepisy, regulujące poruszanie się w lasach i parkach narodowych pojazdów silnikowych, są nagminnie łamane. Bezkarność kierujących nimi, w dużej mierze spowodowana jest brakiem obowiązku znakowania tego typu pojazdów, jak również tym, że do ich prowadzenia nie są wymagane jakiekolwiek uprawnienia. Służby parkowe i leśne, a nawet policja, widząc ewidentne naruszenie prawa, nie są w stanie zidentyfikować sprawcy. GOPR jest bezradne wobec wandali. Leśnicy i strażnicy nie dysponują sprzętem, zdolnym dogonić żądnych uciech zmotoryzowanych "turystów".

6 marca w Krakowie z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego odbyło się spotkanie poświęcone problemowi obecności pojazdów silnikowych na górskich szlakach. Aby zapobiec dalszej degrengoladzie na szlakach i ewentualnie rozwiązać problem, PTT podniosło osiem punktów, które należy spełnić w celu uregulowania obecności pojazdów silnikowych na górskich szlakach turystycznych, w lasach oraz na terenach przyrodniczo cennych:

1. Obowiązek ewidencji i znakowania wszystkich pojazdów silnikowych;
2. Zapewnienie egzekwowania przez właściwe służby obowiązujących przepisów prawa, dotyczących poruszania się pojazdów silnikowych w parkach narodowych i w lasach;
3. Zaostrzenie kar dla osób łamiących prawo i jeżdżących pojazdami silnikowymi po parkach narodowych i lasach;
4. Zacieśnienie i koordynacja współpracy policji oraz służb leśnych i parków narodowych;
5. Kontrolowanie przez policję punktów sprzedaży i wynajmu pojazdów silnikowych;
6. Nałożenie na właścicieli punktów wynajmu pojazdów silnikowych obowiązku wskazania miejsca legalnego korzystania z tychże pojazdów;
7. Wprowadzenie zakazu poruszania się pojazdów silnikowych poza drogami publicznymi na terenie parków krajobrazowych;
8. Podjęcie przez władze samorządowe działań w celu wskazania terenów i wyznaczenia odpowiednich tras dla pojazdów silnikowych takich jak quady, motocykle crossowe czy skutery śnieżne.

Rozpoczęto działania w Sejmie. Na prośbę PTT posłanka Barbara Bubula z PiS, złożyła niedawno interpelację, domagając się od rządu m.in. zaostrzenia kar oraz wprowadzenia bezwzględnej ewidencji i oznakowania wszystkich motocykli terenowych i quadów. Na razie pod naciskiem społecznym w uchwalonej niedawno nowelizacji kodeksu drogowego służby leśne i parków narodowych uzyskały większe możliwości kontroli pojazdów. Czy to wystarczy?

Stąd możesz pobrać listę poparcia i pomóc PTT w rozwiązaniu problemu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

Piomay, dobrze mowisz!

Komentarz został ukrytyrozwiń

ps: Jak nie zrozumiecie to mozecie od razu artykul zasypac minusami, w koncu jezdzilem po lesie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin napisales: "Moja praca dyplomowa traktowała również o tym. Cały rozdział o rowerach górskich i krossach a konkretnie o zagospodarowaniu śląskich hałd dla tego typu użytkowników. Moim projektem zainteresował sie UM"

No i o to wlasnie chodzi. To jest jakies rozwiazanie. Ale w Twoim tekscie nie przedstawiles problemu "z tej drugiej strony"

a calej reście, która nie potrafi zrozumieć że każdy medal ma dwie strony proponuje przeczytać: [a]link _sniegiem_16514.html[/a] Albo zrozumiecie, albo dalej bedziecie zyc w swoim malutkim swiatku z klapkami na oczach, przekonani ze oprocz Waszego, zaden inny swiat nie istnieje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.08.2007 22:50

Piomay: istnieje duzo latwiejszych sposobow na kompromitacje wlasnej osoby... Ty jednak wybrales kompromitacje tutaj... Coz, twoja decyzja... jednak dawno juz nie czytalem czegos tak idiotycznego, jak Twoje wypociny... Chetnie napisalbym wiecej, ale przyjdzie wozny i mnie skasuje... :-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.08.2007 21:52

Piomay - to Ty nie rozumiesz. Odpowiem Ci w takim ukladzie obrazowo, zeby zalapal - bardzo lubie strzelac do motocyklistow z wiatrowki. Ja wiem, ze to jest zabrobione. Ale ja lubie i nic na to nieporadze. Prosilem wszystkie urzedy, zeby postawily mi jakas tarcze, ale nie chca. To w co ja mam strzelac?

A juz mniej ironicznie. Spotkales sie z przypadkiem, zeby (dawniej) z podatku drogowego ktos "odpalal" jakas kwote na utrzymanie szlakow gorskich? Albo teraz z paliwa? Jakos dziwnie sie utarlo wsrod niektorych, ze co wydaje sie niczyje, to jest moje. Szlaki turystyczne nie sa niczyje, i bynajmniej nie zostaly stworzone do tego, by je ujezdzac motorami. A pomyslales, ze po takich szlakach czasami chodza dzieci?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem tak Piotrze. Jeśli już ktoś bardzo chce swoją krossówką wjechać w góry niech to zrobi tam gdzie turystyka piesza nie wiedzie prymatu ok? JEst tyle dróg polnych, traktów leśnych, dróg zwozu drewna itd. Dlaczego akurat górskie szlaki!? Potem patrzę pod nogi i nie mam jak przejść bo powstają kałuże od zabuksowanych kół i de facto trzeba co kilkadziesiąt metrów pokonywać dziwne przeszkody. Że o hałasie, wzniecaniu tumanów kurzu nie wspomnę. Jestem jak najbardziej za tworzeniem specjalnych torów. Ba! Moja praca dyplomowa traktowała również o tym. Cały rozdział o rowerach górskich i krossach a konkretnie o zagospodarowaniu śląskich hałd dla tego typu użytkowników. Moim projektem zainteresował sie UM. Wiec co złego to nie ja. Znam rację jednych i drugich. Ale z hal, gór i szlaków a przede wszystkim rezerwatów powiem niegrzecznie "wypad!"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kolego Part, nie rozumiesz i mysle ze nigdy nie zrozumiesz...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.08.2007 21:11

"To powiedz mi gdzie mam jezdzic?". Po ulicy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

ps: Osobiscie tez uwazam ze jazda po szlakach jest niedpouszczalna, ale rozumiem tych jezdzacych. (przynajmniej sie staram) Oni tez chca miec frajde z gor. troszke innaczej pojmowana niz przecietny Kowalski. Tez smigam troszke po terenie, wybieram wtedy takie drogi na ktorych nie ma ludzi, lub po prostu jezdze po lesie. Niestety - to tez nie jest mile widziane. To powiedz mi gdzie mam jezdzic?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcinie, Moja ocena Twojego tekstu jest surowa bo nie zadales sobie trudu pogadania z tymi ludzmi. Rozumiem, mogl ktorys nie chciec rozmawiac, ale mysle ze jakbys zadal sobie trud ktos w koncu by z Toba pogadal. Wszystko zalezy rowniez od tego w jakis sposob zaczynales rozmowe ;-) Niestety widze rowniez w tym artykule duze braki z elementarnej wiedzy na temat Kodeksu Drogowego. Wiec moze pare zdan po kolei: Po pierwsze: wszedzie na swiecie sa wyznaczane trasy do jazdy motocyklami, tak samo jak do pieszych wedrowek czy konnych przejazdzek. W Polsce tego brakuje. Po drugie: motocykl czy quad musi byc zarejestrowany wtedy kiedy porusza sie po drogach publicznych. Nie sadzisz chyba ze motocykle scigajace sie po torach powinny podlegac przepisom Prawa o Ruchu Drogowym ? Las nie jest droga publiczna dlatego prawnie nikt i nic nie jest w stanie zmusic wlasciciela wyczynowej crosowki do jej rejestracji (zreszta takie wyczynowej crosowki nie da sie zarejestrowac - chodzby z powodu zbyt duzego halasu) Po trzy: zamiast psy wieszac na motocyklistach i walczyc z nimi powinines walczyc (tak jak motocyklisci) o to aby powstawalo wiecej torow enduro/cross czy o to zeby wyznaczac tereny do jazdy na tych motocyklach. Walka i zakazy nie rozwiaza sprawy. Ludzie - turysci piesi tez niszcza gory, czemu nikt nie wpadl na pomysl zeby im zakazac ruchu w gorach? czemu nikt nie zakazuje niszczyc gor rowerzystom ktorych jest mnostwo a ktorzy nie dosc ze niszcza szlaki to w wiekszosci jezdza poza szlakami.

Droga do celu nie wiedzie poprzez zakazy, a sensowne wyjscie z sytuacji i zaspokojenie potrzeb wszystkich zainteresowanych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.