Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29505 miejsce

Motoryzacyjny rarytas atrakcją pikniku w Krojantach

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-09-01 11:58

Dla każdego fana zabytkowej motoryzacji cennym nabytkiem jest BMW Sahara czy Zundapp. Jeszcze większym kąskiem jest wojskowa wersja marki Gnome & Rhone AX 2.

Taki właśnie motocykl znakomicie odrestaurowany będzie atrakcją historycznego pikniku w Krojantach w niedzielę. Fot. Radosław Osiński

Gdyby nie uszkodzenie wału Kardana w czasie II wojny światowej, cenny motocykl zniknąłby z oczu chojnickiego pasjonata. Szczęśliwym trafem od dziesięcioleci jest w rękach rodziny Przewoskich. Motocykl Gnome & Rhone AX 2 to unikat - niewiele ich pozostało w Polsce. Tym bardziej warto przyjrzeć mu się z bliska. Dodatkowo starannie odrestaurowana maszyna ma swoją niezwykłą historię.

Porzucony podczas ucieczki


- To oryginalny motocykl wojskowy armii niemieckiej z okresu II wojny światowej - zaznacza Tadeusz Przewoski. - W ten właśnie egzemplarz był wyposażony korpus niemieckiej policji szturmowej stacjonujący w rejonie Rolbika w gminie Brusy.
Niemcy oczekiwali na zrzut spadochroniarzy. W 1945 roku podczas natarcia w tym rejonie wojsk radzieckich uciekający Niemcy przez wioskę Milachowo-Młyn porzucili ten uszkodzony motocykl, w zwężającym się leju między Zbrzycą a skarpą i tak pozostał.
- Tuż po wojnie mój ojciec pomagał w Rolbiku przy wywożeniu drewna z lasu, a w zamian za pomoc dostał ten motocykl.
W tym czasie motocykl trafił do domu, ale przez długi czas był w kawałkach:
silnik u ojca, rama u jego kuzyna. Taką maszynę ciężko było przechować, bowiem tuż po wojnie po Polsce krążyli rozmaici kolekcjonerzy i inni amatorzy takiego sprzętu. Zabierali wszystko co niemieckie. Troskliwi opiekunowie zadbali jednak, by pozostał w dobrych rękach.

Dajmy drugie życie


Pewnego dnia zapytałem ojca: co dalej z tym silnikiem? - opowiada Tadeusz.
Pytanie zadane zostało w samą porę, bo ojciec miał już pomysły, by silnik wykorzystać w gospodarstwie do jakiejś maszyny, na przykład, do odśnieżania!
Jak mówi Tadeusz, jego ojciec zgodził się na ponowny montaż, aby tylko
za długo się nie przeciągał.
- Od kuzyna, który mieszkał w Parzynie odzyskałem ramę od motoru i w ten sposób trzy lata temu rozpoczęło się nowe życie motocykla - relacjonuje właściciel. - Moi znajomi patrzyli przerażeni na te części: jak chcesz to zrobić? - pytali.
Niezbędne okazały się wytrwałość i autentyczna pasja, a także pomoc podobnych mu ludzi.
Koła udało się kupić od konesera z Kalisza, który ma dwa kolejne egzemplarze „Gnoma”. W poszukiwaniu innych części losy zawiodły Tadeusza nawet do Niemiec na potężne autobazary. W ten sposób udało się odnaleźć niemal wszystkie brakujące detale. Jedynym współczesnym elementem jest przedni reflektor.

Atrakcja po latach


Trzyletni trud się opłacił. Teraz Gnom sprawuje się znakomicie, zaistniał podczas święta Powiatu Chojnickiego, widziano go także w Pruszczu Gdańskim. Tadeusz Przewoski przystał do tucholskiego stowarzyszenia pojazdów zabytkowych. Dzięki temu zyskał pomoc innych pasjonatów, a także możliwość zarejestrowania pojazdu. Może nim jeździć po polskich drogach zgodnie z przepisami. W niedzielę „Gnom” zadebiutuje w Krojantach. Czy wejdzie w skład kawalkady motocyklistów grających Niemców?
- Trochę boję się o niego - zdradza Tadeusz. - Ale na pewno wyeksponuję go, by można go oglądać z bliska.
Tadeusz Przewoski ma już kolejne plany związane z Gnomem.
- Chciałbym trafić na nim do miejsca, w którym został porzucony przez Niemców i tam utrwalić to na fotografii.
Obecny właściciel chce też uszanować dotychczasowy zwyczaj i pozostawić motor w rodzinnych rękach. Dlatego w konstrukcji ukryty jest... testament dla potomków.

Z historii fabryki

Société des Moteurs Gnome et Rhone, paryska fabryka silników lotniczych, powstała w 1915 r. z połączenia dwóch zasłużonych wytwórni - Gnome (1905) i Le Rhone (1912), które produkowały silniki dla potrzeb lotnictwa francuskiego. W latach 1920-1959 również producent motocykli. W 1920 Gnome & Rhone kupiła licencję na produkcję brytyjskiego motocykla ABC (All british Company). Później w 1935 pojawił się górnozaworowy typ X - 746 cm oraz w 1937 r. model skonstruowany specjalnie dla potrzeb wojska AX2 - 800 cm z dwucylindrowym silnikiem dolnozaworowym. Ten właśnie model jest własnością Tadeusza Przewoskiego, tyle że wyprodukowany w 1943 roku, gdy fabrykę przejęli Niemcy. Po II Wojnie światowej, na mocy rozporządzenia de Gaulle'a z 29 maja 1945 firma została znacjonalizowana i pod nazwą SNECMA istnieje do dziś, uczestnicząc w pracach nad najnowszymi konstrukcjami lotniczymi oraz w kosmicznych programach badawczych. Do 1959 SNECMA produkowała jeszcze pod nazwą Gnome Rhone motocykle dwusuwowe o pojemnościach 125, 175 i 200 cm.
Radosław Osiński

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.