Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

38760 miejsce

Mów mi: Michael Jackson…

Nie byłam na żadnym z jego koncertów. Nawet nie miałam okazji uścisnąć mu ręki. Mam jednak szczególne wspomnienie związane z Michaelem Jacksonem, którym nie każdy może się poszczycić. Artysta pozostawił niezatarty ślad w moim życiu.

To był rok 2006. W naszym małomiasteczkowym teatrze w Belize lokalne Liceum Ekumeniczne, w którym pracuję, przygotowało przedstawienie, będące promocją młodych talentów. Wybór utworów muzycznych został dokonany przez organizatorów prawie jednomyślnie. Charakterystyczna muzyka i taniec Jacksona wydawały się idealnymi dla tego spektaklu. Nie mogło go przecież zabraknąć w naszej muzyczno-tanecznej wiązance, pośród takich gwiazd, jak John Travolta czy Patrick Swayze. „Thriller” to miała być jednak główna atrakcja wieczoru, na którą wszyscy czekali z niecierpliwością. Głównie z tego względu, że taniec miał być wykonany przez poważnych i rygorystycznych na co dzień nauczycieli ogólniaka.

 / Fot. Luiza MayorgaMłoda widownia, licząca kilkaset osób, szalała już na wstępie przedstawienia, zapoczątkowanego tańcem z filmu „Dirty dancing”. Kiedy jednak na scenie pojawił się następnie sam „Michael Jackson” ze swoim specyficznym moon walkiem, publiczność powskakiwała na krzesła, żeby nie stracić ani chwili z tego niezwykłego widowiska. Podczas owacji na stojąco nikt nie zauważył, na szczęście, że „Jacksonowi” trzęsły się nogi podczas tego pierwszego w życiu tańca na scenie. Tłum, wyjący z zachwytu, nie miał też pojęcia, że „Michael” z wrażenia zmienił niemal całkowicie zaplanowaną choreografię tańca. Najciekawsze okazało się jednak to, że oglądający przedstawienie zorientowali się dopiero po dłuższej chwili, kto kryje się pod przebraniem Króla Pop. Tuż przed samym zakończeniem nagrania z „Thrillera” i zejściem „Jacksona” ze sceny, z różnych stron sali rozległy się okrzyki niedowierzania: „To pani Mayorga?!”

 / Fot. Luiza MayorgaOd tamtej pory przezwisko Michael Jackson przylgnęło do mnie na stałe. Moon walk musiałam wykonywać później jeszcze kilkakrotnie, na specjalne życzenie moich wychowanków i współpracowników. Jackson pomógł mi zyskać sympatię wielu osób, przełamał pierwotne bariery kulturowe i ułatwił moje zaadaptowanie w tym egzotycznym, karaibskim kraju. Dlatego należą mu się ode mnie szczere podziękowania. Będę miło wspominać Michaela Jacksona, a jego „Thriller” pozostanie w mojej pamięci na zawsze.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dziekuje i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obrzucam Cię gwiazdkami, ale wiem, że tylko jedna tu się zatrzyma.
Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Mayorga - zdolną dziewczyną jesteś!
Naśladować Michaela Jacksona to nie lada sztuka :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

:-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.