Facebook Google+ Twitter

Mourinho. Za kulisami zwycięstw - recenzja

Jak to jest cały czas wygrywać? Czy trzeba mieć patent na wygrywanie, czy po prostu trzeba mieć szczęście? Szczęście, podobno sprzyja lepszym. Jak jest w przypadku Jose Mourinho, który w swoim dorobku ma już niemal wszystko?

Okładka książki "Mourinho. Za kulisami zwycięstw" / Fot. Wydawnictwo Sine Qua NonKsiążka o Mourinho

"Mourinho. Za kulisami zwycięstw" składa się z jedenastu rozdziałów, które kończą się statystykami. Wstęp do historii o "The Special One" popełnił Jorge Mendes, jeden z najlepszych agentów piłkarskich, który nie ma wątpliwości, że gdyby sam miał grać, chciałby, aby jego trenerem został Jose Mourinho. Każdy rozdział, to odrębna historia, która rozpoczyna się w Benfice, a kończy w Realu. To opowieść dwóch ludzi - Luisa Miguela Pereiry i Nuno Luza o niezwykłym człowieku, opatrzona ciekawymi opiniami i zakończona krótkimi listami ludzi ze świata futbolu, skierowanymi do samego bohatera książki, którzy dzielą się dobrymi słowami o Jose i życzą mu jak najlepiej w dalszej karierze trenerskiej.

Napisana patetycznym, wychwalającym Jose językiem książka. Czytając, można odnieść wrażenie, że ma się w ręku historię jakiegoś króla, czy księcia, ale Jose to przecież jeden ze współczesnych władców światowego futbolu. Już sama okładka przyciąga swoją wyjątkowością. Tajemnicza czerń i jasna twarz Mou kojarzyć się mogą z greckimi posągami. Twarz Mou wygląda jak antyczny portret filozofa czy przywódcy, idealizujący jego osobę, podkreślający jego autorytet. Przenikliwość i mądrość, które później na kolejnych kartach książki są potwierdzane przez wypowiadających się.

Czasem zachwyt nad osobą Mou może wydać się przesadzony, ale z drugiej strony, osoby takie jak Drogba, czy Frank Lampart potwierdzają, że Mou jest jednym z najlepszych trenerów, więc jak nie popaść w zachwyt? Książka adresowana jest nie tylko do kibiców Realu Madryt, Chelsea, czy Interu Mediolan. Mogą sięgnąć śmiało po nią również ci, którzy nie trawią Jose, nie po to, by zmienić o nim mniemanie, a po to, by chociaż odrobinę poznać mechanizm działania wielkiego trenera i kulisy jego postępowania.

Osobiście daleka jestem od wychwalania pod niebiosy osoby "The Special One", jednak wielu rzeczy odmówić mu nie można. Choć piłkarz z niego żaden, wielkim trenerem jest i nie wynika to tylko i wyłącznie z jego nazwiska i pozycji, jaką dają mu zdobyte tytuły i nagrody. W tym co robi i jak to robi, jest pewien pomysł, pewien mechanizm, który zaopatrzony jest w plan A, B i C, a jeśli to się nie uda, Jose ma w zanadrzu asa, którego wyciąga ze swojej głowy jak z czarodziejskiego kapelusza.

Książka przyciąga, a stosowana narracja pozwala na szybkie pokonanie kolejnych stron, których się nie czyta, a wręcz chłonie. Mnie przeczytanie książki zajęło jedną podróż pociągiem z Rzeszowa do Krakowa i z powrotem...

Książka ta, wydana przez Wydawnictwo Sine Qua Non dodatkowo nie ma tyle literówek, które są znakiem charakterystycznym innych biografii piłkarskich. Przyznam szczerze, że po kilku przeczytanych już pozycjach SQN, wypatrywałam błędów już na pierwszych stronach. Ku mojemu zdziwieniu na pierwszy trafiłam na ok. 150 stronie, dlatego czytając, nie zniechęcą nikogo błędy drukarskie. Praca korektora na piątkę z plusem.

"Nie jest to zwykła książka o José Mourinho. Dowodem na to jest długa lista osób, które - oprócz niego samego - sprawiły, że napisanie jej stało się możliwe."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.